Porsche rozpoczyna jedną z największych restrukturyzacji w swojej historii. Nowy prezes tnie koszty i zwalnia 5000 osób, by uratować rentowność legendarnej marki.

  • Porsche zwolni 5000 pracowników.
  • Ci, którzy zostaną zgodzili się na ograniczenie części przywilejów.
  • Czy nowy plan Michaela Leitersa uratuje niemiecką markę?

Jak wygląda dziś sytuacja Porsche? Liczby nie pozostawiają złudzeń. W pierwszym półroczu marka dostarczyła klientom 122 306 samochodów, co oznacza spadek o 16% w porównaniu z 146 391 aut rok wcześniej.

porsche
Globalna sprzedaż Porsche spadła w 2026 roku o 16%.

Sprzedaż maleje praktycznie na wszystkich najważniejszych rynkach. Nawet w Niemczech odnotowano 6-procentowy spadek, ale prawdziwy problem stanowią Chiny, gdzie popyt załamał się aż o 32%. Jak więc wygląda atmosfera wewnątrz marki?

Nowy szef, nowy plan

Zdaniem niemieckiego Automobilwoche Porsche potrzebuje dziś głębokiej restrukturyzacji, a wręcz programu naprawczego. Jak stwierdził anonimowy pracownik firmy, poprzedni prezes swoją strategią pełnej elektryfikacji doprowadził legendarną markę na skraj bardzo poważnego kryzysu.

Michael Leiters, czyli nowy prezes Porsche.

Teraz nowy szef Porsche, Michael Leiters, przedstawił plan, który ma wyprowadzić producenta na prostą. Nie powstał on jednak wyłącznie na podstawie arkuszy Excela. Musiał zostać wynegocjowany ze związkami zawodowymi IG Metall i radą pracowników, ponieważ oznacza bolesne zmiany zarówno dla firmy, jak i jej załogi.

Pracownicy stracą

Efektem wielotygodniowych negocjacji jest tzw. pakt przyszłości, który ma zabezpieczyć funkcjonowanie głównych zakładów Porsche w Zuffenhausen i Weissach do końca 2035 roku. W zamian koncern zobowiązał się przeznaczyć na rozwój obu lokalizacji 2,1 mld euro. Cena za te inwestycje jest jednak wysoka.

Porsche 911 GT3 S/C
Marka postawi na ekskluzywne produkty o wysokiej marży.

Znaczną część kosztów poniosą sami pracownicy, którym zmienią się zasady przyznawania premii, czy podwyżek, ale nie tylko. Zmiany obejmują także organizację pracy. Zatrudnieni będą mogli wykonywać obowiązki zdalnie maksymalnie przez osiem dni w miesiącu zamiast dotychczasowych dwunastu. Porsche planuje również zmodyfikować system przerw oraz tempo pracy na liniach produkcyjnych, aby zwiększyć wydajność fabryk.

5000 osób do zwolnienia

Najbardziej spektakularnym elementem programu pozostaje jednak redukcja zatrudnienia. Do 2035 roku z firmy ma zniknąć kolejnych 5000 etatów. Zarząd zapewnia, że odbędzie się to bez zwolnień grupowych. Stanowiska mają być likwidowane poprzez naturalne odejścia pracowników, wcześniejsze emerytury oraz dobrowolne programy odejść.

Oliver Blume
Poprzedni prezes, Oliver Blume, jest w ogniu krytyki za dotychczasową politykę marki.

Co na to pracownicy? Mimo konieczności zaakceptowania niższych premii, ograniczenia pracy zdalnej i innych ustępstw, nastroje wśród pracowników Porsche są zaskakująco dobre. Wielu zatrudnionych pozytywnie ocenia zarówno wynegocjowane porozumienie, jak i nowego prezesa Michaela Leitersa. W ich opinii gwarancja zatrudnienia do 2035 roku oraz zmiana dotychczasowej strategii rozwoju są warte poniesionych wyrzeczeń.

Nie brakuje również głosów krytycznych wobec poprzedniego kierownictwa. Część pracowników uważa, że forsowanie elektryfikacji przez Olivera Blume'a doprowadziło markę do obecnych problemów, a powrót do mocniejszego rozwijania modeli spalinowych daje Porsche realną szansę na odzyskanie dawnej pozycji. Jednocześnie niektórzy zamierzają skorzystać z programów dobrowolnych odejść, traktując je jako okazję do rozpoczęcia nowego etapu życia poza firmą.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również