Zespół MoneyGram Haas F1 ogłosił partnerstwo z Toyotą. Oznacza to powrót Japończyków do Formuły 1 po wielu latach nieobecności. Choć na razie w dość ograniczonym zakresie.

Toyota jako zespół fabryczny w Formule 1 spędziła 8 lat (2002-2009). Niestety, nie odniosła spodziewanego sukcesu, w 139 startach notując 13 miejsc na podium i osiągając najwyższą 4. pozycję wśród konstruktorów.

Ostatecznie 4 listopada 2009 roku Japończycy poinformowali o zakończeniu startów w królowej motorsportu, co tłumaczyli m.in. światowym kryzysem i koniecznością redukcji kosztów.

Toyota w Formule 1: współpraca z Haasem

Ale teraz Toyota otwiera swój nowy rozdział w Formule 1. Wszystko za sprawą umowy o wieloletniej współpracy z amerykańskim zespołem MoneyGram Haas F1. Co ciekawe, porozumienie z Japończykami będzie obowiązywać równocześnie z umową z Ferrari, z którym zespół współpracuje od 2016 roku, czyli od momentu swojego wejścia do Formuły 1.

Toyota ma wspierać Haasa za pomocą swojego działu sportów motorowych i prac badawczo-rozwojowych. Czyli Toyota Gazoo Racing (TGR). Obie firmy będą „dzielić się wiedzą i doświadczeniem, a także zasobami” – czytamy w komunikacie prasowym.

TGR będzie świadczyć usługi projektowe, techniczne i produkcyjne na rzecz Haasa. Z kolei Amerykanie w zamian zaoferują swoją wiedzę techniczną i promowanie japońskiej marki. Ale głównym celem współpracy obu firm jest poprawa wyników zespołu MoneyGram Haas F1 (TUTAJ przeczytasz, jak szybkie są bolidy F1 na tle innych aut).

Toyota w Formule 1
Od lewej: Ayao Komatsu (szef Haasa), Akio Toyoda (prezes Toyoty) oraz Tomoya Takahashi (Toyota Gazoo Racing).

Logotypy Toyoty pojawią się na bolidach Haasa już podczas najbliższego Grand Prix. Odbędzie się ono w dniach 18-20 października na torze Circuit of the Americas (USA).

„Jestem niezmiernie podekscytowany, że Haas i Toyota Gazoo Racing nawiązały współpracę techniczną. Posiadanie w swoich szeregach światowego lidera z sektora motoryzacyjnego, który będzie współpracował z naszą organizacją i jednocześnie będzie starał się rozwijać swoją wiedzę techniczną i inżynieryjną, to po prostu partnerstwo z oczywistymi korzyściami dla obu stron” – mówi Ayao Komatsu, szef zespołu MoneyGram Haas F1.

Według nieoficjalnych informacji amerykański zespół ma korzystać m.in. z tunelu aerodynamicznego Toyoty, mieszczącego się w Kolonii.

Sytuacja Haasa w sezonie 2024

MoneyGram Haas F1 obecnie zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Na swoim koncie ma 31 punktów, wyprzedzając teamy Williams Mercedes (16 pkt.), Alpine Renault (13 pkt.) oraz Kick Sauber Ferrari (0).

Większość z tegorocznego dorobku to zasługa Niemca, Niko Hulkenberga (24 pkt.), który dwa razy kończył zmagania na 6. pozycji. Miało to miejsce podczas Grand Prix Austrii i Wielkiej Brytanii.

Toyota w Formule 1
Haas obecnie zajmuje 7. pozycję w klasyfikacji konstruktorów.

Zespołowy kolega Niemca – Duńczyk, Kevin Magnussen – zdobył raptem 6 punktów. W tym sezonie dwa razy kończył zmagania na 10. miejscu (1 pkt.), a raz na 8 (4 pkt.). Co ciekawe, jeden punkcik do dorobku Haasa dorzucił młodziutki Oliver Bearman, który w Grand Prix Azerbejdżanu zastąpił Magnussena.

Powód? Przekroczenie przez Duńczyka limitu 12 punktów karnych w sezonie.

Toyota w Formule 1: zmiany od 2026 roku

Bolidy Formuły 1 w aktualnej specyfikacji pojawiły się w 2022 roku. W stosunku do wcześniej stosowanych, obecne wyróżniają się mniej rozbudowaną aerodynamiką nadwozi. Za to kluczowa jest konstrukcja podłogi, która stała się jednym wielkim dyfuzorem.

Zupełnie nowe regulacje techniczne wejdą w życie w 2026 roku. Zatwierdzono to podczas zebrania Światowej Rady Sportów Motorowych, która odbyła się 17 października 2023 roku. Współpraca Toyoty z Haasem z pewnością przyczyni się do stworzenia nowego, bardzo konkurencyjnego bolidu.

Toyota w Formule 1
Aktualna generacja bolidów ma przetrwać do końca 2025 roku.

„Możliwość wykorzystania zasobów i wiedzy Toyoty, przy jednoczesnym korzystaniu z ich procesów technicznych i produkcyjnych, będzie miała zasadnicze znaczenie dla naszego rozwoju i wyraźnego dążenia do dalszego zwiększania osiągów w F1. W zamian oferujemy platformę, która pomoże Toyocie rozwijać swoje wewnętrzne możliwości inżynieryjne” – mówi szef Haasa.

Znając ambicje Japończyków należy się spodziewać, że z czasem amerykański zespół zostanie po prostu wchłonięty do struktur tego giganta. W końcu Toyota ma sporo rachunków do wyrównania w Formule 1.

Nie udało się przed laty, być może uda się w niedalekiej przyszłości.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również