Od czerwca auta z konfiskaty trafią do internetu. KAS uruchamia e-licytacje

Sebastian Sulowski

Koniec szukania okazji po urzędach skarbowych. Zarekwirowany samochód, także po pijanym kierowcy, będzie można znaleźć w jednym portalu i licytować z domu. Krajowa Administracja Skarbowa szykuje własny system aukcji internetowych.
- eLicytacje KAS mają zebrać oferty sprzedaży z urzędów skarbowych w jednym portalu.
- W systemie pojawią się m.in. auta z egzekucji i pojazdy po konfiskacie.
- Ułatwi to zakup, ale nie zmieni zasad i ryzyk związanych z nabyciem pojazdu od US.
Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) nie ma dziś takiego portalu jak komornicy sądowi. Kto chce kupić auto sprzedawane przez urząd skarbowy, musi szukać ogłoszeń w różnych miejscach. To ma się zmienić. Nowe przepisy przewidują uruchomienie portalu eLicytacje KAS, w którym znajdą się ogłoszenia o sprzedaży ruchomości, nieruchomości i praw majątkowych. W praktyce oznacza to także łatwiejszy dostęp do aut przejętych przez państwo, w tym pojazdów odebranych pijanym kierowcom.
Jak dziś kupuje się auto od urzędu skarbowego?
Obecnie sprzedaż samochodu przez urząd skarbowy nie wygląda jak zwykła aukcja internetowa. Po prawomocnym przepadku pojazdu sprawa trafia do naczelnika urzędu skarbowego. To on organizuje sprzedaż auta, np. w drodze licytacji publicznej, przetargu ofert albo sprzedaży z wolnej ręki.
Problem polega na dostępie do informacji. Ogłoszenia pojawiają się na tablicach urzędów, w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) i na stronach konkretnych US. Nie ma jednego wygodnego miejsca, w którym da się sprawdzić wszystkie oferty. Trzeba więc wiedzieć, gdzie szukać, regularnie przeglądać komunikaty i pilnować terminów.
To szczególnie ważne przy autach po konfiskacie. Samochód odebrany pijanemu kierowcy nie trafia automatycznie na sprzedaż od razu po kontroli. Najpierw musi zapaść prawomocne rozstrzygnięcie o przepadku. Dopiero później pojazd może przejść na rzecz Skarbu Państwa i trafić do sprzedaży prowadzonej przez urząd skarbowy.

eLicytacje KAS zbiorą oferty w jednym miejscu
Nowy portal eLicytacje KAS mają być miejscem, w którym naczelnicy urzędów skarbowych będą publikować obwieszczenia i ogłoszenia o sprzedaży. Dotyczy to nie tylko aut, ale także innych ruchomości czy nieruchomości.
Dla kupującego najważniejsze będzie to, że oferty będzie można przeglądać bez logowania. Portal ma pokazywać ogłoszenia, dokumenty, szczegóły sprzedaży i przebieg licytacji. Do samego udziału w aukcji trzeba będzie jednak założyć konto, potwierdzić tożsamość przez login.gov.pl i korzystać z doręczeń przez e-Urząd Skarbowy.
Uruchomienie portalu zaplanowano na 30 czerwca 2026 r., ale ostateczny termin zależy od wejścia w życie przepisów, które są jeszcze procedowane przez parament.
Jak będzie wyglądać licytacja auta online?
Zasady mają przypominać rozwiązania znane z e-licytacji komorniczych, ale portal będzie obsługiwał sprzedaże prowadzone przez KAS. Licytacja ruchomości, czyli także samochodu, ma trwać co do zasady 7 dni. Start i koniec aukcji mają przypadać w dni robocze między godz. 9.00 a 12.00.
Jeśli ktoś podbije cenę w ostatnich 5 minutach, licytacja przedłuży się o kolejne 5 minut. Mechanizm ma ograniczyć „strzały” w ostatniej sekundzie i podnieść szanse na uzyskanie lepszej ceny. Maksymalnie takie przedłużanie może potrwać 72 godziny.
Wadium nadal będzie ważnym elementem procedury. Jeśli będzie wymagane, trzeba je wpłacić na rachunek organu egzekucyjnego tak, aby pieniądze zaksięgowano najpóźniej 2 dni robocze przed rozpoczęciem licytacji. Przy ruchomościach wadium pojawia się wtedy, gdy wartość szacunkowa przekracza 10 tys. zł. Co do zasady wynosi 10% wartości szacunkowej.
Postąpienie, czyli minimalne podbicie ceny, nie będzie mogło być niższe niż 1% ceny wywołania, po zaokrągleniu w górę do pełnych złotych. Po zakończeniu aukcji organ udzieli przybicia osobie, która zaoferowała najwyższą cenę.

Wygoda i cena może kusić, ale ryzyko zostaje
Internetowa forma sprzedaży nie zmieni jednej ważnej rzeczy dla nabywcy. Zakup auta od urzędu skarbowego nadal wymaga ostrożności. Portal może ułatwić dostęp do zdjęć, dokumentów, wyceny albo opinii biegłego, jeśli urząd je opublikuje. Nie oznacza to jednak, że kupujący dostanie gwarancję jak w komisie.
Przy takich pojazdach trzeba liczyć się z ograniczoną możliwością sprawdzenia stanu technicznego. Auto można zwykle obejrzeć w wyznaczonym miejscu, ale jazda próbna albo dokładna diagnostyka przed zakupem mogą nie wchodzić w grę. Do tego sprzedawane ruchomości z egzekucji nie dają takiego komfortu jak standardowa transakcja konsumencka.
W praktyce niższa cena może iść w parze z większym ryzykiem. Trzeba sprawdzić opis, zdjęcia, wycenę, dokumenty pojazdu, możliwość rejestracji i ewentualne koszty napraw. Sam fakt, że auto trafiło na licytację KAS, nie oznacza jeszcze okazji.
Po co KAS uruchamia portal?
Nowy system ma przede wszystkim uporządkować sprzedaż prowadzoną przez urzędy skarbowe. Dziś ogłoszeń trzeba szukać w wielu miejscach, np. w Biuletynach Informacji Publicznej, na stronach konkretnych urzędów i w lokalnych obwieszczeniach. Po uruchomieniu portalu eLicytacje KAS oferty mają trafić do jednego systemu. Dla kupującego oznacza to prostszy dostęp do sprzedaży z całego kraju.
Drugi cel to większa przejrzystość. Licytacja internetowa ogranicza problemy znane z tradycyjnych aukcji, m.in. lokalne układy, zmowy uczestników czy utrudnianie udziału innym licytantom. Im więcej osób zobaczy ofertę i weźmie udział w licytacji, tym większa szansa na uzyskanie lepszej ceny. Korzysta na tym wierzyciel, ale także dłużnik, bo wyższa kwota ze sprzedaży może lepiej pokryć jego zobowiązania.
Dlatego auta po konfiskacie, w tym pojazdy odebrane pijanym kierowcom, będą łatwiejsze do znalezienia i licytowania. Nie zmienia się sama zasada przepadku pojazdu ani ryzyka zakupu auta od urzędu skarbowego. Zmieni się przede wszystkim sposób dotarcia do ofert.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami

E-rejestracja samochodu coraz bliżej. Resort szykuje przepisy
Ostatnie artykuły
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące