Metoda „na Ukraińca” – minister zapowiada koniec unikania mandatów z fotoradarów

Sebastian Sulowski

Niemal połowa wykroczeń zarejestrowanych przez kamery i fotoradary pozostaje bezkarna. Powód? Auto ma tablice zza wschodniej granicy lub też auto z Polski prowadził obcokrajowiec, co uniemożliwia wystawienie grzywny. Resort Infrastruktury chce zmienić prawo, aby każdy sprawca przekroczenia prędkości płacił mandat.
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) sukcesywnie się rozbudowuje. W kolejnych miesiącach ma pojawić się 128 nowych urządzeń (około 25% więcej niż obecnie), które automatycznie będą rejestrować wyczyny kierowców. Problem w tym, że system jest dość dziurawy i mało wydajny. Około 45 proc. kierowców unika kary, ponieważ pochodzi z kraju spoza UE. Nic dziwnego, że wśród rodzimych właścicieli pojazdów jest popularna metoda „na Ukraińca”.
Metoda „na Ukraińca” – popularny sposób na fotoradar
Polscy kierowcy stosują tzw. „metodę na Ukraińca” jako sposób na unikanie mandatów z fotoradarów i kamer. Polega ona na wskazywaniu jako kierowcy osoby zza wschodniej granicy, często kogoś, kto nigdy nie prowadził danego pojazdu ani nie przebywa w Polsce.
Nasze organy, tak jak w przypadku prowadzących ciężarówki z ościennych krajów nienależących do UE, mają trudności z weryfikacją ich tożsamości. Brak jest skutecznej wymiany informacji z krajami spoza UE, co często prowadzi do umorzenia sprawy. W efekcie kilkaset tysięcy fotografii trafia do kosza.

Metoda „na Ukraińca” – koniec bezkarności
W związku z rosnącą liczbą przypadków unikania mandatów ministerstwo planuje zmienić przepisy dotyczące ich wystawiania. „Skończymy z procederem, który polega na wskazywaniu obcokrajowca jako tego, który użytkował nasze auto” – mówi szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak.
Minister nie zdradził szczegółów, zapowiedział jedynie, że potrzebne będą zmiany w kodeksie wykroczeń, co wymaga zaangażowania Ministerstwa Sprawiedliwości. Jednak już niebawem projekt nowego prawa ma trafić do uzgodnień międzyresortowych.
Kary administracyjne pozwolą na automatyczne karanie
Nie jest jednak tajemnicą, że CANARD od dłuższego czasu naciska na resort infrastruktury o zmiany w przepisach dotyczących karania. Inspektorzy CANARD chcą, aby zamiast mandatów na sprawców wykroczeń nakładać kary administracyjne na właścicieli aut. W efekcie to oni płaciliby karę, ewentualnie sami dostarczali przyznanie się do winy innego kierowcy. W ten sposób egzekucja kary ma być możliwa również podczas przekraczania granicy przez dany pojazd. To z kolei pozwoliłoby ścigać zagranicznych kierowców ciężarówek, szczególnie tych ze wschodu.
Dotychczas na takie rozwiązanie nie zgadzały się jednak kolejne rządy, mimo że CANARD powstało z założeniem, że będą stosowane szybkie kary administracyjne, a nie długotrwała procedura wykroczeniowa.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Odkryłem absurdalną wadę nowych Mercedesów. Zniknęła funkcja obecna w autach od 30 lat

Duster, Bigster czy Striker? Dacia ma trzy podobne auta, ale każde jest do czegoś innego

Straż miejska może coraz więcej. Za co wlepi mandat i kiedy zatrzyma samochód?

Dramatyczny wzrost wezwań za brak OC. UFG wysłało ich niemal pół miliona

Znana brytyjska marka wychodzi ze strefy komfortu i zbuduje SUV-a

Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu
Ostatnie artykuły
- Odkryłem absurdalną wadę nowych Mercedesów. Zniknęła funkcja obecna w autach od 30 lat
- Duster, Bigster czy Striker? Dacia ma trzy podobne auta, ale każde jest do czegoś innego
- Straż miejska może coraz więcej. Za co wlepi mandat i kiedy zatrzyma samochód?
- Dramatyczny wzrost wezwań za brak OC. UFG wysłało ich niemal pół miliona
- Znana brytyjska marka wychodzi ze strefy komfortu i zbuduje SUV-a
- Marka, wiek pojazdu czy pojemność silnika – co jest brane pod uwagę przy wyliczaniu wysokości składki za OC?
- Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu
- Nissan wprowadzi do Europy nowego SUV-a. Ma rywalizować z Dusterem
- To najmocniejsze GTI w historii. Volkswagen właśnie pokazał nowy model
- Czy elektryki są tanie w utrzymaniu? Oto kiedy robi się naprawdę drogo