Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Sebastian Sulowski

Produkty z CBD można legalnie kupić bez recepty, ale ich stosowanie może mieć dla kierowcy nieoczekiwane konsekwencje. Niektóre z nich zawierają śladowe ilości THC, które w określonych przypadkach może wykryć policyjny narkotest. Co wtedy?
- CBD nie jest substancją zakazaną dla kierowców.
- Jednak CBD za kierownicą może oznaczać dodatnie wskazanie narkotestu.
- Sam wynik badania śliny nie przesądza jeszcze o winie.
Policyjny narkotest służy jedynie do wstępnego wykrywania substancji działających podobnie do alkoholu. Mimo to już dodatni wynik uruchamia procedurę, która oznacza zatrzymanie prawa jazdy i skierowanie na badanie krwi lub moczu. Na ostateczny wynik często trzeba czekać wiele tygodni.
CBD za kierownicą. Dlaczego legalny produkt może sprawić problem
CBD, czyli kannabidiol, nie działa odurzająco i samo jego stosowanie nie narusza przepisów. Problem dotyczy jednak części produktów określanych jako „full spectrum". Mogą one zawierać śladowe, ilości THC, czyli substancji odpowiedzialnej za działanie psychoaktywne konopi.
Takie produkty pozostają legalne, ponieważ mieszczą się w dopuszczalnych normach. Nie oznacza to jednak, że policyjny test ślinowy pozostanie obojętny na obecność THC. W niektórych przypadkach urządzenie może wykryć nawet bardzo niewielkie ilości tej substancji. Dlatego dodatni wynik narkotestu nie zawsze wskazuje, że kierowca prowadził pod wpływem narkotyków. Oznacza natomiast rozpoczęcie dalszej procedury.

CBD za kierownicą a policyjny narkotest. Liczy się czułość urządzenia
Podczas kontroli policja korzysta z kilku typów narkotesterów. Ich czułość różni się w zależności od modelu. Najbardziej czuły Drager DrugTest 5000 wykrywa THC już od 5 ng/ml. Jednorazowe testy panelowe, takie jak DrugWipe 6s, reagują od 10 ng/ml. Pozostałe urządzenia stosowane przez policję mają próg 25 ng/ml.
Żaden z tych narkotesterów nie potrafi jednak ustalić źródła wykrytej substancji. Nie rozróżnia, czy THC pochodzi z nielegalnej marihuany, medycznego preparatu czy legalnego produktu z CBD.
Dodatni wynik oznacza badanie krwi i zatrzymanie prawa jazdy
Pozytywny wynik badania śliny nie stanowi dowodu popełnienia wykroczenia ani przestępstwa. Może jednak wystarczyć do skierowania kierowcy na badanie krwi lub moczu.
To właśnie wynik badania laboratoryjnego i opinia biegłego toksykologa decydują, czy istnieją podstawy do postawienia zarzutów. Problem polega na tym, że prawo jazdy jest zatrzymane już podczas kontroli, jeszcze przed otrzymaniem wyników.
Jeżeli opinia toksykologa nie trafi do organu prowadzącego sprawę w ciągu 30 dni od zatrzymania dokumentu, policja powinna zwrócić prawo jazdy. Dokument wraca również wtedy, gdy badanie nie potwierdzi obecności substancji uzasadniającej dalsze postępowanie.

Problem dotyczy także osób przyjmujących leki na ADHD
Podobne wątpliwości dotyczą niektórych leków stosowanych w terapii ADHD. Część z nich zawiera tzw. proleki amfetaminy, czyli substancje, które dopiero po przemianach w organizmie przekształcają się w d-amfetaminę. Taki związek może wykryć policyjny narkotest, mimo że kierowca przyjął lek zgodnie z zaleceniem lekarza.
Urządzenia używane podczas kontroli nie potrafią jednak ustalić źródła wykrytej substancji. Nie rozróżniają, czy amfetamina pochodzi z leku na receptę, czy została przyjęta w inny sposób. Nie wskazują też, czy wykryto jej formę aktywną, czy nieaktywną. Dodatni wynik uruchamia więc taką samą procedurę jak w przypadku innych substancji.
Sam narkotest nie przesądza o odpowiedzialności kierowcy
Komenda Główna Policji podkreśla, że badanie narkotestem ma jedynie charakter wstępny. Podobnie jak bezustnikowy alkomat, urządzenie służy przede wszystkim do szybkiego sprawdzenia, czy potrzebne są dalsze czynności. Jego wynik nie wystarcza do postawienia zarzutów ani skierowania do sądu wniosku o ukaranie.
Dla kierowcy dodatnie wskazanie oznacza jednak natychmiastowe konsekwencje. Policjant może zatrzymać prawo jazdy już podczas kontroli, a następnie skierować kierującego na tzw. badanie dowodowe. Dopiero wynik badania krwi lub moczu oraz opinia toksykologa przesądzają, czy istnieją podstawy do dalszego postępowania.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami
Ostatnie artykuły
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić