Prawie o ¼ większy import samochodów osobowych, niż rok temu
Mateusz Zardzewiały

Zwiększona dostępność samochodów w europejskich salonach owocuje poprawą wyników importu. Wg PZPM, w styczniu zarejestrowano w Polsce po raz pierwszy ponad 66 tysięcy aut osobowych.
Wśród nich najwięcej było Volkswagenów, Fordów i Opli. Co ważne, obniżyła się średnia wieku przywożonych pojazdów, choć nadal prawie 60% z nich ma co najmniej 10 lat. Dynamicznie rośnie import z rynku amerykańskiego.
Wszystkie marki z TOP3 rejestracji poprawiły swój wynik rok do roku o około 20%. Więcej niż w styczniu 2023 roku było rejestracji aut w wieku do 4 lat i tych z przedziału 4-10 lat (zmiana odpowiednio o 2,2 p.p. i 5,6 p.p.). I chociaż spadł udział w rejestracjach pojazdów z silnikami spalinowymi, to nadal stanowią one niemal 95% sprowadzanych z zagranicy aut. Hybrydy i hybrydy plug-in stanowiły 4% importu, a samochody elektryczne zaledwie 0,5%. Te ostatnie są zdecydowanie najmłodsze wśród importowanych pojazdów, bo średnia wieku wynosi 4,7 lat. Średnia dla wszystkich rodzajów napędu to 12,2 lat, ale i tak oznacza to średnio o 9 miesięcy młodsze pojazdy niż rejestrowane w styczniu 2023 roku.

Na OTOMOTO w styczniu najchętniej oglądane były ogłoszenia samochodów z roczników 2018-2019 (prawie 15% wyświetleń). Ale ponad 12% wyświetleń odnotowały auta z lat 2003-2007. Ponad 1/5 wyświetleń to pojazdy z przebiegiem 150 000-200 000 kilometrów. Nie widać także na razie boomu na używane samochody niskoemisyjne. W styczniu ogłoszenia elektryków i hybryd odnotowały 4% wyświetleń, wobec ponad 54% samochodów z silnikami benzynowymi i prawie 37% Diesli. Porównując rok do roku, wyświetlenia pojazdów niskoemisyjnych wzrosło o 1 p.p..

Styczeń 2024 był kolejnym miesiącem, gdy na OTOMOTO większe zainteresowanie wzbudzały używane samochody z automatyczną skrzynią biegów (51,9% wyświetleń). Jeszcze rok temu, więcej użytkowników wyświetlało oferty „manuali”. Wśród ofert najwięcej samochodów to egzemplarze krajowe, blisko 1/5 to auta importowane z Niemiec. Na kolejnych miejscach pod względem kraju pochodzenia uplasowały się oferty pojazdów z Francji i USA.

Najpopularniejsze wśród użytkowników pozostają SUV’y (26,9% wyświetleń i wzrost zainteresowania o 2,8 p.p. rok do roku). Na drugim miejscu w styczniu uplasowały się sedany (19,2% wyświetleń), a na kolejnych modele kombi i kompaktowe. Zainteresowanie tymi ostatnimi wzrosło w ciągu miesiąca o 0,7 p.p..

Najwięcej ofert sprzedaży i najwięcej wyświetleń odnotowały samochody za 50 000-75 000 złotych. Na drugim miejscu pod względem dostępności i zainteresowania były pojazdy za 100 000-200 000 złotych. Tych ostatnich sukcesywnie przybywa na rynku, w styczniu stanowiły 13,4% wystawionych ogłoszeń (wzrost o 1,8 p.p. rok do roku).
Najpopularniejszym modelem pozostaje BMW Serii 3, a dalej Audi A4 i Volkswagen Golf

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy