Karta parkingowa bez wizyty w urzędzie. Resort zmienia prawo mimo obaw o cwaniaków na kopertach
Sebastian Sulowski

Osoby z niepełnosprawnością nie będą musiały osobiście składać wniosku o kartę parkingową. Ministerstwo chce w ten sposób zlikwidować barierę, która dla wielu uprawnionych była po prostu nie do pokonania. Problem w tym, że karty parkingowe już dziś są źródłem licznych nadużyć.
- Karta parkingowa ma być łatwiejsza do uzyskania.
- Resort chce znieść obowiązek osobistego składania wniosku.
- Problem w tym, że już dziś nie brakuje oszustów na kopertach.
Karta parkingowa otwiera dostęp do tzw. kopert, czyli miejsc położonych zwykle najbliżej wejść do urzędów, sklepów i przychodni. Nierzadko daje też prawo do bezpłatnego postoju, a czasem pozwala nie stosować się do niektórych znaków zakazu. Takie przywileje od lat kuszą osoby, które próbują korzystać z nich bezprawnie. Teraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce ułatwić życie naprawdę potrzebującym – ale od razu wraca pytanie, czy nie powstanie kolejna furtka dla cwaniaków.
Karta dla niepełnosprawnych od dawna kusi cwaniaków
Problem nie sprowadza się tylko do źle zaparkowanego auta na kopercie. Chodzi też o karty używane przez osoby, które w ogóle nie mają do nich prawa. Zdarza się korzystanie z dokumentu po zmarłym członku rodziny, wożenie cudzej karty za szybą, mimo że jej właściciela nie ma w aucie, a nawet posługiwanie się bardzo dobrze podrobioną kopią. Bywa też prościej – karta już straciła ważność, ale ktoś układa ją za szybą tak, by termin nie rzucał się w oczy. W praktyce każde takie nadużycie oznacza, że miejsce przeznaczone dla osoby z realnymi trudnościami zajmuje ktoś, kto po prostu chce zaparkować wygodniej.

Wniosek trzeba było składać osobiście
Obowiązek osobistego stawiennictwa nie wziął się znikąd. Państwo chciało w ten sposób uszczelnić system i ograniczyć wydawanie kart nieuprawnionym. Wizyta w urzędzie pozwalała sprawdzić, czy o dokument rzeczywiście ubiega się osoba, której przysługuje to uprawnienie. Temu samemu celowi służyły też inne zabezpieczenia, w tym ograniczony okres ważności karty.
Problem polegał na tym, że przepis, który miał blokować oszustów, najmocniej uderzał w osoby ciężko chore i mające największe problemy z poruszaniem się.
Karta parkingowa dla niepełnosprawnych bez zbędnych barier
Właśnie ten argument stoi za planowaną zmianą. W praktyce wiele osób z poważnymi ograniczeniami ruchowymi miało prawo do karty, ale nie miało siły albo możliwości, by osobiście dotrzeć do urzędu i złożyć wniosek. Dla części z nich sama podróż do powiatowego zespołu była większym problemem niż późniejsze korzystanie z dokumentu.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce więc uprościć procedurę przez zniesienie obowiązku osobistego składania wniosku. To ma otworzyć drogę do załatwienia sprawy bez wizyty w urzędzie, na przykład przez pełnomocnika także online, jeśli urząd zapewni taką możliwość. Same kryteria przyznawania dokumentu nie mają się jednak zmienić. Nadal trzeba będzie spełniać ustawowe warunki, a uprawnienia wnioskodawcy wciąż ma sprawdzać właściwy organ.

Ułatwienie nie ma wyłączyć kontroli, ale obawy zostają
Projekt nie zmienia najważniejszych kryteriów przyznawania karty. Nadal decydować ma orzeczenie i nadal to powiatowy zespół ma sprawdzać, czy dana osoba spełnia ustawowe warunki. Resort przekonuje więc, że uproszczenie samego sposobu złożenia wniosku nie powinno rozszczelnić systemu.
Tyle że spór nie dotyczy samego prawa do karty, ale tego, jak łatwo później nadużyć już wydany dokument. Dlatego nawet jeśli nowe przepisy pomogą osobom z niepełnosprawnością, temat cwaniactwa na kopertach raczej nie zniknie. Zmiana ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy