Leapmotor B05 w Poznaniu. Byliśmy, graliśmy i jeździliśmy

Artykuł sponsorowany

Po Warsaw Motor Show gamingowa akcja Leapmotora przeniosła się do Poznania. Tym razem w centrum uwagi był nowy B05. W Avenidzie można było obejrzeć go z bliska, pograć, spróbować swoich sił w nietypowym wyzwaniu, a przede wszystkim wyjechać autem na jazdę testową. Zrobiliśmy wszystko po kolei.
- W poznańskiej Avenidzie motoryzacyjną gwiazdą był Leapmotor B05.
- Wokół samochodu powstała rozbudowana strefa gamingowa z automatami, konsolami i konkursem.
- B05 można było również sprawdzić na drodze – jeździliśmy nim i pierwsze wrażenia są bardzo dobre.
Gaming, samochody i dużo zabawy – właśnie w takim klimacie Leapmotor pojawił się wcześniej na Warsaw Motor Show, o czym już pisaliśmy. Kolejnym przystankiem tej akcji był Poznań, gdzie marka przeniosła się do centrum handlowego Avenida. Tym razem cała uwaga skupiła się na jednym modelu – B05.

23 i 24 października można było obejrzeć auto z bliska, pograć w przygotowane gry, spróbować swoich sił w wyzwaniu 6,7 sekundy, a przede wszystkim wyjechać B05 na jazdę testową. My oczywiście skorzystaliśmy z całego pakietu.
Tym razem liczył się tylko B05
Wybór samochodu nie był przypadkowy. B05 to jeden z najważniejszych nowych modeli Leapmotora w Europie i samochód, którym marka wchodzi do bardzo popularnego segmentu kompaktowych hatchbacków.
Auto mierzy 4,43 m długości, ma niską, szeroką sylwetkę, bezramkowe szyby i napęd na tylne koła. Silnik elektryczny rozwija 218 KM.

Do wyboru są dwa warianty akumulatora. B05 Pro korzysta z baterii o pojemności 56,2 kWh i według producenta przejedzie do 401 km według WLTP. Mocniejsza konfiguracja ProMax ma 67,1 kWh i zasięg do 482 km.
Różnią się również osiągami. Podstawowy wariant rozpędza się od 0 do 100 km/h w 7,5 s, natomiast ProMax potrzebuje na to 6,7 s. I właśnie ta liczba była jednym z głównych motywów całego wydarzenia.
6,7 sekundy. Łatwiej powiedzieć niż zrobić

Jedną z atrakcji była dobrze znana już z Warsaw Motor Show konkurencja 6,7 sekundy. Zadanie brzmi banalnie: uruchomić stoper i zatrzymać go dokładnie po takim czasie, jakiego B05 ProMax potrzebuje na rozpędzenie się do 100 km/h. Tyle teorii…
Kiedy człowiek faktycznie próbuje trafić dokładnie w 6,700 s, okazuje się, że kilka setnych sekundy robi ogromną różnicę.
Wokół samochodu przygotowano też klasyczną strefę gamingową. Można było pograć na automatach, konsolach, spróbować swoich sił w EA Sports FC, a później odpocząć w części chilloutowej.

Całość dobrze pasowała do charakteru B05. Zamiast klasycznej ekspozycji samochodu w galerii handlowej powstało miejsce, przy którym można było zostać na dłużej. Samochód był centralnym punktem strefy, ale nie jedynym powodem, żeby do niej wejść.
B05 można było nie tylko oglądać
Największą różnicą względem typowej prezentacji w centrum handlowym były jazdy testowe.
B05 nie stał więc wyłącznie jako nieruchomy eksponat. Można było wejść do środka, sprawdzić pozycję za kierownicą, multimedia i przestrzeń, a później zjechać na dół przekonać się, jak samochód zachowuje się na drodze. My oczywiście z tego skorzystaliśmy.

Pierwsze wrażenie? B05 prowadzi się naprawdę przyjemnie. Napęd na tylne koła daje mu charakter, którego nie zawsze spodziewamy się po stosunkowo niedrogim elektrycznym hatchbacku, a 218 KM zapewnia więcej niż wystarczające osiągi do codziennej jazdy.
Reakcja na gaz jest szybka, samochód sprawnie nabiera prędkości, a nisko umieszczony środek ciężkości sprawia, że auto dobrze czuje się również w zakrętach. Ma układ kierowniczy ewidentnie dostosowany do wymagających, europejskich gustów.
Elektryczny hatchback za niecałe 110 tys. zł
Cennik tego auta startuje obecnie od 109 900 zł. Za tę kwotę dostajemy 218 KM, napęd na tylne koła i ponad 400 km deklarowanego zasięgu. Wersja z większym akumulatorem może według WLTP przejechać do 482 km.
Ładowanie prądem stałym (DC) odbywa się z mocą do 156 kW w wersji Pro i 174 kW w ProMax. Producent deklaruje, że uzupełnienie energii od 30 do 80% zajmuje około 16–17 minut.

W środku centralnym elementem jest ekran o przekątnej 14,6 cala. Bagażnik mieści 345 l, a po złożeniu tylnej kanapy jego pojemność rośnie do 1400 l.
Z targów do centrum miasta
Poznański event był kolejnym etapem po obecności Leapmotora na Warsaw Motor Show. W Avenidzie marka ponownie połączyła samochód z gamingową oprawą, tym razem skupiając całą uwagę na modelu B05.
Można było dokładnie obejrzeć auto, usiąść w środku, pograć i spróbować swoich sił w wyzwaniu 6,7 sekundy. Najciekawsza była jednak możliwość wyjazdu B05 na normalną jazdę testową.

I właśnie za kierownicą samochód zrobił na nas bardzo dobre wrażenie. Jest zwarty, żwawy, dobrze reaguje na gaz i prowadzi się po prostu przyjemnie. B05 nie jest tylko kolejnym elektrykiem z atrakcyjną ceną i długą listą wyposażenia. Potrafi dać kierowcy sporo radości.
Dobrze było więc zrobić kolejny krok i sprawdzić B05 również na drodze. A wcześniej oczywiście spróbować zatrzymać stoper dokładnie na 6,7 sekundy. To trudniejsze niż się wydaje… bo to naprawdę niewiele czasu!

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Drogowa niespodzianka przed Wszystkich Świętych. Dziś otwarcie nowego fragmentu S7 w Krakowie

1500 zł zamiast 149 zł? Rząd szykuje nowe zasady przeglądów dla aut z USA

Używane Volvo XC60 II – miliony klientów nie mogą się mylić? Typowe usterki, jaki silnik wybrać

Prawie jak Land Rover, ale za 143 900 zł. Nowy SUV wjeżdża do Polski

Widziałem nowego Volkswagena Tiguana. Najlepsze kryje się w środku

Austria kończy z naklejanymi winietami. Znamy datę i nowe ceny
Ostatnie artykuły
- Drogowa niespodzianka przed Wszystkich Świętych. Dziś otwarcie nowego fragmentu S7 w Krakowie
- 1500 zł zamiast 149 zł? Rząd szykuje nowe zasady przeglądów dla aut z USA
- Używane Volvo XC60 II – miliony klientów nie mogą się mylić? Typowe usterki, jaki silnik wybrać
- Prawie jak Land Rover, ale za 143 900 zł. Nowy SUV wjeżdża do Polski
- Widziałem nowego Volkswagena Tiguana. Najlepsze kryje się w środku
- Austria kończy z naklejanymi winietami. Znamy datę i nowe ceny
- Jutro rusza akcja Znicz 2026. Policja sprawdzi nie tylko prędkość
- Tesla dostała kolejne zgody w Europie. Polska nadal czeka
- Toyota ma plan na spalinówki. Chce zarabiać na nich miliardy
- Za drift i jazdę na jednym kole tracą prawa jazdy. Znamy statystyki