Nowe nieoznakowane radiowozy BMW. Kosztowały 7 mln zł, a teraz będą siały postrach wśród piratów

Wioletta Odalska

Flota Inspekcji Transportu Drogowego właśnie się powiększyła o 11 nowych, nieoznakowanych BMW. Na ich pokładzie znalazły się wideorejestratory tak dokładne, że kwestionowanie pomiaru raczej nie będzie wchodziło w grę.
Duże zakupy
Posypią się mandaty! A wszystko za sprawą nowego nabytku Inspekcji Transportu Drogowego. „Nowe BMW 330i xDrive zasiliły już flotę aut wykorzystywanych przez GITD do kontroli kierowców” – poinformował dziennik.pl. Póki co, do służby trafiło 11 z 22 zamówionych pojazdów.
Nowe, nieoznakowane samochody mają specjalne wideorejestratory Videorapid 2A polskiej firmy ZURAD. Ich pomiary są tak dokładne, że mają właściwie uniemożliwić kierowcom próby odwoływania się od kary. ITD jako pierwsza służba w Polsce weszła w posiadanie tak zaawansowanych urządzeń. A co za tym idzie, inspektorzy są lepiej wyposażeni niż chociażby policyjne jednostki SPEED. „Urządzenia Videorapid 2A w najnowszej odsłonie uzyskały wymagane w Polsce zatwierdzenie typu ZT 24/2023. Zostały dopuszczone przez Główny Urząd Miar do wykonywania pomiarów prędkości” – powiedział portalowi dziennik.pl Sylwester Kaczmarczyk z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Auta już pracują
Te pojazdy już pełnią „służbę” na polskich drogach. „Nieoznakowane auta są wykorzystywane do czynności kontrolnych prowadzonych na niebezpiecznych odcinkach dróg, w miejscach gdzie nie ma możliwości posadowienia stacjonarnych urządzeń rejestrujących, a także są kierowane na odcinki dróg wskazywane przez lokalne społeczności, jako zagrożone wystąpieniem niebezpiecznych zdarzeń spowodowanych przez niedostosowanie prędkości do warunków ruchu” – dodał Kaczmarczyk. (ZOBACZ też: Zdenerwował się, bo za wolno jechali. 22-latek wyprzedził nieoznakowany radiowóz na zakazie).
W ogłoszeniu przetargowym z 2022 roku widniały specyfikacje dla właściwych pojazdów. Miały one mieć 4-drzwiowe nadwozia, rozstaw osi nie mniejszy niż 2615 mm, 17-calowe koła i przyciemnione tylne szyby, automatyczną skrzynię biegów, napęd 4x4 i przynajmniej 4-cylindrowy silnik o pojemności nie mniejszej niż 1925 cm3 i mocy co najmniej 238 KM.
Koszt zakupu nowych BMW to 7 milionów. Mimo, że na początku zakładano wydatek niecałych 6 milionów zł.
Poza tymi autami, które już dzielnie łapią piratów drogowych, do funkcjonariuszy ITD trafi jeszcze 11 pozostałych pojazdów. „Te z kolei będą posiadały laserowy miernik LTI 20/20 Trucam II z wideorejestracją” – podaje dziennik.pl.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy


