Unia Europejska szykuje przepisy, które mogą radykalnie zmienić leasing samochodowy. Od 2030 r. duże firmy będą musiały mieć w swoich flotach coraz więcej aut elektrycznych i hybryd plug-in. W praktyce oznacza to, że leasing benzyny i diesla zacznie się kurczyć – a skutki odczują nie tylko korporacje, lecz także tysiące małych polskich firm.

  • Unijne cele wymuszą elektryfikację flot od 2030 r.
  • Leasing samochodów spalinowych może stać się droższy i trudniej dostępny.
  • Spalinowe auta znikną z leasingu – uderzy to w małe firmy.

Dziś leasing spalinowego auta to dla wielu przedsiębiorców najprostszy sposób na firmowy samochód. Jeśli unijne regulacje wejdą w życie w obecnym kształcie, ten model może się szybko zmienić. Nie dlatego, że UE wprost zakaże benzyny i diesla, lecz dlatego, że rynek leasingu będzie musiał podporządkować się zielonym celom. To niemal na pewno podniesie ceny i ograniczy wybór. Krótko mówiąc – spalinowe auta znikną z leasingu, co uderzy w małe firmy.

Spalinowe auta znikną z leasingu – co chce UE?

Komisja Europejska zaproponowała rozporządzenie o tzw. czystych pojazdach firmowych (CCV). Jego sens jest prosty – przyspieszyć elektryfikację flot. Zgodnie z projektem:

  • od 2030 r. ok. 48 proc. aut osobowych w dużych flotach ma być nisko- lub zeroemisyjnych
  • z tego 31 proc. musi być w pełni elektryczne
  • dla lekkich dostawczaków wymogi są łagodniejsze, ale od 2035 r. mają się zrównać z osobówkami

Co to oznacza praktycznie? Jeśli duża firma ma dziś 100 aut, za kilka lat około połowa z nich musiałaby być elektryczna lub plug-in. Leasingodawcy, chcąc spełnić te wymogi, zapewne będą promować elektryki kosztem benzyny i diesla – również wobec mniejszych klientów.

salon sprzedaży
Nowe regulacje UE mogą ograniczyć dostępność aut spalinowych w leasingu. | Zdjęcie: GettyImages

Dlaczego branża leasingowa protestuje?

Firmy leasingowe nie są przeciw elektromobilności. Krytykują tempo zmian i brak realnych warunków do tak szybkiej transformacji. Najczęstsze argumenty:

  • elektryki są droższe od porównywalnych aut spalinowych
  • infrastruktura ładowania w Polsce jest nierówna – dobra w miastach, słaba poza nimi
  • dla wielu firm samochód to narzędzie pracy, nie ekologiczny gadżet

Spalinowe auta znikną z leasingu – dlaczego zapłacą małe firmy?

Choć przepisy formalnie dotyczą dużych flot, aż ok. 71 proc. klientów firm leasingowych w Polsce to mikro i małe przedsiębiorstwa. Dla nich leasing często zastępuje kredyt inwestycyjny. Jeśli duże spółki leasingowe będą musiały zwiększać udział elektryków, zmieni się struktura całego rynku – także dla najmniejszych klientów. Efekt może być prosty:

  • wyższe raty leasingowe
  • mniej aut spalinowych w ofercie
  • presja na przesiadkę na pojazd EV, na którego wielu przedsiębiorców nie stać

Regulacja celuje w korporacje – ale realnie może uderzyć w drobnych przedsiębiorców.

auta elektryczne EV ładowanie
Choć skierowany do dużych firm, unijny wymóg ekologicznych aut w praktyce uderzy w drobnych przedsiębiorców. | Zdjęcie: GettyImages

Spalinowe auta znikną z leasingu – co na to polski rząd?

Ministerstwo Klimatu i Środowiska analizuje projekt CCV i uwagi branży. Trwają konsultacje, a oficjalne stanowisko ma zostać wkrótce przedstawione. Ostateczne decyzje zapadną jednak w Brukseli.

Dla przeciętnego przedsiębiorcy wniosek jest prosty. Leasing benzyny i diesla po 2030 r. może być trudniejszy, droższy albo ograniczony. W praktyce unijna rewolucja elektryczna może zacząć się nie od korporacji, lecz od tysięcy małych firm – tych, które najbardziej potrzebują taniego leasingu spalinowych aut.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również