Kultowe terenówki mogą zyskać drugie życie, dzięki Chińczykom

Maciej Struk

Stare, kultowe auta terenowe wcale nie muszą odchodzić do lamusa. Wszystko za sprawą chińskiej firmy Juncheng Autobody, produkującej zupełnie nowe nadwozia dla klasycznych Land Roverów, Toyot czy Fordów. Ile trzeba za nie zapłacić?
To nie pierwszy przypadek firmy z Państwa Środka, która oferuje kompletne nadwozia do nieprodukowanych już modeli. Przykładowo poprzez serwis Alibaba można nabyć zupełnie nową, stalową karoserię dla kultowej Toyoty AE86.

Wytwarza ją firma Jiangsu Aodun Automotive Industry Co., Ltd, która jest m.in. dostawcą dla spółki FAW-GM, będącej jednym z największych producentów aut w Chinach. Niestety, nie można zamówić tylko jednego nadwozia. Minimalna liczba wynosi 5 sztuk.
Cena przy takim zamówieniu to 9500 dolarów (ok. 37 330 zł) za sztukę.
Nowe nadwozia nie tylko dla Defendera
W przypadku Juncheng Autobody nie ma takiej konieczności i można zażyczyć sobie tylko jedno nadwozie. Choć tanio zdecydowanie nie jest.
„Zaprojektowana, aby spełniać najwyższe standardy branżowe, kolekcja części samochodowych Chassis Assembly gwarantuje doskonałą integralność strukturalną i optymalne prowadzenie. (…) Nasza kolekcja zapewnia wytrzymałość i innowacyjność potrzebną do utrzymania pojazdu w najlepszej kondycji” – czytamy na stronie internetowej Chińczyków.

Juncheng Autobody oferuje gotowe korpusy, wykonane ze stali i aluminium dla klasycznego Land Rovera Defendera w wersjach 3- i 5-drzwiowych, wyprodukowanego przed 2016 rokiem. Ale to nie wszystko, dostępny jest również wariant dla pick-upa z dwurzędową kabiną. Cena? 21 436 dolarów, czyli około 84 240 zł, niezależnie od wersji (TUTAJ znajdziesz link do ogłoszenia).
Chińczycy zapewniają również elementy karoseryjne dla Toyoty Land Cruiser 40, wytwarzanej w latach 1960-1984. W jej przypadku można sobie zażyczyć nawet kompletne nadwozie pokryte lakierem. Kosztuje ono 21 436 dolarów (ok. 84 240 zł), z kolei „gołe” – 17 539 dolarów (ok. 68 930 zł).
Poza tym dostępne są elementy podwozia czy części karoserii do tego auta. Ich ceny wahają się od 3330 dolarów, czyli około 13 090 zł (tylna połowa karoserii) do 11 692 dolarów, a więc około 46 950 zł (cała podłoga i inne elementy).

Juncheng Autobody wytwarza też nadwozia dla Forda Bronco pierwszej generacji z lat 1965-1977. Są one tańsze niż w przypadku dwóch wyżej wymienionych modeli i kosztują 15 157 dolarów (ok. 56 570 zł).
Dla kogo?
Dla kogo taka „zabawa”? Gotowe karoserie do klasycznych samochodów z pewnością ucieszą kolekcjonerów czy twórców tzw. restomodów. Niestety, w przypadku Juncheng Autobody niewiadomą pozostaje jakość nadwozi oraz ich zgodność z oryginałem.
Być może jednak klasyczne samochody zostały zeskanowane za pomocą skanera 3D, a następnie – wiernie odwzorowane. Jednak i skorzystanie z najnowszej technologii nie daje gwarancji, że np. wszystkie otwory montażowe znajdują się tam, gdzie powinny.
I jeszcze jedno – koszt wysyłki ponosi zamawiający.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Audi pokazało największy model w historii. Przy Q9 nawet Q7 wydaje się małe
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?


