Nowy model DS Automobiles otwiera kolejny rozdział w historii koncernu Stellantis. Francuzi wprowadzają SUV-a, który ma ambicje wyraźnie wykraczające poza dotychczasową ofertę marki.

  • Nowy DS N°7 ma zagrozić niemieckim konkurentom klasy premium.
  • Francuzi stawiają na komfort i detale zamiast sportowego charakteru.
  • To pierwsza zupełnie odnowione auto w krótkiej historii marki DS.

DS Automobiles uruchamia sprzedaż DS N°7 i wyraźnie celuje w segment premium. Nowy SUV trafia na rynek z trzema elektrycznymi układami napędowymi o mocy 230 KM, 245 KM oraz 350 KM. Jednocześnie każdy wariant oferuje chwilowe zwiększenie mocy.

Elektryk

W efekcie wersja FWD osiąga 260 KM, FWD Long Range rozwija 280 KM, a AWD Long Range maksymalnie 375 KM. Najmocniejsza odmiana korzysta z dwóch silników i ma napęd na cztery koła.

Producent przewidział dwa akumulatory. Mniejszy ma 73,7 kWh i trafia do wersji 230 KM, natomiast większy 97,2 kWh pojawia się w odmianach Long Range. Wariant FWD Long Range może pokonać do 740 km według WLTP, a AWD Long Range do 679 km. Dodatkowo producent podaje zasięg autostradowy przekraczający 450 km w wersji z większym akumulatorem i napędem na jedną oś.

DS N°7
DS podaje dwie maksymalne moce. Standardową oraz chwilową.

Samochody obsługują ładowanie z mocą do 160 kW. Uzupełnienie energii od 20% do 80% trwa minimum 27 minut w przypadku większego akumulatora. Standardowa ładowarka pokładowa oferuje moc od 7,4 kW do 11 kW, natomiast opcjonalnie dostępna jest wersja 22 kW.

Hybryda

DS N°7 trafia na rynek także jako hybryda o mocy 145 KM. Układ korzysta z turbodoładowanego silnika benzynowego 1,2 l pracującego w cyklu Millera oraz silnika elektrycznego o mocy 28 KM. Całość współpracuje z sześciobiegową, dwusprzęgłową skrzynią automatyczną, instalacją 48 V oraz akumulatorem o pojemności 0,9 kWh.

145-konna hybryda znana jest np. z Citroena C3 Aircrossa.

Producent deklaruje, że w mieście samochód może poruszać się nawet przez połowę czasu w trybie elektrycznym. W rezultacie zużycie paliwa wynosi od 5,3 l/100 km, a emisja od 120 do 126 g/km CO2.

Ceny

We Francji ceny wersji hybrydowej zaczynają się od około 198 000 zł (43 900 euro) za bazową odmianę. Następnie w gamie pojawiają się kolejne poziomy wyposażenia: Pallas od około 216 000 zł (47 900 euro), Étoile od około 238 000 zł (52 680 euro) oraz topowa La Première od około 266 000 zł (58 800 euro).

DS N°7
Klamka tylnych drzwi jest wizualnie ukryta.

W przypadku wersji elektrycznych ceny startują od około 212 000 zł (46 990 euro) za wariant z napędem na przód. Z kolei odmiana Long Range kosztuje od około 229 000 zł (50 610 euro), natomiast topowe konfiguracje z napędem na cztery koła sięgają około 351 000 zł (77 520 euro).

Jaki jest DS N°7?

W nowym modelu szerokość wynosząca 190 cm i wysokość 163 cm pozostają niezmienne, natomiast długość zwiększono do 466 cm. Dłuższe o 7 cm nadwozie oraz rozstaw osi wynoszący 279 cm pozwoliły zaprojektować bardziej przestronne wnętrze. Co więcej, tylne drzwi wydłużono o 30%, aby zwiększyć powierzchnię szyb, a opcjonalny dach panoramiczny powiększono o 40%.

Z wyglądu model otrzymał nową sygnaturę świetlną w kształcie litery V oraz podświetlany grill. Ponadto nadwozie można spersonalizować dzięki kontrastowemu dachowi lub dwukolorowemu malowaniu, które obejmuje także maskę. Do wyboru jest sześć barw. Średnica kół wynosi 740 mm, co podkreśla proporcje nadwozia, szczególnie przy obręczach do 21".

Wnętrze

DS N°7 ma bagażnik o pojemności do 560 l, zależnie od wersji napędu i systemu audio. Standardowo pojawia się dwupoziomowa podłoga oraz możliwość złożenia oparć tylnej kanapy w układzie 40/20/40. Nawet przy najniższym ustawieniu podłogi kabel do ładowania mieści się pod przestrzenią bagażową. Model może być wyposażony w laminowane, akustyczne szyby w przednich i tylnych drzwiach.

System audio z 14 głośnikami, w tym dwoma w podsufitce, współpracuje ze wzmacniaczem o mocy 690 W. Przednie fotele wykorzystują piankę o wysokiej gęstości oraz regulowane podparcia boczne. Dodatkowo oferują podgrzewanie, wentylację i masaż, a także funkcję ogrzewania okolic szyi. Pasażerowie tylnej kanapy mogą korzystać z podgrzewanych siedzeń oraz niezależnej regulacji nawiewu.

DS N°7
Deska rozdzielcza DS N°7 jest niemal identyczna jak we flagowym N°8 .

DS N°7 oferuje szeroki wybór wykończeń wnętrza. Duże powierzchnie pokryto miękkimi materiałami z kontrastowymi przeszyciami lub tłoczeniami. Dodatkowo można je łączyć z dekorami z aluminium lub drewna. Charakterystyczne elementy, takie jak tłoczenia inspirowane jubilerstwem czy skóra Nappa, podkreślają styl. Kierownica w kształcie litery X stanowi nowy wyróżnik marki.

Prowadzenie i technologie

Platforma STLA Medium pozwoliła na montaż aktywnego tłumienia, które współpracuje z kamerą w górnej części przedniej szyby. System analizuje nawierzchnię i dostosowuje pracę amortyzatorów. Dzięki temu zawieszenie przewiduje nierówności, co przekłada się na równowagę między komfortem a prowadzeniem. Poza tym DS N°7 wykorzystuje zaawansowane oświetlenie matrycowe.

DS N°7 ma być obsługiwany jak smartfon.

We wnętrzu działa rozbudowany system multimedialny (10-calowy cyfrowy zestaw wskaźników oraz 16-calowy ekran dotykowy), który przypomina smartfon i obsługuje sterowanie głosowe. Informacje wyświetlane są w polu widzenia kierowcy, a dodatkowe rozwiązania poprawiają widoczność nocą i do tyłu. W wersjach elektrycznych pojawia się także planowanie tras z uwzględnieniem ładowania.

Produkcja i ekologia

Stellantis podkreśla, że DS N°7 korzysta z europejskiego łańcucha dostaw. Akumulator o pojemności 97,2 kWh powstaje we Francji, a silniki elektryczne również są produkowane lokalnie. Finalny montaż odbywa się we Włoszech.

Dwukolorowe nadwozie może mieć kontrastującą maskę.

Poza tym marka stawia na materiały przyjazne środowisku. Alcantara zawiera 68% materiałów z recyklingu, a inne elementy również wykorzystują odzyskane surowce. Ponadto ograniczono użycie chromu na rzecz alternatywnych materiałów.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również