Wrześniowe poranki przynoszą pierwsze gęste mgły. Jazda tylko na światłach dziennych może wtedy skończyć się nie tylko mandatem, ale też problemem z odszkodowaniem.

  • Jazda na światłach dziennych we mgle oznacza 200 zł mandatu i 2 punkty karne.
  • Tryb „auto” nie zawsze rozpoznaje pogorszenie widoczności.
  • Brak właściwych świateł może mieć znaczenie przy wypłacie odszkodowania.

Chłodniejsze poranki przypominają, że jesień jest coraz bliżej. Wraz z nią wraca problem, który na drogach widać szczególnie dobrze: jazda na światłach dziennych we mgle. Często winny okazuje się automat, któremu kierowca zaufał za bardzo.

Jazda na światłach dziennych we mgle. Automat może nie pomóc

Światła do jazdy dziennej można stosować od świtu do zmierzchu, ale tylko przy normalnej przejrzystości powietrza. Mgła i deszcz zmieniają sytuację. W takich warunkach trzeba włączyć światła mijania lub przednie przeciwmgłowe albo oba rodzaje jednocześnie.

Problem pojawia się w samochodach z automatycznym sterowaniem oświetleniem. Czujnik reaguje przede wszystkim na ilość światła. Mglisty poranek może być wystarczająco jasny, aby elektronika pozostawiła włączone tzw. dzienne. Tymczasem w wielu samochodach razem ze światłami dziennymi nie świecą tylne światła pozycyjne. Auto staje się znacznie trudniejsze do zauważenia od tyłu.

przełącznik świateł w samochodzie, włączony tryb auto
Tryb „auto” nie zawsze radzi sobie z mgłą. W efekcie samochód może jechać bez świateł mijania, a jego tył pozostaje nieoświetlony. | Zdjęcie: GettyImages

Mandat to 200 zł. Większy problem może pojawić się po kolizji

Za niewłączenie wymaganych świateł podczas jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości grozi 200 zł mandatu i 2 punkty karne. Na tym konsekwencje mogą się jednak nie skończyć.

Wyobraźmy sobie prostą sytuację. Samochód jedzie we mgle wyłącznie na światłach dziennych, a więc jego tył pozostaje nieoświetlony. Kierowca kolejnego auta zauważa go za późno i uderza w tył.

Samo najechanie na poprzedzający pojazd nie przesądza jeszcze wszystkich kwestii związanych z odpowiedzialnością za szkodę. Znaczenie może mieć również zachowanie kierowcy auta jadącego z przodu.

Jazda na światłach dziennych we mgle może obniżyć odszkodowanie

Kodeks cywilny przewiduje tzw. przyczynienie poszkodowanego. Jeśli jego zachowanie miało wpływ na powstanie lub zwiększenie szkody, świadczenie może zostać odpowiednio zmniejszone.

Brak wymaganego oświetlenia może mieć tutaj znaczenie. Ubezpieczyciel sprawcy może próbować wykazać, że prawidłowo oświetlony samochód dałoby się zauważyć wcześniej, a niewłączenie właściwych świateł wpłynęło na przebieg zdarzenia.

Nie oznacza to automatycznej utraty części pieniędzy po każdej takiej kolizji. Trzeba wykazać związek między zachowaniem poszkodowanego a powstaniem szkody. Liczą się m.in. widoczność, prędkość, odległość między pojazdami i możliwość reakcji.

Jeśli ubezpieczyciel uzna przyczynienie, może odpowiednio ograniczyć świadczenie np. o 50%. Poszkodowany nie musi zgadzać się z taką decyzją. Spór może ostatecznie rozstrzygnąć sąd.

mgła kolizja rozbite auto w rowie
Mandat za brak wymaganych świateł to dopiero początek. Po kolizji problem może pojawić się także przy wypłacie odszkodowania. | Zdjęcie: KPP Cieszyn

Nie tylko mijania. Co ze światłami przeciwmgłowymi?

We mgle nie zawsze trzeba korzystać wyłącznie ze świateł mijania. Przepisy pozwalają włączyć przednie światła przeciwmgłowe zamiast nich albo razem z nimi.

Z tylnym światłem przeciwmgłowym jest inaczej. Można go używać dopiero wtedy, gdy widoczność spada poniżej 50 m. Gdy warunki się poprawią, trzeba je wyłączyć, żeby nie oślepiać kierowców jadących z tyłu.

W praktyce podczas mgły lepiej nie zdawać się na automat. Jeśli auto nadal jedzie na światłach dziennych, trzeba ręcznie włączyć odpowiednie oświetlenie. W przeciwnym razie samochód może być niemal niewidoczny od tyłu, a mandat będzie tylko jednym z możliwych problemów.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również