Trzęsienie ziemi w Uberze i Bolcie. Rząd bierze się za kierowców z aplikacji

Sebastian Sulowski

Początkowo resort infrastruktury chciał sprawdzać nie tylko polski rejestr karny, ale też dokumenty z kraju pochodzenia taksówkarzy z zagranicy. Jak się jednak okazuje, to tylko część narzędzi, które mają poprawić bezpieczeństwo przewozów na aplikację.
- Przewozy na aplikację mogą czekać nowe obowiązki dla kierowców, flot i pośredników.
- Kierowcy spoza UE mają pokazywać także zaświadczenie o niekaralności z kraju pochodzenia.
- Projekt zakłada też identyfikator kierowcy taxi, kontrolę aut i większą rolę gmin.
Jeżeli zapowiadane zmiany wejdą w życie, część kierowców może mieć problem z dalszym świadczeniem usług. Przewozy na aplikację mają stać się bezpieczniejsze, ale dodatkowe formalności mogą też ograniczyć liczbę dostępnych aut.
Jeśli przepisy wejdą w życie, pasażerowie mogą dłużej czekać na samochód, a ceny przejazdów mogą wzrosnąć.
Przewozy na aplikację pod lupą. Najpierw rejestr karny
Pierwsze zapowiedzi dotyczyły przede wszystkim kierowców spoza Unii Europejskiej. Dziś problem polega na tym, że polski rejestr nie pokazuje automatycznie wyroków z państw trzecich. Kierowca może więc przedstawić czyste zaświadczenie z Polski, choć w kraju pochodzenia miał poważne problemy z prawem.
Projekt ma zamknąć tę lukę. Kierowca spoza UE lub EFTA będzie musiał przedstawić także informację o niekaralności z kraju obywatelstwa. Do dokumentu trzeba będzie dołączyć tłumaczenie przysięgłe albo tłumaczenie przygotowane przez właściwego konsula.
Resort chce też rozszerzyć katalog przestępstw, które wykluczą pracę za kierownicą taksówki lub w przewozach okazjonalnych. Na liście mają znaleźć się m.in. przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, obrotowi gospodarczemu, wiarygodności dokumentów, wybrane przestępstwa narkotykowe i przestępstwa karne skarbowe. Pracy nie będzie mogła wykonywać także osoba z prawomocnym zakazem prowadzenia pojazdów.

Zmiany idą dalej. Identyfikator kierowcy i kontrola auta
Nowelizacja nie kończy się na sprawdzaniu karalności. Rząd chce wprowadzić ogólnopolski identyfikator kierowcy taksówki. Dokument ma potwierdzać, że kierowca spełnia wymagania potrzebne do wykonywania przewozu osób. W praktyce pasażer, ale i służby mają łatwiej sprawdzić, kto faktycznie siedzi za kierownicą.
Więcej obowiązków pojawi się też przy samych pojazdach. Auto wykorzystywane jako taksówka ma mieć dodatkowe badanie techniczne, adnotację „TAXI” w dowodzie rejestracyjnym oraz ubezpieczenie OC potwierdzające używanie pojazdu jako taksówki. Te dokumenty mają trafić obowiązkowo do wniosku o licencję.
Dodatkowo pośrednicy, czyli firmy obsługujące przewozy przez aplikację, mają sprawdzać, czy pojazdy spełniają wymagania dla taksówek. Chodzi m.in. o badanie techniczne, właściwe OC oraz zgodność aplikacji z wymogami dotyczącymi kas rejestrujących w formie oprogramowania.
Przewozy na aplikację z nowymi zasadami dla flot i gmin
Resort chce ograniczyć sytuacje, w których ten sam pojazd funkcjonuje korzysta z kilku licencji na tym samym obszarze. To ma uszczelnić system i ułatwić kontrolę tego, kto oraz jakim autem wykonuje kurs. Samorządy mają dostać bardziej precyzyjne narzędzia do ustalania cen maksymalnych za przejazdy taksówkami.
Nowe zasady mają objąć również część przewozów okazjonalnych. Chodzi o auta przeznaczone konstrukcyjnie do przewozu więcej niż 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą. Przed rozpoczęciem kursu pasażer ma poznać cenę i ją zaakceptować.

To na razie plany. Przepisy nie wejdą od razu
Na razie nie chodzi o obowiązujące przepisy, tylko o projekt wpisany do rządowego wykazu prac. Rada Ministrów planuje przyjąć go w I kwartale 2027 r. To oznacza, że do wejścia zmian w życie droga nadal jest długa.
Po przyjęciu przez rząd projekt musi przejść przez Sejm i Senat. Na końcu potrzebny będzie jeszcze podpis prezydenta i publikacja ustawy. Dopiero wtedy kierowcy, platformy, floty i samorządy poznają ostateczne terminy oraz szczegółowe obowiązki.
Dla pasażerów oznacza to większą kontrolę nad tym, kto wykonuje kurs i jakim autem przyjeżdża pod wskazany adres. Dla rynku to jednak więcej formalności. Najmocniej mogą odczuć je kierowcy spoza UE, duże floty i pośrednicy obsługujący przewozy na aplikację.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa

Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
Ostatnie artykuły
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?
- Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa
- Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę