18-letni rowerzysta zaufał nawigacji, która wskazała mu powrót do domu przez… drogę ekspresową S5. Bezkrytycznie podążał za kolejnymi wskazówkami. To mogło skończyć się tragicznie!

Nawigacja nie zawsze ma rację

To nie pierwszy raz, gdy nawigacja wyprowadziła kogoś w pole! Pisaliśmy już o pewnym kierowcy, który wjechał 40-tonową ciężarówką na miejski deptak czy o właścicielu Volvo, który bez zastanowienia zjechał z drogi, w wyniku czego jego pojazd pojazd zawisł na torowisku.

Tym razem bohaterem został 18-latek. 1 marca w godzinach wieczornych (około 19:30) na trasie ekspresowej S5 policjanci Wydziału Ruchu Drogowego przeprowadzili nietypową kontrolę drogową. Na wysokości Kurowa zatrzymali oni rowerzystę. Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak! (ZOBACZ też: Nawigacja fabryczna – dlaczego traci popularność?).

Szczęście w nieszczęściu

Swoją obecność na S5, 18-latek tłumaczył... nawigacją. Wpisał bowiem w aplikacji adres do domu i po prostu kierował się jej wskazówkami. „Lekkomyślny rowerzysta, w asyście radiowozu został odprowadzony do miejsca, gdzie bezpiecznie mógł opuścić drogę S5. W związku z poruszaniem się rowerem po drodze ekspresowej policjanci ukarali 18-letniego mieszkańca gm. Kościan mandatem” – poinformowali policjanci z KPP Kościan. 

Tym razem na szczęście nic złego się nie stało. Warto jednak pamiętać, że rowerzyści nie mogą korzystać z autostrad i dróg ekspresowych. 

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również