Policjanci sprawdzą, czy skazany stosuje się do zakazu prowadzenia

Sebastian Sulowski

Policjanci szukają skutecznych sposobów na rozwiązanie problemu nagminnego ignorowania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Odwiedzają sąsiadów skazanego i wypytują, czy przypadkiem nie korzysta on z auta.
Obecnie za jazdę z orzeczonym zakazem grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Mimo to nie brakuje osób, które łamią wyroki. Z tego powodu planowane jest dalsze zaostrzenie prawa. Zanim nowe przepisy wejdą w życie, policjanci znaleźli inny sposób na ignorowanie sądowego zakazu kierowania pojazdami. Odwiedzają sąsiadów i pytają, czy widzieli, że dany kierowca prowadzi auto.
Masowe ignorowanie sądowego zakazu kierowania pojazdami
W 2024 roku funkcjonariusze odnotowali w sumie 25 122 przypadki prowadzenia pojazdu przez osoby, które nie miały prawa wsiadać za kierownicę. Średnio każdego dnia policjanci zatrzymują 69 takich kierowców. Najczęściej – aż 16 534 razy – naruszano sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Od niedawna, aby „uprzykrzyć” życie osobom, które nie stosują się do wyroku, stosowane są dodatkowe sankcje. Jeśli podczas kontroli okaże się, że kierowca ma już aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, może on zostać zatrzymany na 48 godzin. W tym czasie do sądu trafia wniosek w trybie przyspieszonym dotyczący wymierzenia kary. Dotychczas kierowca dostawał zarzuty i czekał na wyrok, który mógł zapaść nawet po kilkunastu miesiącach.

Ignorowanie sądowego zakazu kierowania pojazdami – wywiad środowiskowy
Nie jest tajemnicą, że przy okazji rutynowej kontroli na drodze nie uda się zatrzymać każdego, kto prowadzi samochód mimo sądowego zakazu. Mówiąc wprost – ryzyko wpadki jest raczej znikome. Z tego powodu mundurowi postanowili działać bardziej aktywnie.
Otrzymują listy osób, które mają orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów, a następnie udają się do miejsca ich zamieszkania na tzw. wywiad środowiskowy. Pukają do sąsiadów skazanego i wypytują, czy nie widzieli danej osoby za kierownicą. Oczywiście, jeśli mieszkańcy potwierdzą ten fakt, można spodziewać się częstszych wizyt mundurowych w okolicy. Wcześniej czy później uda im się zatrzymać na gorącym uczynku kierowcę bez uprawnień.

Zaostrzenie prawa na horyzoncie
Według zapowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości jeszcze w tym roku powinny zacząć obowiązywać przepisy, które mają zdyscyplinować skazanych kierowców. Po wprowadzeniu nowych regulacji osoby łamiące sądowy zakaz prowadzenia pojazdów nie będą mogły liczyć na zawieszenie kary. Obecnie tylko co czwarty zatrzymany trafia do więzienia, zwykle na kilka miesięcy do maksymalnie roku. Nowe przepisy przewidują także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, konfiskatę samochodu sprawcy oraz grzywnę w wysokości 10 000 zł.
Kierowcy, którym czasowo zatrzymano prawo jazdy (np. za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h), w przypadku ignorowania zakazu stracą uprawnienia na dłużej. Ponowna możliwość uzyskania prawa jazdy będzie dostępna dopiero po pięciu latach. Dla porównania, obecnie taki zakaz jest przedłużany jedynie do sześciu miesięcy, a dopiero kolejna recydywa skutkuje utratą uprawnień.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Straż miejska może coraz więcej. Za co wlepi mandat i kiedy zatrzyma samochód?

Dramatyczny wzrost wezwań za brak OC. UFG wysłało ich niemal pół miliona

Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu

Czy elektryki są tanie w utrzymaniu? Oto kiedy robi się naprawdę drogo

30 dni na rejestrację, choć remont potrwa kilka lat? Odbudowa klasyka i zaskakujący problem

Jazda na dziennych we mgle słono kosztuje. Nie chodzi tylko o mandat
Ostatnie artykuły
- Duster, Bigster czy Striker? Dacia ma trzy podobne auta, ale każde jest do czegoś innego
- Straż miejska może coraz więcej. Za co wlepi mandat i kiedy zatrzyma samochód?
- Dramatyczny wzrost wezwań za brak OC. UFG wysłało ich niemal pół miliona
- Znana brytyjska marka wychodzi ze strefy komfortu i zbuduje SUV-a
- Marka, wiek pojazdu czy pojemność silnika – co jest brane pod uwagę przy wyliczaniu wysokości składki za OC?
- Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu
- Nissan wprowadzi do Europy nowego SUV-a. Ma rywalizować z Dusterem
- To najmocniejsze GTI w historii. Volkswagen właśnie pokazał nowy model
- Czy elektryki są tanie w utrzymaniu? Oto kiedy robi się naprawdę drogo
- Najtańsze samochody 2026. Sprawdzamy, ile kosztują i co oferują