14 lipca 2025

Podrobiona karta parkingowa dla niepełnosprawnych – mandat to dopiero początek problemów

Zdjęcie: Straż Miejska Warszawa

Karta parkingowa dla osób z niepełnosprawnością to dokument uprawniający do szeregu ułatwień – przede wszystkim do parkowania na miejscach zastrzeżonych i często bezpłatnie. Ci, którzy postanowią nielegalnie skorzystać z takich przywilejów, narażają się na surowe konsekwencje.

Posiadanie karty parkingowej dla niepełnosprawnych uprawnia do korzystania z tzw. kopert. Miejsca te znajdują się zazwyczaj w pobliżu wejść do budynków, urzędów i instytucji publicznych. Co najważniejsze, są one zwykle dostępne. W wielu miastach można również parkować na nich bezpłatnie. Okazuje się, że podrobiona karta parkingowa to obecnie prawdziwa plaga.

Podrobiona karta parkingowa dla niepełnosprawnych – przerobiona lub fałszywa

Na trop kierowcy-oszusta najczęściej wpadają kontrolerzy SPP oraz strażnicy miejscy. Ci bez problemu rozpoznają zmodyfikowany dokument. Najczęściej są to karty, które utraciły ważność. Tylko w stolicy w ostatnich tygodniach udało się odkryć kilka takich przypadków. Pomysłowi kierowcy przerabiali datę 2023 na 2028 lub też w miejscu daty ważności naklejali pasek z własnym nadrukiem. Nie trzeba być specjalistą, aby odkryć oszustwo – to widać nawet przez szybę pojazdu.

Sytuacja bardziej się komplikuje, gdy ktoś nie przerabia karty, lecz całkowicie ją fałszuje. Wiele osób bez trudu zdobywa takie dokumenty, ponieważ system nie zapewnia skutecznych zabezpieczeń przed podrabianiem. Nawet policjanci nie zawsze potrafią odróżnić falsyfikat od oryginału. W efekcie oszuści często unikają odpowiedzialności, zwłaszcza że wciąż brakuje rejestru online umożliwiającego sprawdzenie, czy karta została rzeczywiście wydana.

Podrobiona karta parkingowa dla niepełnosprawnych – co za to grozi?

Kierowca, który posługuje się podrobioną kartą, naraża się na mandat w wysokości 1200 zł oraz 6 punktów karnych. Oczywiście, jeśli nie zjawi się na miejscu w trakcie interwencji, zapada decyzja o usunięciu samochodu. To podnosi koszt o kolejne 500-600 zł. Uwaga! Funkcjonariusz, zamiast wypisać mandat, może skierować sprawę do sądu, gdzie grzywna za wykroczenie może wzrosnąć nawet do 2000 zł.

To jednak dopiero początek problemów. Na miejsce wzywana jest policja. Jej rolą nie jest jednak samo ukaranie kierowcy, ale ustalenie, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa. Gdy śledztwo wykaże, że właściciel pojazdu posługiwał się nielegalną kartą, do sądu trafia wniosek o ukaranie za przestępstwo z art. 270 § 1 Kodeksu karnego. Przepis ten stanowi, że kto w celu użycia za autentyczny podrabia lub przerabia dokument albo używa takiego dokumentu jako autentycznego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Fałszywki odejdą do lamusa, ale dopiero w przyszłości

Problem z nielegalnym posługiwaniem się kartami ma rozwiązać centralna ewidencja posiadaczy kart parkingowych dla niepełnosprawnych. Ma ona działać podobnie jak Centralna Ewidencja Kierowców – umożliwiając służbom weryfikację, czy dokument został wydany, do kiedy jest ważny i kto jest do niego uprawniony. Dzięki temu uda się wyeliminować nie tylko falsyfikaty i przerobione karty, ale także przypadki używania dokumentów przez członków rodziny po śmierci osoby niepełnosprawnej.

Polska będzie także wdrażać dyrektywę w sprawie europejskiej karty osoby z niepełnosprawnością oraz europejskiej karty parkingowej, która ma obowiązywać we wszystkich państwach członkowskich.