Progi zwalniające – o tym musisz pamiętać!
Sebastian Sulowski

Progi zwalniające mają na celu zmuszenie kierowcy do zmniejszenia prędkości, ale mogą również uszkodzić pojazd. Sprawdź, na które spawalnicze należy uważać.
Zgodnie z przepisami, progi dzielą się na: zwalniające, stosowane na drogach lokalnych i dojazdowych oraz podrzutowe – budowane poza drogami publicznymi, na przykład na parkingach czy ulicach osiedlowych. Niemniej jednak niezależnie od rodzaju, należy pamiętać, że progi zwalniające to wróg prędkości i małego prześwitu.
Progi zwalniające – gdzie mogą być stosowane
„Śpiącego policjanta" można stosować tylko w miejscach, gdzie konieczne jest wymuszenie ograniczenia prędkości pojazdów, a inne metody okazały się nieskuteczne. Interpretacja tego przepisu w dużej mierze zależy od pomysłowości urzędników.
Dodatkowo ustawodawca określił, że progi mogą występować tylko w obszarze zabudowanym, ale poza drogami głównymi. Nie mogą być umieszczone na łuku ani w odległości mniejszej niż 40 m od skrzyżowania czy 30 m od przejścia dla pieszych (nie dotyczy to progów z wyznaczoną „zebrą").
Progi zwalniające – ważna wysokość
Problemem nie jest niewłaściwe umiejscowienie spowalniaczy, ale ich konstrukcja. W niektórych przypadkach mają one nieproporcjonalną wysokość w stosunku do długości, przez co pokonanie ich nawet z przepisaną prędkością może spowodować zahaczenie podwozia. Jednak w skrajnych przypadkach może dojść do uszkodzenia miski olejowej, zderzaka czy zawieszenia.
Rodzaje i wymiary progów zwalniających:
- płytowy: długi nawet do 5 m z wysokością około 10 cm
- listwowy: długość wynosi od 2,5 do 3,5 m, z wysokością od 7 do 10 cm.
- wyspowy: może być stosowany na drogach, gdzie poruszają się autobusy, o wysokości około 7-8 cm
- podrzutowy: zmusza do zwolnienia do 5-8 km/h, o wysokości około 5-7 cm i długości od 30 do 50 cm
Granice prędkości pokonywania progów zwalniających, w zależności od ich konstrukcji, wynoszą do 30 km/h.

Oznakowanie progu zwalniającego
Kolejnym problemem jest niewłaściwe oznakowanie progu lub jego brak. Przed spowalniaczem powinien być umieszczony znak informujący o przeszkodzie oraz ograniczeniu prędkości, która pozwala na łagodny przejazd przez przeszkodę.

Jeśli kierowca nie zauważy „spowalniacza" i będzie jechał zbyt szybko, istnieje duże ryzyko nieplanowanej wizyty w warsztacie. Co zrobić w takiej sytuacji? Przede wszystkim, gdy prowadzący dostrzeże próg w ostatniej chwili, nie powinien ostro hamować – dodatkowo obciąży to zawieszenie, przez co zwiększy się ryzyko usterki. Charakterystyczne dla tego manewru „nurkowanie" przodu naraża też miskę olejową czy zderzak.
Uwaga! Zgodnie z przepisami, znak ograniczenia obowiązuje aż do miejsca odwołania lub skrzyżowania, a nie do samego progu.
Progi zwalniające – czasem bez ostrzeżenia
Przepisy nie zawsze nakazują ostrzeganie o obecności szykan na drodze. Jeżeli progi zwalniające znajdują się w „strefie ograniczonej prędkości" lub w „strefie zamieszkania", a przejazd przez nie może odbywać się z prędkością większą lub równą ustalonej dla tej strefy, to znaków ograniczenia szybkości nie trzeba stosować.
Jednak na drodze możemy nie spotkać nawet oznakowania informującego o progu. W strefach o dopuszczalnej prędkości 30 km/h i mniejszej oraz w „strefie zamieszkania", urządzenia i rozwiązania wymuszające powolną jazdę mogą nie być oznakowane znakami ostrzegawczymi.
CZYTAJ TEŻ: Odszkodowanie za dziurę w jezdni – od kogo i jak uzyskać?
Progi zwalniające – czy można je ominąć
Drogowcy zapewne instalując szykany, chcieli spowolnić kierowców, a nie zmusić ich do slalomu, jednak omijanie progu jest legalne. Warunek jest taki – nie dotyczy to sytuacji, gdzie jest linia ciągła, na którą nie można najeżdżać.

Progi zwalniające – uszkodzenia auta
Jeśli auto ulegnie uszkodzeniu, istnieje szansa na odszkodowanie, ale procedura jego uzyskania jest wyjątkowo trudna. Przede wszystkim potrzebna będzie dokumentacja fotograficzna. Warto również wezwać policję i poprosić o sporządzenie notatki służbowej. Kolejnym i prawdopodobnie najtrudniejszym, krokiem będzie udowodnienie, że szkoda powstała w czasie pokonywania przeszkody, ale nie z winy kierującego. Szkodę zgłasza się u zarządcy drogi lub do jego ubezpieczyciela.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy