Spalinowe Porsche Macan ostatecznie znika z rynku. To definitywny koniec bestsellera
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

To koniec spalinowego Porsche Macan. Pierwsza i jedyna generacja powstawała przez 12 lat. Teraz firma ostatecznie kończy jej produkcję – i to pomimo ciągłego popytu na światowych rynkach.
- Spalinowe Porsche Macan zadebiutowało w 2014 roku.
- W Unii Europejskiej sprzedaż zakończyła się w 2024 roku.
- Teraz przyszedł czas na całkowite zakończenie produkcji.
Porsche Macan pierwszej generacji jest produkowane nieprzerwanie od 12 lat. Jednak w krajach Unii Europejskiej ten model nie jest już dostępny w sprzedaży od 2024 roku. Powód? Wprowadzenie nowych przepisów dotyczących cyberbezpieczeństwa.

Przedstawiciele Porsche zdecydowali, że modernizacja tego auta do spełnienia standardów obowiązujących od 1 lipca 2024 roku mija się z celem, gdyż będzie zbyt kosztowna. I tak samochód zniknął m.in. z polskich salonów.
Macan pozostał w produkcji
I choć my i inne państwa wspólnoty musimy zaakceptować fakt, że Macan to od 2 lat samochód elektryczny, to w innych częściach świata nadal można było go zamówić w salonach Porsche. Wiadomo było jednak, że ten stan rzeczy nie będzie trwał w nieskończoność.

Włodarze niemieckiej marki informowali bowiem, że produkcja tego auta potrwa do 2026 roku. „Platforma osiągnęła koniec swojego cyklu” – twierdził w lipcu 2024 roku członek zarządu Porsche, Albrecht Reimold.
To koniec
Czas leci nieubłaganie. Nadszedł rok 2026 i zgodnie z zapowiedziami, produkcja spalinowego Macana pierwszej generacji dobiega końca. Jak podaje serwis Motor1, ostatni egzemplarz tego modelu zjedzie z taśm montażowych w Lipsku pod koniec lipca 2026 roku.

Co ciekawe, mimo że w Europie model ten został wycofany dwa lata temu, to w pierwszej połowie 2026 roku na całym świecie sprzedano więcej wersji benzynowych (19 695 sztuk) niż elektrycznych (15 620 sztuk). Amerykański rynek wciąż chłonął spalinowe Macany. Porsche, przewidując koniec produkcji, zgromadziło zapasy, które mają wystarczyć amerykańskim dealerom aż do 2027 roku.
Decyzja
Decyzja o wycofaniu spalinowego Macana okazała się dla Porsche strategicznym błędem. Szef koncernu Volkswagen Group, Oliver Blume, przyznał, że marka mylnie założyła, iż klienci naturalnie przesiądą się na wersję elektryczną drugiej generacji.

Tymczasem rzeczywistość rynkowa zweryfikowała te plany. Choć w całym 2025 roku elektryczny Macan sprzedał się w liczbie 45 367 egzemplarzy, pokonując spalinowego (38 961 sztuk), to trend z pierwszej połowy 2026 roku pokazuje, że popyt na auto z silnikiem benzynowym wciąż jest ogromny. Gdyby Macan z konwencjonalnym napędem nadal był dostępny w Europie, różnica ta prawdopodobnie byłaby jeszcze większa.
Co dalej?
O powstaniu następcy spalinowego Macana wiadomo nie od dziś. Nowe Porsche będzie bazowało na płycie podłogowej Premium Platform Combustion (PPC). Tej samej, którą wykorzystuje m.in. nowe Audi Q5.

Pierwszy Macan także był krewnym SUV-ów Audi, ale tym razem poziom unifikacji będzie większy. Chodzi o konieczność ograniczenia kosztów rozwojowych. Mówi się, że prace nad nowym modelem przebiegają w Porsche szybciej niż zwykle. Za wszystkim stoi pilna potrzeba uzupełnienia luki w najbardziej lukratywnym dla tej marki segmencie rynku.
To nie będzie Macan
Już dziś wiadomo, że Macan pozostanie wyłącznie elektryczny. Natomiast nowy kuzyn Audi Q5 otrzyma inną nazwę. Jaką? Czy będzie to zupełna nowość? Na te pytanie póki co nie ma odpowiedzi.
Wiemy natomiast, że będzie to SUV klasy premium z silnikiem benzynowym połączonym z układem mild-hybrid i napędem na cztery koła. Jeszcze niedawno firma nie planowała wprowadzenia wersji wysokoprężnej. Jednak widząc coraz odważniejsza ofertę tego typu jednostek napędowych w Audi, np. przy okazji premiery nowego Q7, to być może czeka nas powrót do Diesli w Porsche.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
Ostatnie artykuły
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę