Rosną maksymalne stawki za usunięcie pojazdu pozostawionego w niedozwolonym miejscu. To jednak dopiero początek. Coraz więcej wskazuje na to, że w górę mogą pójść również mandaty za nieprawidłowy postój.

  • Odholowanie auta już wkrótce będzie droższe.
  • Maksymalne stawki ustala rząd, ale ostateczne opłaty zależą od samorządów.
  • Mandat za zły postój nadal bywa niższy niż opłata za brak biletu parkingowego.

Mandat za zły postój nadal bywa niższy niż opłata za brak biletu parkingowego. Ministerstwo Finansów opublikowało nowe maksymalne stawki za usuwanie pojazdów z dróg. Jak co roku oznacza to wyższe koszty dla kierowców. Odholowanie auta to jednak tylko część problemu. Coraz częściej pojawiają się bowiem postulaty, aby zdecydowanie podnieść również mandaty za nieprawidłowe parkowanie.

Odholowanie auta od 2027 r. będzie droższe

Nowe limity zaczną obowiązywać od przyszłego roku. W przypadku samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 t maksymalna opłata za usunięcie wzrośnie z 749 do 770 zł, a za każdą rozpoczętą dobę przechowywania z 65 do 67 zł. Wyższe limity obejmą również pozostałe pojazdy:

  • rower, motorower, hulajnoga elektryczna lub UTO – usunięcie do 184 zł, przechowywanie 36 zł za dobę
  • motocykl – 358 zł i 50 zł za dobę
  • pojazd o DMC powyżej 3,5 t do 7,5 t – 962 zł i 89 zł za dobę
  • pojazd o DMC powyżej 7,5 t do 16 t – 1357 zł i 126 zł za dobę
  • pojazd o DMC powyżej 16 t – 1999 zł i 221 zł za dobę
  • pojazd przewożący materiały niebezpieczne – 2431 zł i 321 zł za dobę

To jednak tylko stawki maksymalne. W części samorządów kierowcy zapłacą mniej, choć wiele z nich co roku przyjmuje właśnie najwyższe dopuszczalne kwoty.

policja holowanie z koperty
Źle zaparkowany samochód może skończyć na lawecie. Od 2027 r. wzrosną maksymalne opłaty za odholowanie i przechowywanie pojazdu | Zdjęcie: KWP Wrocław

Kiedy auto może trafić na lawetę

Nie każde zaparkowanie na zakazie kończy się odholowaniem. Najczęściej dochodzi do tego wtedy, gdy pojazd utrudnia ruch albo stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Dotyczy to między innymi samochodów pozostawionych na przejściu dla pieszych, drodze dla rowerów, skrzyżowaniu, przystanku, miejscu dla osób z niepełnosprawnościami czy tam, gdzie zakaz uzupełnia tabliczka informująca o możliwości usunięcia pojazdu.

Po odbiorze samochodu trzeba zapłacić nie tylko za jego usunięcie, ale również za każdą rozpoczętą dobę postoju na parkingu strzeżonym. Do tego zwykle dochodzi jeszcze mandat za popełnione wykroczenie.

płacenie za postój
Mandat za postój na zakazie jest tańszy niż brak biletu, a ryzyko kontroli jest zwykle mniejsze. | Zdjęcie: GettyImages

Dziś mandat bywa tańszy niż legalny parking. To może się skończyć

To już kolejna interpelacja zwracająca uwagę na ten sam problem. Posłanka Małgorzata Tracz przekonuje, że obecne stawki mandatów przestały spełniać swoją funkcję. Za nieprawidłowy postój nadal grozi zwykle 100 zł, choć kara nie zmieniła się od ponad 20 lat.

Efekt jest łatwy do przewidzenia. W wielu miastach opłata za brak biletu parkingowego jest znacznie wyższa od mandatu za pozostawienie auta na zakazie. We Wrocławiu wynosi już 480 zł. Część kierowców wybiera więc prostą kalkulację i ryzykuje mandat zamiast zapłacić za legalny postój.

Posłanka proponuje, aby podstawowa kara za nieprawidłowe parkowanie wzrosła do co najmniej 500 zł. W przypadku naruszenia zakazów oznaczonych znakami B-35 i B-36 mandat miałby wynosić od 500 do 1000 zł. W uzasadnieniu przypomina, że podobne zaostrzenie kar za inne wykroczenia drogowe w 2022 r. wyraźnie ograniczyło liczbę naruszeń. Na razie rząd nie przedstawił projektu nowych przepisów. Jeśli jednak mandaty rzeczywiście wzrosną, skończy się sytuacja, w której bardziej opłaca się zapłacić 100 zł grzywny niż znaleźć legalne miejsce parkingowe.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również