Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy

Sebastian Sulowski

Kierowcy od lat domagali się takiej zmiany. Znak przed odcinkowym pomiarem prędkości ma pokazywać również obowiązujący limit. Resort, który wcześniej odrzucał ten pomysł, teraz rozpoczyna testy nowego rozwiązania.
- Nowy znak przed OPP pokaże także obowiązujące ograniczenie prędkości.
- Eksperyment obejmie autostrady i drogi ekspresowe.
- Badania potrwają do końca 2028 r. i zdecydują o przyszłości rozwiązania.
Przed wjazdem na kontrolowany odcinek kierowca może dostać dwie najważniejsze informacje w jednym miejscu. Nowy znak przed OPP połączy ostrzeżenie o pomiarze średniej prędkości z obowiązującym limitem. Na razie rozwiązanie nie trafi jednak na wszystkie drogi.
Nowy znak przed OPP. Resort zmienił podejście
Kierowcy długo czekali na taki ruch. Obecny znak D-51a informuje o początku odcinkowego pomiaru prędkości, ale nie przypomina, jak szybko można jechać. Trzeba więc zwracać uwagę na wcześniejsze oznakowanie i pamiętać obowiązujący limit.
Od lat pojawiały się propozycje, aby połączyć obie informacje. Ministerstwo Infrastruktury dotąd podchodziło do nich sceptycznie. Argumentowało m.in., że na tej samej drodze różne limity mogą dotyczyć samochodów osobowych, ciężarówek, autobusów czy pojazdów z przyczepami.
Teraz nastąpił zwrot. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zainicjowała projekt badawczy dotyczący nowego wzoru oznakowania. Kierowca ma zobaczyć na nim zarówno informację o OPP, jak i dopuszczalną prędkość.

Pomysł na taki znak pojawił się już w 2019 r.
To nie jest nowa koncepcja. Gdy w 2019 r. przygotowywano oznakowanie dla odcinkowych pomiarów prędkości, powstał projekt znaku D-51a z miniaturą B-33. Liczba w czerwonym okręgu miała przypominać o obowiązującym ograniczeniu.
Ostatecznie z tego elementu zrezygnowano. Do przepisów trafił znak bez limitu prędkości. Późniejsze apele kierowców i parlamentarzystów również nie przyniosły zmiany.
Temat wrócił w tym roku. O nowe oznakowanie zabiegał m.in. senator Krzysztof Kwiatkowski. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapytał też o zdanie kierowców w mediach społecznościowych. Za umieszczeniem limitu na znaku zagłosowało ponad 80 tys. osób.
Nowy znak przed OPP najpierw tylko na szybkich drogach
Nie oznacza to jeszcze powszechnej wymiany znaków. Resort zdecydował się najpierw na eksperyment. Nowy znak przed OPP zostanie przetestowany na autostradach i drogach ekspresowych objętych automatyczną kontrolą średniej prędkości.
Właśnie na szybkich trasach dodatkowa informacja może mieć duże znaczenie. Kierowca może przejechać wiele kilometrów bez skrzyżowania czy kolejnego znaku z ograniczeniem. Po wjeździe na odcinek objęty OPP trzeba jednak przez cały czas pilnować średniej prędkości.
Przypomnienie limitu przy początku pomiaru pozwoli od razu sprawdzić, jaka wartość obowiązuje na kontrolowanym fragmencie. Nie trzeba będzie zastanawiać się, czy wcześniej nie pojawiło się dodatkowe ograniczenie.

Sprawdzą mandaty, prędkość i gwałtowne hamowanie
Nowe oznakowanie nie trafi od razu do przepisów. Najpierw trzeba sprawdzić, jak zachowują się kierowcy, gdy dostają obie informacje w jednym miejscu.
Badanie obejmie m.in. prędkość pojazdów i liczbę przekroczeń. Analiza pokaże również, czy nowe oznakowanie ogranicza gwałtowne hamowanie przed początkiem OPP oraz jaki ma wpływ na bezpieczeństwo ruchu.
Projekt potrwa do końca 2028 r. Dopiero wyniki eksperymentu pokażą, czy rozwiązanie sprawdzi się na tyle dobrze, aby wprowadzić je na szerszą skalę.
Nowy znak przed OPP może rozwiązać stary problem
Dla kierowcy zmiana wydaje się niewielka. W praktyce nowy znak przed OPP może usunąć jedną z największych wad obecnego oznakowania. Informacja o kontroli i limicie znajdzie się w tym samym miejscu.
Na razie trzeba jednak pamiętać, że rusza program badawczy, a nie ogólnopolska wymiana znaków. Testy obejmą wybrane autostrady i drogi ekspresowe, a na ostateczną decyzję trzeba będzie poczekać.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa

Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
Ostatnie artykuły
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
- Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
- Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?
- Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa
- Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych