Policjanci z Międzyrzecza (woj. lubuskie) zatrzymali kobietę, która pieszo szła po trasie ekspresowej S3. Tłumaczyła, że wcześniej pokłóciła się z partnerem i nie chciała dalej z nim podróżować.

Spacer mógł się skończyć tragicznie

Foch z przytupem! A dokładniej na piechotę… Do dość dziwnej sytuacji doszło na drodze ekspresowej S3 pomiędzy Popowem a Skwierzyną Zachód. Pasem awaryjnym „spacerowała” tam bowiem kobieta. Po sygnale od kierowców policjanci z Międzyrzecza przerwali tą niebezpieczną podróż 44-letniej kobiety. Okazało się, że po sprzeczce z partnerem nie chciała dalej z nim podróżować – poinformował w poniedziałek mł. asp. Mateusz Maksimczyk z KPP w Międzyrzeczu. (ZOBACZ też: Pirat drogowy z Wrocławia zakończył swoją szaleńczą jazdę z 50 punktami karnymi! ZOBACZ wideo).

Kobieta chciała pokonać pieszo około 10-kilometrowy odcinek – to dość sporo i co najważniejsze… bardzo niebezpiecznie. Osoba, która zgłosiła zdarzenie mundurowym, poinformowała, że piesza porusza się pasem awaryjnym drogi ekspresowej w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego. Funkcjonariuszom szybko udało się namierzyć kobietę w okolicach miejsca obsługi podróżnych Popowo.

To niedozwolone

Policja informuje, że kobieta popełniła wykroczenie, ale przede wszystkim ryzykowała własnym życiem. Na tzw. eskach można jeździć bowiem z prędkością do 120 km/h. Piesi nie mogą korzystać z dróg ekspresowych oraz autostrad. Dotyczy to także pasa awaryjnego i pobocza.

Ostatecznie spacerowiczka została ukarana mandatem karnym w wysokości 50 złotych. Została także przewieziona radiowozem w bezpieczne miejsce, z którego mogła kontynuować swoją podróż. Nie wiadomo czy wciąż na piechotę...

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również