Zabójstwo drogowe w Kodeksie karnym? Nawet 25 lat więzienia, ale jest haczyk

Sebastian Sulowski

Osiem lat więzienia za śmierć trzyosobowej rodziny na autostradzie A1 wywołało falę krytyki. Posłowie PiS proponują nawet 25 lat pozbawienia wolności. Problem w tym, że nowe przepisy mogą okazać się trudniejsze do zastosowania, niż zakładają ich autorzy.
- Zabójstwo drogowe ma oznaczać od 8 do 25 lat więzienia
- Projekt pojawił się po wyroku w sprawie Sebastiana M.
- Za skrajnie niebezpieczną jazdę grozi już do 5 lat więzienia
Wyrok w sprawie Sebastiana M. ponownie otworzył dyskusję o odpowiedzialności za najtragiczniejsze wypadki. Opozycja chce wprowadzić zabójstwo drogowe jako nowy typ przestępstwa. Tymczasem od stycznia 2026 r. obowiązują już surowsze przepisy, a kolejna propozycja budzi wątpliwości.
Zabójstwo drogowe. PiS proponuje nawet 25 lat więzienia
Sąd skazał nieprawomocnie Sebastiana M. na osiem lat więzienia. W wypadku na autostradzie A1 zginęło małżeństwo i ich pięcioletni syn. Według biegłych BMW prowadzone przez oskarżonego jechało z prędkością od 315 do 329 km/h.
Po wyroku posłowie PiS przedstawili projekt zmiany Kodeksu karnego. Proponują karę od 8 do 25 lat więzienia dla kierowcy, który rażąco przekroczy prędkość, poważnie naruszy inne zasady bezpieczeństwa i doprowadzi do śmierci człowieka. Dodatkowym warunkiem jest przekroczenie dopuszczalnej prędkości o co najmniej 100 km/h.
Nowe rozwiązanie ma pozwolić na surowe karanie sprawców bez konieczności udowadniania zamiaru zabójstwa.

Za niebezpieczną jazdę już dziś grozi nawet 5 lat więzienia
Od 29 stycznia 2026 r. za skrajnie niebezpieczną jazdę grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Nie musi nawet dojść do wypadku. Wystarczy rażące przekroczenie prędkości połączone z poważnym naruszeniem innych zasad bezpieczeństwa i stworzeniem bezpośredniego zagrożenia dla człowieka.
Jeżeli w takich okolicznościach kierowca spowoduje śmiertelny wypadek, kara wynosi od roku do 10 lat więzienia. Może wzrosnąć do 20 lat, gdy sprawca był nietrzeźwy, pod wpływem narkotyków lub uciekł z miejsca zdarzenia.
Sebastian M. otrzymał osiem lat, ponieważ do tragedii doszło w 2023 r. Późniejsze, surowsze przepisy nie mogą działać wstecz.
Sztywny próg 100 km/h. Tu pojawia się problem
Obecne przepisy nie wskazują, o ile trzeba przekroczyć prędkość, aby popełnić przestępstwo brawurowej jazdy. Posługują się pojęciem rażącego przekroczenia limitu. W określonych okolicznościach może to być nawet 50 km/h ponad dopuszczalną prędkość.
Projekt PiS zachowuje tę zasadę w odniesieniu do samej niebezpiecznej jazdy. Jednak zastosowanie nowej kary za spowodowanie śmierci uzależnia od przekroczenia limitu o co najmniej 100 km/h.
Kierowca jadący 149 km/h w miejscu z ograniczeniem do 50 km/h nie spełniłby tego warunku. Nawet gdyby doprowadził do śmiertelnego wypadku, nie groziłoby mu na tej podstawie od 8 do 25 lat więzienia. Nadal mógłby jednak otrzymać karę przewidzianą w obecnych przepisach.
Problemem może być również udowodnienie dokładnej prędkości. Biegli często określają ją w pewnym przedziale. Jeśli nie uda się wykazać przekroczenia limitu o co najmniej 100 km/h, zastosowanie nowej sankcji stanie pod znakiem zapytania.

Czy nowe przepisy o zabójstwie drogowym wejdą w życie?
Szanse na przyjęcie projektu PiS wydają się niewielkie. Opozycja nie dysponuje większością w Sejmie, a koalicja rządząca niedawno przeforsowała własne przepisy zaostrzające kary dla piratów drogowych. Trudno więc oczekiwać, że bez zmian poprze kolejną propozycję.
Nie oznacza to jednak końca dyskusji o zabójstwie drogowym. Wyrok w sprawie Sebastiana M. pokazał, jak duże emocje budzi odpowiedzialność za najtragiczniejsze wypadki. Niezależnie od dalszych losów projektu jedno jest pewne: nawet uchwalenie surowszych kar nie wpłynie na ten wyrok. Prawo nie działa wstecz.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Od 4 listopada utrudnienia na A2. Kierowców czeka ponad rok jazdy po budowie

Chery i Huawei chcą podbić świat. Nadchodzi sześć nowych aut

Nowy kierunek importu samochodów używanych. Ceny nawet o 40% niższe

Volkswagen wstrzymuje prace nad nowym Golfem. „Nie możemy sobie na to pozwolić”

Jak szybko znaleźć miejsce do parkowania przy cmentarzu? Sprawdziłem trzy sposoby

Leasing dla nievatowca – czy się opłaca i jaki rodzaj wybrać?
Ostatnie artykuły
- Od 4 listopada utrudnienia na A2. Kierowców czeka ponad rok jazdy po budowie
- Chery i Huawei chcą podbić świat. Nadchodzi sześć nowych aut
- Nowy kierunek importu samochodów używanych. Ceny nawet o 40% niższe
- Volkswagen wstrzymuje prace nad nowym Golfem. „Nie możemy sobie na to pozwolić”
- Jak szybko znaleźć miejsce do parkowania przy cmentarzu? Sprawdziłem trzy sposoby
- Leasing dla nievatowca – czy się opłaca i jaki rodzaj wybrać?
- Toyota testuje nową platformę. Nadchodzą duże zmiany w całej gamie
- Twórca paryskiego przeboju odchodzi. Wielkie zmiany w wielkim koncernie
- Drogowa niespodzianka przed Wszystkich Świętych. Dziś otwarcie nowego fragmentu S7 w Krakowie
- 1500 zł zamiast 149 zł? Rząd szykuje nowe zasady przeglądów dla aut z USA