Ceny nowych samochodów stale rosną, ale w 2026 roku wciąż można znaleźć wiele modeli  za mniej niż 75 tys. zł. Oto, co oferuje rynek.

  • Najtańszy nowy samochód kosztuje 54 900 zł i nie pochodzi z Chin.
  • 10 modeli za mniej niż 75 tys. zł w tym dwa samochody elektryczne.
  • Który z najtańszych nowych samochodów oferuje najwięcej?

Jeszcze kilka lat temu zakup nowego samochodu za mniej niż 60 tys. zł był czymś oczywistym. Dziś taka kwota wystarcza już właściwie tylko na najtańsze modele, gdyż rynek nowych samochodów wyraźnie się zmienił. Ceny większości modeli poszły w górę, ale producenci nadal walczą o klientów szukających możliwie taniego auta.

Na początku zestawienia znajduje się Fiat Pandina, którego promocyjna cena wynosi 54 900 zł. Dalej mamy m.in. Dacię Sandero, Volkswagena Polo i Skodę Fabię, czyli samochody większe. Nie zabrakło również Kia Picanto i Hyundaia i10, a także MG3, Citroena C3 oraz dwóch elektryków: Leapmotora T03 i Dacii Spring.

Co ważne, nie wszystkie te samochody są podobne. Różnice dotyczą nie tylko rozmiarów, ale również napędów, liczby miejsc, wyposażenia czy przeznaczenia. Dlatego sama cena nie powinna być jedynym kryterium wyboru.

Fiat Pandina Pop – 54 900 zł

Najtańszym samochodem w tym zestawieniu jest Fiat Pandina. Promocyjna cena wersji Pop wynosi 54 900 zł, a oferta dotyczy samochodu z benzynowym silnikiem 1.0 Hybrid. To konstrukcja stworzona przede wszystkim z myślą o mieście. Pandina jest niewielka i łatwa do zaparkowania.

Wersja Pop jest dość podstawowa. W standardzie znalazły się m.in. 14-calowe stalowe felgi, manualna klimatyzacja, elektrycznie sterowane przednie szyby, system rozpoznawania znaków drogowych, system utrzymywania pasa ruchu, system hamowania awaryjnego, wykrywanie zmęczenia kierowcy, tylne czujniki parkowania i sześć poduszek powietrznych. Co ważne, Pop jest wersją 4-miejscową, a dopiero Pandina Icon ma pięć miejsc.

Fiat Pandina Pop
Pandina Pop to najtańsze nowe auto w Polsce. | Zdjęcie: Fiat

Za napęd odpowiada 1.0 Hybrid o mocy 70 KM, połączony z manualną, 6-biegową skrzynią. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 14,7 s, prędkość maksymalna wynosi 155 km/h, a średnie zużycie paliwa to 5,0 l/100 km. Pandina Pop ma 3638 mm długości i bagażnik o pojemności 225 l.

Dacia Sandero Essential TCe 100 – 63 900 zł

Dacia Sandero pokazuje, jak dużo można zyskać, dopłacając niespełna 9 tys. zł do najtańszego auta w zestawieniu. Za 63 900 zł otrzymujemy samochód segmentu B z pięcioma miejscami, a nie typowego malucha przeznaczonego głównie do jazdy po mieście.

Podstawowe wyposażenie Essential obejmuje m.in. system Media Control z radiem DAB, Bluetooth i obsługą aplikacji, elektrycznie sterowane przednie szyby, centralny zamek, system utrzymywania pasa ruchu, system awaryjnego hamowania z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, rozpoznawanie znaków drogowych, ostrzeganie o bezpiecznej odległości, eCall oraz tylne czujniki parkowania.

Dacia Sandero
Bazowe Sandero Essential. | Zdjęcie: Dacia

Sandero ma 4102 mm długości i jest to samochód 5-miejscowy. Pod maską pracuje silnik 1.0 TCe o mocy 100 KM, który współpracuje z 6-biegową skrzynią manualną i napędza przednie koła. Sandero rozpędza się do 100 km/h w 9,7 s, osiąga 180 km/h i zużywa średnio 5,3 l/100 km według WLTP.

To jeden z najciekawszych samochodów w całym zestawieniu. Za 63 900 zł dostajemy bowiem nie tylko tanie auto, ale w zasadzie mały samochód rodzinny z dużym bagażnikiem i 100-konnym silnikiem.

Volkswagen Polo Pure – 66 590 zł

Volkswagen Polo jest jednym z największych samochodów w tym zestawieniu. Wersja Pure kosztuje 66 590 zł i wykorzystuje wolnossący silnik 1.0 MPI o mocy 80 KM, połączony z 5-biegową manualną skrzynią.

W wersji Pure w standardzie znajdują się m.in. wielofunkcyjna kierownica, reflektory LED, cyfrowe zegary, tylne czujniki parkowania oraz asystent utrzymania toru jazdy Lane Assist.

najtańsze samochody
Spalinowe Polo wciąż w sprzedaży. | Zdjęcie: VW

Osiągi nie są najmocniejszą stroną tego wariantu. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 15,5 s, prędkość maksymalna wynosi 171 km/h, a średnie zużycie paliwa to 5,4 l/100 km. Polo ma 4074 mm długości, 351 l bagażnika i pięć miejsc. Największym atutem Polo jest więc nie dynamika, lecz uniwersalność. To samochód wyraźnie większy od Picanto czy i10, z dużym bagażnikiem i wyposażeniem, którego nie trzeba się wstydzić.

Skoda Fabia Easy – 66 700 zł

Skoda Fabia kosztuje zaledwie 110 zł więcej od Polo, a pod względem praktyczności również trudno ją uznać za typowego miejskiego malucha. Wersja Easy została wyceniona na 66 700 zł i już w standardzie otrzymuje m.in. tylne czujniki parkowania, manualną klimatyzację, fotel kierowcy z regulacją wysokości, przednie światła LED, radio z Bluetooth i bezprzewodowym SmartLinkiem, sześć głośników oraz czujnik zmierzchu.

Skoda Fabia
Spalinowa Fabia nie będzie tą ostatnią. | Zdjęcie: Skoda

W podstawowej wersji za napęd odpowiada 1.0 MPI o mocy 80 KM. Wolnossącą jednostkę połączono z 5-biegową manualną skrzynią. Fabia rozpędza się od 0 do 100 km/h w 15,7 s i osiąga 175 km/h. Średnie zużycie paliwa według WLTP wynosi 5,1–5,5 l/100 km. Samochód ma 4108 mm długości, pięć miejsc i 380-litrowy bagażnik. To jeden z najlepszych wyników w tym zestawieniu.

Fabia jest więc kolejnym przykładem na to, że próg 75 tys. zł nie oznacza konieczności wyboru najmniejszego samochodu na rynku. Za około 67 tys. zł można mieć wygodny pojazd z dużym bagażnikiem i całkiem przyzwoitym wyposażeniem.

MG3 Standard – 64 500 zł

MG3 jest jednym z największych zaskoczeń tego zestawienia. Za 64 500 zł można kupić samochód wyraźnie większy od typowych miejskich modeli, a do tego z 115-konnym silnikiem.

Wersja Standard ma już całkiem bogate wyposażenie. Na liście znalazły się m.in. tempomat, aktywne hamowanie awaryjne z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, asystent utrzymania pasa ruchu, ostrzeganie przed niekontrolowaną zmianą pasa, system eCall, ostrzeganie przed kolizją oraz monitorowanie kierowcy. Standard obejmuje też m.in. kamerę cofania, tylne czujniki parkowania, 10,25-calowy ekran dotykowy, nawigację, Bluetooth, DAB+, Apple CarPlay i Android Auto.

Najtańszy model z Chin to MG3. | Zdjęcie: MG

Pod maską pracuje wolnossący silnik 1.5 o mocy 115 KM. To jedna z najmocniejszych jednostek w tym zestawieniu, która współpracuje z 5-biegową manualną skrzynią. MG3 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 10,8 s, osiąga 185 km/h i według WLTP zużywa 6,1 l/100 km. Auto ma 4113 mm długości i 293 l bagażnika. Jest 5-miejscowe.

MG3 jest zatem propozycją dla tych, którzy za około 65 tys. zł oczekują czegoś więcej niż tylko taniego środka transportu. To najtańszy samochód w zestawieniu, który łączy dużą kabinę z naprawdę przyzwoitą dynamiką.

Hyundai i10 Pure – 69 300 zł

Hyundai i10 jest jednym z najmniejszych samochodów w zestawieniu, ale jego wyposażenie pokazuje, że niewielkie rozmiary nie muszą oznaczać rezygnacji z nowoczesnych systemów.

Wersja Pure kosztuje 69 300 zł w cenie promocyjnej. Podstawowy i10 otrzymuje m.in. 14-calowe stalowe felgi, cyfrowe zegary z 4,2-calowym ekranem, 8-calowy ekran systemu multimedialnego, tempomat, asystenta utrzymania pasa ruchu, system FCA z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, asystenta podążania na pasie ruchu oraz tylne czujniki parkowania z kamerą cofania.

Hyundai i10
Najmniejszy Hyundai wyraźnie droższy od konkurencji. | Zdjęcie: Hyundai

Napęd stanowi 1.0 MPI o mocy 63 KM. W tej wersji zastosowano 5-biegową skrzynię manualną, a przyspieszenie 0–100 km/h zajmuje 15,6 s. Prędkość maksymalna wynosi 143 km/h, a zużycie paliwa według WLTP to 5,1–5,6 l/100 km. i10 ma 3670 mm długości, pięć miejsc i 252-litrowy bagażnik.

To propozycja przede wszystkim dla mieszkańców miast. Mały rozmiar, prosta jednostka napędowa i całkiem bogate wyposażenie sprawiają, że i10 jest jednym z najbardziej sensownych wyborów dla kogoś, kto nie potrzebuje dużego samochodu.

Kia Picanto 1.0 GDI L – 72 000 zł

Kia Picanto jest jeszcze mniejsza od większości samochodów segmentu B, ale nadrabia to wyposażeniem. Wersja L kosztuje 72 000 zł i jest 5-miejscowa. W standardzie znajduje się m.in. sześć poduszek powietrznych, autonomiczne hamowanie z wykrywaniem pojazdów i pieszych, asystent utrzymania auta pośrodku pasa, asystent świateł drogowych, monitorowanie zmęczenia kierowcy, tempomat z ogranicznikiem prędkości oraz system rozpoznawania znaków.

Na pokładzie są także manualna klimatyzacja, wielofunkcyjna kierownica, 8-calowy ekran dotykowy z nawigacją, Android Auto i Apple CarPlay, sześć głośników, tylne czujniki parkowania oraz kamera cofania.

Kia Picanto najtańsze samochody z automatyczną skrzynią biegów
Małe Picanto to siostra i10. | Zdjęcie: Kia

Pod maską pracuje 1.0 GDI o mocy 68 KM. Za 72 tys. zł otrzymujemy wariant z 5-biegową manualną skrzynią. Picanto rozpędza się do 100 km/h w 14,6 s, osiąga 162 km/h, a średnie zużycie paliwa według WLTP wynosi 5,3–5,8 l/100 km. Mała Kia ma 3605 mm długości i 255 l bagażnika.

Citroen C3 Turbo 100 YOU – 71 541 zł

Citroen C3 jest kolejnym samochodem, który pokazuje, jak różnorodna stała się grupa tanich aut. Za 71 541 zł otrzymujemy samochód wyraźnie większy od Picanto i i10, z 100-konnym silnikiem turbo.

Wersja YOU obejmuje m.in. 16-calowe stalowe felgi z kołpakami, ABS z ESP, elektroniczny rozdział siły hamowania, system wspomagania hamowania awaryjnego, asystenta ruszania na wzniesieniu, sześć poduszek powietrznych, systemy ADAS, ogranicznik prędkości/tempomat, aktywne hamowanie awaryjne, asystenta utrzymania pasa ruchu i tylne czujniki parkowania.

Ten model może także być elektryczny. | Zdjęcie: Citroen

1.2-litrowy, 3-cylindrowy silnik Turbo rozwija 100 KM i 205 Nm. Zastosowano 6-biegową manualną skrzynię. C3 rozpędza się od 0 do 100 km/h w 10,6 s, osiąga 160 km/h, a jego średnie zużycie paliwa według WLTP wynosi 5,6–5,7 l/100 km. Mały Francuz ma 4015 mm długości, pięć miejsc i 310-litrowy bagażnik.

Leapmotor T03 – od 73 900 zł

Leapmotor T03 jest jednym z dwóch elektryków w tym zestawieniu i jednocześnie jednym z najmniejszych samochodów. Ma tylko 3620 mm długości, cztery miejsca i 210-litrowy bagażnik.

Za 73 900 zł otrzymujemy elektryczny silnik o mocy 95 KM, napęd na przednią oś i automatyczną przekładnię. T03 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 12,7 s, osiąga 130 km/h i według WLTP zużywa średnio 16,3 kWh/100 km. Akumulator ma pojemność 37,3 kWh, a deklarowany zasięg w cyklu mieszanym wynosi 265 km.

Leapmotor T03
Chińska marka operuje pod skrzydłami Stellantisa. | Zdjęcie: Otomoto News

Lista wyposażenia jest zaskakująco długa. Standard obejmuje m.in. 8-calowy ekran zegarów, centralny ekran dotykowy 10,1 cala, radio DAB+ i FM, nawigację online, Bluetooth, cztery głośniki, łączność 4G, zdalne sterowanie klimatyzacją i ogrzewaniem oraz dwa kable do ładowania.

T03 to typowo miejski samochód elektryczny dla maksymalnie czterech osób, który nadaje się do codziennych dojazdów na krótkich dystansach.

Dacia Spring Essential 70 – 73 500 zł

Drugim elektrykiem w zestawieniu jest Dacia Spring pierwszej generacji (następca właśnie debiutuje). Wersja Essential 70 kosztuje 73 500 zł. W standardzie otrzymujemy m.in. system Media Control, elektrycznie sterowane przednie szyby, centralny zamek, automatyczne zamykanie drzwi podczas jazdy, tylne światła do jazdy dziennej LED, automatyczne światła, tylne wycieraczki, system utrzymania pasa ruchu i wspomaganie parkowania tyłem.

Dacia Spring 2026
Za chwilę zadebiutuje nowa generacja Springa. | Zdjęcie: Dacia

Jej silnik elektryczny rozwija 70 KM i 137 Nm. Spring osiąga 130 km/h i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 12,3 s. Akumulator ma 24,3 kWh, a zużycie energii według WLTP wynosi 12,7 kWh/100 km. Zasięg w cyklu mieszanym to 221 km. Samochód ma 3701 mm długości, cztery miejsca i bagażnik o pojemności 308 l.

Najtańsze samochody 2026

Granica tego, ile kosztują najtańsze samochody przesuwa sie coraz bliżej kwoty 100 tys. zł. Na szczęście jeszcze jest daleko i za ok. 70 tys. zł wciąż jest duży wybór. Najtaniej nowym autem można wyjechać z salonu za 55 tys. zł, ale warto zastanowić się nad powiększeniem budżetu choćby i o kolejne 10 tys. zł. Wtedy wybór jest naprawdę spory. I – co ciekawe – nie obejmuje tylko modeli z Dalekiego Wschodu.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również