Jeszcze kilka lat temu kierowca przyłapany za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu mógł stracić prawo jazdy. A jak sytuacja wygląda obecnie?

Nie tak dawno temu dla osoby mającej prawo jazdy np. kat. B, jazda na rowerze po alkoholu w przypadku kontroli policji kończyła się sprawą w sądzie. Ten zazwyczaj orzekał zakaz prowadzenia pojazdów, i to nie tylko niemechanicznych. W rezultacie taką osobę pozbawiano prawa jazdy na wszystkie kategorie, jakie posiadała.

Dzisiaj sytuacja wygląda już inaczej. Mimo wszystko nie oznacza to, że pijany rowerzysta nie otrzyma zakazu. Tutaj karę określają przepisy art. 87 par. 4 ustawy Kodeksu wykroczeń. „W razie popełnienia wykroczenia określonego w §1a lub 2 można orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż określone w §1".

Jeśli sprawa trafi do sądu, na rowerzystę może zostać więc nałożony zakaz prowadzenia pojazdu innego niż mechaniczny. Czyli np. przez okres 2 lat nie będzie mógł on jeździć rowerem, powozem konnym lub innym pojazdem (TUTAJ dowiesz się za co dostaniesz mandat na rowerze).

Trzeba pamiętać, że w przypadku, gdy osoba, która jedzie rowerem pod wpływem alkoholu, spowoduje wypadek z innymi uczestnikami ruchu drogowego, może zostać skazana przez sąd na karę do lat 3 pozbawienia wolności.

Jazda na rowerze po alkoholu: kary

W przypadku jazdy rowerem należy rozróżnić dwie kwestie: stan po użyciu alkoholu oraz stan nietrzeźwości. Tutaj obowiązują takie same przepisy, jak podczas kierowania samochodem. Czyli:

  • rowerzysta znajduje się w stanie po użycie alkoholu, gdy badanie wykaże od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi lub 0,1 do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza
  • rowerzysta jest w stanie nietrzeźwości, gdy badanie wykaże powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi lub więcej niż 0,25 mg alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza

Stan po użyciu alkoholu i nietrzeźwości mają istotne znaczenie w określeniu wysokości kary. W pierwszym przypadku najniższy mandat wynosi 1000 zł. Z kolei w drugim – przynajmniej 2500 zł (TUTAJ dowiesz się czy rowerzyści mogą jeździć obok siebie).

Maksymalna wysokość mandatu to z kolei 5000 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu może to być już nawet 30 000 zł.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również