Znaki, a często także linie wyznaczające miejsca do postoju, mogą mieć różny kolor. Warto o tym pamiętać, ponieważ przepisy dotyczące parkowania potrafią mocno różnić się od tych obowiązujących w Polsce.

  • W wielu krajach kolor linii informuje, czy postój jest płatny lub darmowy.
  • Kolory linii parkingowych za granicą nie mają jednego znaczenia w całej Europie.
  • Przed zostawieniem auta trzeba sprawdzić znak pionowy.

W Polsce miejsca postojowe najczęściej wyznaczają białe linie. Żółte oznaczenia kojarzą się głównie z tymczasową organizacją ruchu, a kolory pojawiają się zwykle przy kopertach dla osób z niepełnosprawnościami lub aut elektrycznych. Kolory linii parkingowych za granicą działają inaczej. We Włoszech, Hiszpanii, Grecji, Czechach czy Bułgarii mogą od razu wskazywać, kto może zaparkować i czy trzeba zapłacić.

Kolory linii parkingowych za granicą. Biały nie zawsze oznacza to samo

Białe linie najczęściej wyznaczają zwykłe miejsca postojowe. We Włoszech i Hiszpanii taki kolor zwykle oznacza parkowanie bez opłaty. Nie daje jednak pełnej swobody. Pod znakiem może pojawić się limit czasu, obowiązek użycia tarczy parkingowej albo informacja, że miejsce przysługuje tylko mieszkańcom. W miastach turystycznych zasady mogą zależeć także od pory dnia, sezonu albo konkretnej dzielnicy.

Będąc w Grecji warto zachować większą ostrożność. W Atenach i Salonikach białe miejsca bywają przeznaczone dla odwiedzających, ale w strefach kontrolowanego parkowania mogą być płatne i ograniczone czasowo.

W Niemczech i Austrii białe linie zwykle tylko wyznaczają miejsce postoju. O tym, czy parking jest płatny, bezpłatny, czasowy albo przeznaczony dla mieszkańców, decyduje znak pionowy. W Wiedniu szczególnie łatwo o błąd, bo strefa krótkiego parkowania obejmuje niemal całe miasto.

Białe miejsca często bywają bezpłatne, a niebieskie zwykle oznaczają strefę płatną albo czasową. | Zdjęcie: GettyImages

Niebieskie kolory linii parkingowych za granicą. Często chodzi o opłatę

Niebieskie linie we Włoszech oznaczają parking płatny. Kierowca musi kupić bilet w parkomacie, użyć aplikacji albo skorzystać z innej metody wskazanej na znaku. Poza godzinami poboru opłat postój może być darmowy, ale trzeba to sprawdzić na miejscu.

W Hiszpanii niebieska strefa to popularna „zona azul”. Zwykle oznacza płatny postój z limitem czasu. Opłatę wnosi się w parkomacie albo aplikacji. W praktyce nie wystarczy samo zapłacenie. Trzeba jeszcze pilnować maksymalnego czasu postoju.

W Grecji niebieski kolor może oznaczać coś odwrotnego niż we Włoszech lub Hiszpanii. W części miast niebieskie miejsca są przeznaczone dla mieszkańców. Turysta, który potraktuje je jak zwykłą płatną strefę, może wrócić do auta z mandatem.

W Czechach szczególną uwagę trzeba zachować w Pradze. Niebieska strefa służy przede wszystkim mieszkańcom i osobom z uprawnieniami. Przyjezdni mogą parkować tylko na warunkach wskazanych w systemie miejskim, często przez aplikację i tylko przez ograniczony czas.

Włochy
Żółte linie za granicą często oznaczają miejsca zarezerwowane albo wyłączone z normalnego parkowania. Mogą dotyczyć dostaw, służb, osób z niepełnosprawnościami lub stref zakazu postoju. | Zdjęcie: GettyImages

Żółte linie parkingowe. Tu najłatwiej o mandat

Żółty kolor najczęściej ostrzega przed ograniczeniem. We Włoszech żółte linie oznaczają miejsca zarezerwowane. Mogą dotyczyć osób z niepełnosprawnościami, dostaw, taksówek, służb albo mieszkańców z identyfikatorem. Bez uprawnienia nie należy tam zostawiać auta.

W Hiszpanii żółta linia przy krawężniku oznacza zakaz parkowania, a w wielu miejscach także zakaz zatrzymywania. Trzeba zwracać uwagę na rodzaj oznaczenia. Ciągła linia, zygzak albo żółta koperta mogą dotyczyć innych sytuacji, jednak najbezpieczniejsza zasada – nie zajmować takiego miejsca bez wyraźnej informacji na znaku.

W Grecji żółte miejsca w strefach miejskich często dotyczą dostaw, służb albo określonych użytkowników. W praktyce nie są przeznaczone dla zwykłego turysty.

Z kolei w Czechach i na Słowacji zakazy postoju oraz zatrzymywania często wynikają ze znaków pionowych. Kolorowe oznaczenia przy ulicy mogą je uzupełniać, ale nie warto opierać decyzji wyłącznie na linii. Najpierw trzeba sprawdzić znak i tabliczkę z godzinami.

Zielona linia postojowa Hiszpania
W Hiszpanii zielone linie nie oznaczają parkingu dla aut elektrycznych, tylko najczęściej miejsca dla mieszkańców danej strefy. | Zdjęcie: GettyImages

Zielone, różowe i fioletowe miejsca. Nie zawsze dla turysty

Zielone oznaczenia w Hiszpanii często wskazują miejsca dla mieszkańców. W niektórych miastach przyjezdny może tam zaparkować tylko w określonych godzinach albo po wniesieniu wyższej opłaty. W innych zielona strefa pozostaje praktycznie poza zasięgiem turysty.

We Włoszech można spotkać także różowe miejsca, czyli „strisce rosa”. Zwykle przeznacza się je dla kobiet w ciąży albo rodziców z małymi dziećmi. Sam fakt podróżowania z dzieckiem nie zawsze wystarczy. Często potrzebne jest lokalne zezwolenie.

W Pradze ważny jest jeszcze kolor fioletowy i pomarańczowy. Fioletowa strefa oznacza parkowanie mieszane: dla mieszkańców oraz dla przyjezdnych po opłaceniu postoju. Pomarańczowa strefa służy krótkim postojom, zwykle przy urzędach, szpitalach albo miejscach o dużej rotacji.

W Chorwacji kolory często oznaczają strefy cenowe, ale system zależy od miasta. W Zadarze, Zagrzebiu czy Splicie mogą obowiązywać różne stawki, limity i godziny płatności.

Wiedeń, Austria
Kolory linii parkingowych tylko ułatwiają orientację. Ostateczne zasady powinien wyjaśniać znak przy miejscu postoju albo tablica z opisem strefy. | Zdjęcie: GettyImages

Parkowanie za granicą. Najpierw znak, potem kolor linii

Kolor linii pomaga, ale nie zastępuje znaku. To najważniejsza zasada podczas parkowania za granicą. Z tego powodu warto najpierw znaleźć znak pionowy „P". Potem należy upewnić się, czy miejsce nie jest przeznaczone dla mieszkańców, dostaw albo osób z identyfikatorem. Na końcu trzeba poprawnie wpisać numer rejestracyjny w parkomacie lub aplikacji. Błąd w jednej literze często oznacza brak ważnej opłaty.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również