Kary za brak OC mają spaść, a część składki trafi dla służb. Ceny polis pod lupą posłów
Sebastian Sulowski

Mandaty do 5000 zł przy recydywie brzmią groźnie – lecz to nie one najbardziej bolą kierowców. Najdotkliwsze są dziś kary za brak obowiązkowego OC. Teraz w Sejmie pojawi się projekt, który może je obniżyć, a jednocześnie skierować część pieniędzy z polis do policji i straży pożarnej.
- Dziś kara za brak OC sięga nawet 9610 zł dla auta osobowego.
- Projekt przewiduje ulgi dla kierowców z dobrą historią ubezpieczenia.
- 4,5% składki OC miałoby zasilać policję oraz straż pożarną.
Dziś system kar za brak OC budzi rosnącą krytykę – nie tylko kierowców, ale też posłów i Rzecznika Praw Obywatelskich. Powód jest prosty: sankcje są drakońskie. W 2026 r. za brak polisy powyżej 14 dni właściciel auta osobowego zapłaci aż 9610 zł. Dla ciężarówek, autobusów i ciągników siodłowych kara może przekroczyć 14,5 tys. zł. To kwoty wyższe niż większość mandatów drogowych – nawet przy recydywie. Co ważne, kara z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) jest naliczana automatycznie – niezależnie od winy właściciela pojazdu.
Najważniejsze dla kierowców: kary UFG mogą spaść
Politycy Polski 2050 zapowiadają projekt ustawy, który ma zmienić zasady dotyczące obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych. Parlamentarzyści chcą złagodzić sankcje za brak OC. W planach są ulgi uzależnione od historii ubezpieczeniowej:
- 50 proc. obniżki kary – jeśli przez ostatnie 10 lat kierowca nie miał żadnej przerwy w OC
- 30 proc. obniżki kary – jeśli w ciągu 10 lat zdarzyła się tylko jedna przerwa
Warunek jest jeden: trzeba zapłacić w terminie po otrzymaniu wezwania z UFG. Ci, którzy notorycznie jeżdżą bez OC, nadal zapłacą pełne stawki.

Część składki z OC dla służb – na poprawę bezpieczeństwa
To jednak nie koniec zmian. Według projektu 4,5 proc. każdej składki OC trafi do:
- policji
- Państwowej Straży Pożarnej
- Ochotniczej Straży Pożarnej
Środki mają być dzielone po równo i przeznaczane na:
- budowę i modernizację posterunków
- remonty i wyposażenie remiz
- nowy sprzęt ratowniczy
Według wyliczeń opartych na danych branży ubezpieczeniowej mogłoby to oznaczać ponad 700 mln zł rocznie dla służb. Warto dodać, że już dziś ubezpieczyciele odprowadzają 1,3% z każdej składki OC na rzecz UFG.

Kluczowe pytanie kierowców: czy OC zdrożeje?
Autorzy projektu zapowiadają ustawowy zakaz podnoszenia cen OC z powodu tych zmian. Nadzór nad tym miałaby sprawować Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), która mogłaby karać ubezpieczycieli za omijanie zakazu.
Problem w tym, że to właśnie KNF wielokrotnie rekomendowała podwyżki OC, tłumacząc je koniecznością zapewnienia stabilności rynku ubezpieczeniowego. Dlatego zapowiedź „zamrożenia cen” może okazać się jednym z najbardziej spornych punktów projektu. Co więcej, wcześniejsze propozycje złagodzenia sankcji za brak OC również nie zyskały akceptacji m.in. ze strony resortu finansów.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy