Dziś miał być koniec kasowania punktów za prędkość. Czy MSWiA złagodziło rewolucję?
Sebastian Sulowski

Od 3 czerwca zmienią się zasady kasowania punktów karnych po szkoleniu w WORD. Zapowiadana rewolucja nie została jednak odwołana, tylko złagodzona. Punkty za przekroczenie prędkości nadal będzie można odjąć, ale wyłącznie przy mniejszych naruszeniach.
- Redukcja punktów za prędkość nie zniknie całkowicie z nowych przepisów.
- Szkolenie w WORD nadal odejmie 6 punktów, ale tylko za przekroczenie prędkości do 30 km/h.
- Przy rażącym przekroczeniu limitu punkty zostaną na koncie kierowcy przez minimum rok.
Nowe przepisy miały mocno ograniczyć szkolenia dla kierowców ratujących prawo jazdy przed przekroczeniem limitu punktów. Projekt był dla nich znacznie ostrzejszy. W ostatniej chwili Ministerstwo Infrastruktury zgłosiło jednak poprawki, a MSWiA je przyjęło. W efekcie zmiana wejdzie w życie w mniej restrykcyjnej wersji.
Zmiana była pewna, ale zabrakło rozporządzenia
Przez kilka dni sama data wejścia nowych zasad stała pod znakiem zapytania. Powód był doś prosty. Do ostatniej chwili brakowało gotowego rozporządzenia MSWiA w sprawie ewidencji kierujących pojazdami naruszających przepisy ruchu drogowego.
To właśnie ten dokument określa, za które naruszenia punkty będzie można zmniejszyć po szkoleniu. Problem w tym, że rozporządzenie ma pojawić się dopiero dziś, 2 czerwca, choć nowe zasady mają zacząć obowiązywać już jutro – 3 czerwca.
Szkolenie w WORD nadal odejmie 6 punktów, ale nie zawsze
Dotychczasowe kursy redukcyjne były dla kierowców prostym wentylem bezpieczeństwa. Wystarczyło zapisać się do WORD, zapłacić za szkolenie i odjąć 6 najstarszych punktów karnych. Z takiej możliwości można było skorzystać raz na 6 miesięcy, o ile kierowca wcześniej nie przekroczył limitu.
Popularność kursów trudno dziwić. Przy limicie 24 punktów dla większości kierowców jedno szkolenie potrafiło uratować prawo jazdy. Problem w tym, że funkcja edukacyjna była ograniczona. Dla wielu osób liczył się nie wykład o bezpieczeństwie, lecz szybkie „wyczyszczenie” konta.
Dlatego już w 2024 r. zapowiedziano zmianę zasad. Redukcja punktów miała zniknąć przy najpoważniejszych naruszeniach. Chodziło o wykroczenia, które najmocniej wpływają na bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Pierwszy projekt był dużo ostrzejszy dla prędkości
Podczas prac nad zmianami w Prawie o ruchu drogowym pojawił się też projekt przepisów wykonawczych. Już w połowie 2025 r. zawierał on katalog naruszeń, za które punkty miały nadal podlegać zmniejszeniu po szkoleniu. OTOMOTO News jako pierwsze opisało wtedy szczegóły tych planów.
Pierwotna wersja była dla kierowców z punktami za prędkość wyjątkowo niekorzystna. Z redukcji miały wypaść wszystkie naruszenia związane z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości. W praktyce oznaczałoby to koniec kasowania punktów za każde takie wykroczenie – niezależnie od tego, czy chodziło o niewielkie przekroczenie, czy o jazdę znacznie ponad limit.
To mocno zmieniłoby sens szkoleń w WORD. Prędkość należy do najczęstszych przyczyn punktów na koncie kierowcy. Gdyby wszystkie takie naruszenia wyłączono z redukcji, kurs dla wielu „punktowców” stałby się dużo mniej przydatny.
Redukcja punktów za prędkość – Ministerstwo Infrastruktury złagodziło rewolucję
Pod koniec maja Ministerstwo Infrastruktury zgłosiło swoje stanowisko do projektu MSWiA. Resort zaproponował, aby do katalogu naruszeń objętych redukcją dopisać część przekroczeń prędkości. Argument był prosty, mniejsze przekroczenia nie powinny być traktowane tak samo jak rażąca jazda ponad limit.
MI wskazało naruszenia oznaczone kodami od E 06 do E 10, czyli przekroczenia prędkości o nie więcej niż 30 km/h. Jednocześnie resort zgodził się, że ostrzejsze przypadki powinny wypaść z redukcji. Chodzi o przekroczenia powyżej 30 km/h, które Kodeks wykroczeń traktuje surowiej, m.in. przy recydywie mandatowej.

MSWiA zgodziło się na kompromis. Prędkość tylko do 30 km/h
Ostatecznie MSWiA przyjęło zmianę. Szkolenie nadal pozwoli odjąć punkty karne za przekroczenie prędkości, ale tylko do 30 km/h ponad limit. To oznacza, że drobniejsze naruszenia zostają w systemie redukcji.
Przy mocniejszym przekroczeniu furtka się zamknie. Kierowca, który pojedzie więcej niż 30 km/h ponad dopuszczalną prędkość, nie skasuje tych punktów na kursie. Takie naruszenie ma zostać potraktowane jak inne poważne wykroczenia wpływające na bezpieczeństwo ruchu.
W praktyce rewolucja nie została więc odwołana. Została złagodzona. WORD nadal pomoże części kierowców, ale nie uratuje już tych, którzy zbierają punkty za rażące naruszenia.
Taryfikator punktów zostaje z dotychczasową gradacją
Przy okazji poprawiono jeszcze jedną ważną rzecz. W projekcie przywrócono obecną gradację punktów za przekroczenia prędkości do 70 km/h. To oznacza, że punktowy taryfikator nie zostanie spłaszczony w ostrzejszy sposób.
Kierowcy nie dostaną więc maksymalnej liczby punktów już przy jeździe 50 km/h ponad limit, czego oczekiwała m.in. policja. System ma być spójny z mandatowym taryfikatorem grzywien.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy