Autostrada nr 1 ma nowy odcinek za południową granicą. Praga jest teraz na wyciągnięcie ręki
Krzysztof Kaźmierczak

Po dziesięcioleciach oczekiwań, kluczowy odcinek czeskiej autostrady D1 został otwarty. Kulisy powstania 10-kilometrowej trasy to dla Czechów droga przez ciernie. Dla nas oznacza to z kolei dużo łatwiejszy przejazd z ojczyzny do Pragi.
- Nieprzerwany przejazd drogą dwupasmową z Polski do Pragi.
- Po 58 latach zlikwidowano ostatnią przerwę w ciągu D1.
- Znaczące ułatwienie dla ruchu tranzytowego w Europie Środkowej.
A1 to kluczowa droga dla komunikacji w Polsce. Aktualnie na całym odcinku jest ona zasadniczo gotowa – trasą można pojechać od nadbałtyckiego Trójmiasta aż do granicy polsko-czeskiej.
Należy jednak pamiętać, że ta droga ma ogromne znaczenie tranzytowe dla całej Europy i wcale nie kończy się w Gorzyczkach. Stamtąd w kierunku południowym trasa staje się czeską autostradą o oznaczeniu D1.
Historyczna luka w ciągu komunikacyjnym
To najdłuższa autostrada w kraju sąsiadującym z Polską od południa. Z naszej perspektywy rozpoczyna się we wspomnianych Gorzyczkach, a następnie biegnie przez Ostrawę i dalej przez Brno aż do Pragi. Niestety, Czesi przez lata mieli ogromny problem z ustanowieniem ciągłości „D-jedynki”.

Problematyczny był około 10-kilometrowy odcinek między Rikovicami a Prerowem. Pozostawał on nieukończony od prawie sześciu dekad.
Autostrada do tej pory kończyła się na przeciwległych krańcach Prerova, co oznaczało, że ruch tranzytowy na trasie z Ostrawy do Brna w tym miejscu lawirował po drogach krajowych i odcinkach miejskich.
Autostrada D1: długo wyczekiwane otwarcie
Teraz to się zmienia. Po 58 latach od rozpoczęcia budowy autostrady D1, kluczowy, 10-kilometrowy odcinek drogi został otwarty. Dlaczego trwało to tak długo?
Otóż budowa napotykała wiele problemów, w tym prawnych, które kosztowały Czechów dwie dekady. Operacji towarzyszyło ponad 20 sporów sądowych, z których część zakończyła się w czeskim Sądzie Najwyższym.

Ostatecznie prace zostały ukończone, co kosztowało budżet państwa ponad 1,2 mld zł. Co ciekawe, otwarcia dokonano trzy miesiące przed terminem, tym samym sprawiając wszystkim świąteczny prezent.
Korzyści dla regionu i tranzytu
Dla lokalnej społeczności Prerova oznacza to zniknięcie ruchu tranzytowego z okolicznych dróg krajowych i aglomeracji. Otwarcie tego odcinka jest jednak ogromnym ułatwieniem dla całego kraju, a także państw sąsiadujących.

Dzięki drożności czeskiego odcinka autostrady D1 koło Brna powstał nieprzerwany korytarz autostradowy z Polski do Pragi, po czeskiej stronie mający 376 km długości. Zasadniczo od teraz można swobodnie dojechać z Gdańska do stolicy Czech bez konieczności opuszczania dwupasmowej szosy.
Należy pamiętać, że w Czechach poruszanie się autostradami jest płatne – konieczny jest zakup winiety.
Źródło: Dyrekcja Dróg i Autostrad (ŘSD)
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy