7 stycznia 2026

Następca spalinowego Porsche Macana otrzyma nową nazwę. Niemcy przyznają, że się mylili

Porsche Macan EV

Oliver Blume opuszcza stanowisko szefa Porsche. W wywiadzie przyznał, że wycofanie spalinowego Macana było błędem, który marka zamierza naprawić. Następca spalinowego Macana otrzyma nową nazwę.

  • Zmiana na stanowisku prezesa Porsche ujawnia nowe fakty o strategii modelowej.
  • Nowy spalinowy SUV Porsche, bazujący na Audi Q5, otrzyma nową nazwę.
  • Prace nad modelem trwają w przyspieszonym tempie, a jego premiera nastąpi za około dwa lata.

Od 1 stycznia 2026 roku Oliver Blume nie jest już dyrektorem generalnym Porsche. 57-latek nadzorował markę z Zuffenhausen przez dekadę. Jego miejsce zajął były dyrektor generalny McLarena, Michael Leiters.

Blume pozostaje dyrektorem generalnym Grupy Volkswagen przynajmniej do 2030 roku. Ustąpienie z roli szefa w Zuffenhausen sprawiło, że zupełnie inaczej mówi o Porsche. W wywiadzie dla Frankfurter Allgemeine Zeitung przyznał, że decyzja o braku spalinowego następcy dla popularnego Macana była zła.

Dla przypomnienia: Macana pierwszej generacji, który był najlepiej sprzedającym się modelem Porsche, wycofano z europejskiej oferty w 2024 roku. Powodem było niespełnienie unijnych norm cyberbezpieczeństwa.

Nowa ocena sytuacji rynkowej

„Myliliśmy się co do Macana. Jednak na podstawie danych dostępnych w czasie podejmowania tej decyzji ocena rynku była słuszna. Dzisiaj sytuacja jest diametralnie różna. Odpowiedzieliśmy na oczekiwania i zdecydowaliśmy, że dodamy do oferty silniki spalinowe i hybrydy” – skomentował Blume.

O powstaniu następcy spalinowego Macana wiadomo nie od dziś. Nowe Porsche nosi roboczą nazwę M1 i będzie bazowało na płycie podłogowej Premium Platform Combustion (PPC). Tej samej, którą wykorzystuje m.in. nowe Audi Q5.

Poprzedni Macan także był krewnym SUV-ów Audi, ale tym razem poziom unifikacji będzie większy. Jest to podyktowane koniecznością ograniczenia kosztów rozwojowych.

Specyfikacja nowego modelu

Zasadniczo będzie to SUV klasy premium z silnikiem benzynowym połączonym z układem mild-hybrid i napędem na cztery koła. Podobno firma nie planuje wprowadzenia wersji wysokoprężnej. Klienci chętni na SUV-a tej wielkości z wtyczką mogą przecież zdecydować się na obecnego już w gamie elektryka – czyli Macana drugiej generacji.

Wszystkie opisane powyżej informacje, choć zasadniczo nieoficjalne, to są już znane od jakiegoś czasu. Nowością jest natomiast wspominana już wcześniej informacja o nowej nazwie dla nadchodzącego spalinowego SUV-a Porsche.

Macan wciąż pozostanie wyłącznie elektryczny, natomiast kuzyn Audi Q5 otrzyma inną nazwę. Jaką? Czy będzie to zupełna nowość? Na te pytanie póki co nie ma odpowiedzi.

Nowa nazwa to krok w nieznane

Jedno jest pewne – marketingowcy z Badenii-Wirtembergii nie mają zamiaru wykonywać kroku wstecz. Zamiast tego będzie to krok w nieznane. Po pierwsze da on nowe możliwości, a po drugie wystarczy, że były szef Porsche przyznał się do błędu.

Tradycyjny pięcioletni okres rozwojowy został w tym przypadku skrócony do trzech lat – zostały jeszcze dwa lata oczekiwania. Mówi się, że prace nad nowym modelem przebiegają w Porsche szybciej niż zwykle. Za wszystkim stoi pilna potrzeba uzupełnienia luki w najbardziej lukratywnym dla tej marki segmencie rynku.