Przejechanie dystansu 1 mln km to wyczyn daleko wykraczający poza pojęcie żywotności przeciętnego samochodu. Istnieją jednak kierowcy, którzy tego dokonują, i to… nie jeden raz. Peter Kirchhoff z Niemiec jest coraz bliższy osiągnięciu tego wyniku za kierownicą kolejnego modelu.

  • Wyjątkowa wytrzymałość: osiągnięcie 1 mln km w dwóch różnych samochodach.
  • Ekonomiczna jazda: rekordowo niskie, realne zużycie paliwa.
  • Łączny koszt podróży: szczegółowa kalkulacja wydatków na dystansie niemal 1 mln km.

Peter Kirchhoff z Niemiec w 2000 roku kupił Skode Fabię 1.9 TDI i w 2013 roku pokonał nią barierę 1 000 000 km. Dokładnie zaplanował moment osiągnięcia imponującego przebiegu. Dokonał tego w 13. rocznicę zakupu w miejscu pochodzenia tego samochodu, czyli na terenie czeskiej fabryki w Mlada Boleslav.

Fabia
Peter Kirchhoff i jego Skoda Fabia.

Po przekroczeniu wartości 999 999 km, sześciocyfrowy licznik pokazał na wyświetlaczu myślniki. Inspekcja wykazała, że samochód jest w świetnej kondycji. Silnik, sprzęgło i skrzynia biegów to nadal oryginalne części fabryczne. Średnie zużycie paliwa z całego dystansu wyniosło zaledwie 3,68 l/100 km.

Mini: samochód numer dwa

Niemiecki magazyn Auto Bild donosi, że Kirchhoff nadal jest właścicielem Fabii i przejechał nią kolejne 250 000 km. Nie używa jej już jednak tak intensywnie, jak wcześniej. Od 2014 roku skrupulatnie dąży do kolejnego miliona kilometrów za kierownicą innego samochodu.

Aktualnym autem Kirchhoffa jest mini typoszeregu F56.

Wybór padł na Mini Cooper D serii F56. To model z wysokoprężnym, trzycylindrowym silnikiem BMW o pojemności 1,5 l i mocy 116 KM.

Wcześniej 1 mln km bez problemu pokonała jednostka Grupy Volkswagen, zainstalowana w Fabii. A jak radzi sobie silnik Grupy BMW?

Nowy rekord już na horyzoncie

Na początku 2026 roku ambitny kierowca opublikował aktualny przebieg pomarańczowego Mini w swoich mediach społecznościowych. Post z 3 stycznia pokazuje licznik wskazujący 964 000 km. Oznacza to, że ponowne osiągnięcie magicznej wartości jest kwestią najbliższych miesięcy.

Przy okazji noworocznego postu Niemiec podzielił się statystykami, również w kwestii kosztów. Średnie zużycie paliwa na dystansie 963 250 km wyniosło zaledwie 2,949 l/100 km. Przeciętnie na jednym baku pokonuje więc 1396 km. To około 20% niższe zapotrzebowanie na olej napędowy, niż deklarował producent (3,6 l/100 km).

Warto nadmienić, że fabryczne zużycie paliwa dla Mini F56 obliczano jeszcze według archaicznej normy NEDC. Była ona krytykowana za oderwanie od realnych warunków jazdy. Nowa, bardziej rygorystyczna norma WLTP weszła w życie dla nowych modeli od 1 września 2017 roku.

Szczegółowa kalkulacja kosztów podróży

Kirchhoff prowadzi dokładną ewidencję. Od momentu odbioru swojego Mini zatankował je 690 razy. Według jego danych koszty paliwa wyniosły 38 102,88 euro (około 160 520 zł). Do tego dochodzi 5110,36 euro (21 528 zł) ubezpieczenia, 1704 euro (7180 zł) podatków oraz 22 594,32 euro (95 200 zł) za 25 usług serwisowych.

Po doliczeniu ceny zakupu Mini (30 350 euro, czyli 127 900 zł) okazuje się, że 963 250 km kosztowało łącznie 103 357,66 euro (435 550 zł). Daje to około 0,1073 euro (0,45 zł) za każdy przejechany kilometr. To bardzo niewiele.

Mini F56
Już niedługo Mini Cooper D Niemca pokona 1 000 000 km.

Mini odwiedziło już 25 krajów poza Niemcami i z pewnością zwiększy ich liczbę. Właściciel ma już plan na jubileuszową podróż. Ba, jest on podobny jak w przypadku Skody, ale tym razem oznacza wizytę w fabryce Mini w Oksfordzie, w Wielkiej Brytanii.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również