Google wprowadza nową funkcję do swojej nawigacji. Kierowcy długo na nią czekali

Krzysztof Kaźmierczak

Tworzone przez Google Waze robi coraz większą karierę na rynku aplikacji nawigacyjnych. Teraz otrzymuje funkcję, na którą wielu użytkowników czekało od lat.
- Waze zaczyna wyświetlać na mapie informacje o sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach.
- Funkcja była dostępna w wielu konkurencyjnych nawigacjach już od kilku lat.
- Czy nowość wpłynie na sposób planowania tras przez kierowców w dużych miastach?
Google Maps i Waze to dwie wielce popularne aplikacje do nawigacji od giganta z Mountain View. Podczas gdy ta pierwsza ma bardziej charakter uniwersalnego narzędzia do odczytu map, to Waze od lat uchodzi za jedną z najbardziej przydatnych nawigacji dla kierowców.

Aplikacja z uśmiechniętym przecinkiem w logo od lat jest ceniona przede wszystkim za aktualne informacje o sytuacji na drodze, ostrzeżenia o utrudnieniach oraz aktywną społeczność użytkowników. Tym bardziej zaskakuje, że jedna z podstawowych funkcji trafia do tej aplikacji dopiero teraz.
Sygnalizacja świetlna
Chodzi o wyświetlanie informacji o działającej sygnalizacji świetlnej na mapie. Funkcja jest już wdrażana i pozwala zobaczyć, przy których skrzyżowaniach znajdują się światła. Ta widza może pomóc kierowcom lepiej ocenić warunki na drodze, zwłaszcza podczas jazdy w nieznanym terenie.
Nowość polega na dodaniu do map specjalnych ikon oznaczających skrzyżowania wyposażone w sygnalizację świetlną. Informacje te będą widoczne zarówno podczas aktywnej nawigacji, jak i w trakcie zwykłego przeglądania mapy.

Na pierwszy rzut oka może wydawać się to niewielką zmianą. W praktyce wielu kierowców zwraca uwagę, że wiedza o liczbie skrzyżowań ze światłami na planowanej trasie pozwala lepiej ocenić potencjalny czas przejazdu. Ma to znaczenie szczególnie w miastach, gdzie nawet krótki odcinek drogi może obejmować kilka sygnalizacji skutecznie spowalniających ruch.
Konkurencja była o krok przed Waze
Największe zdziwienie budzi jednak nie sama funkcja, lecz moment jej wprowadzenia. Oznaczenia sygnalizacji świetlnej od dawna można znaleźć w wielu konkurencyjnych rozwiązaniach. Takie informacje oferują między innymi Apple Maps czy TomTom.
Waze przez lata rozwijał przede wszystkim funkcje związane z raportowaniem zdarzeń drogowych, kontroli prędkości, korków czy utrudnień zgłaszanych przez społeczność użytkowników. Wygląda jednak na to, że twórcy aplikacji postanowili uzupełnić także te elementy, które w innych systemach nawigacyjnych od dawna były standardem.
W tworzeniu danych pomagali także polscy użytkownicy
Wprowadzenie nowej funkcji wymagało zgromadzenia ogromnej liczby danych dotyczących skrzyżowań na całym świecie. W proces zaangażowano również wolontariuszy odpowiedzialnych za rozwój map Waze.

Jak wskazują osoby związane z projektem, także w Polsce prowadzono działania mające na celu uzupełnienie informacji o sygnalizacji świetlnej. Dzięki temu po uruchomieniu funkcji użytkownicy mogą liczyć na stosunkowo szerokie pokrycie danych już od pierwszych dni wdrożenia.
Mała zmiana, która może okazać się przydatna
Dodanie ikon sygnalizacji świetlnej nie jest funkcją, która zrewolucjonizuje korzystanie z nawigacji. To raczej przykład udogodnienia, które zwiększa czytelność map i pomaga lepiej zorientować się w warunkach panujących na trasie.
Jednocześnie trudno nie odnieść wrażenia, że jest to rozwiązanie, na które użytkownicy Waze czekali zaskakująco długo. Zwłaszcza że konkurencyjne aplikacje przyzwyczaiły kierowców do obecności takich oznaczeń już wiele lat temu.
Teraz pozostaje sprawdzić, jak szybko nowa funkcja trafi do wszystkich użytkowników i czy w przyszłości Waze pójdzie o krok dalej, oferując również bardziej zaawansowane informacje związane z działaniem sygnalizacji świetlnej oraz wpływem skrzyżowań na czas przejazdu.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni

Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?

Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa

Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze

„Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
Ostatnie artykuły
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?
- Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa
- Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem