Porsche musi przepracować gamę. Powstanie następca spalinowego Macana. Co o nim wiemy?

Spalinowy Macan będzie miał następcę – to pewne. Spodziewajcie się jednak, że będzie to dość nietypowe Porsche. Mianowicie jego napęd będzie faworyzował przesyłanie momentu obrotowego na koła przedniej osi. Oto, co jeszcze wiemy o nadchodzącym modelu.
- Nowe spalinowe Porsche Macan ma być odpowiedzią na słabszą niż oczekiwano sprzedaż elektryków marki.
- Model powstanie na zmodyfikowanej platformie spalinowej PPE, współdzielonej z aktualną generacją Audi Q5.
- Ten model będzie cechować przednionapędowa charakterystyka napędu na obie osie.
Porsche to marka utożsamiana z napędem na tył. Miał go nawet najbardziej nietypowy model, jaki kiedykolwiek znalazł się w ofercie – minivan B32. Inżynierowie z Zuffenhausen doskonale rozumieją, jak ważny jest to atrybut. Dość powiedzieć, że nawet przy projektowaniu całej gamy SUV-ów z napędem 4x4 zawsze robili to w taki sposób, aby większość momentu obrotowego trafiała na tylną oś. Teraz to się zmieni.
Jeszcze niedawno Niemcy planowali, aby samochody elektryczne stanowiły 80 proc. sprzedaży Porsche w 2030 roku. Niestety mniejszy od spodziewanego popyt na model Taycan oraz słaba sprzedaż nowego Macana EV (25 884 sztuki w pierwszej połowie roku) zmusiły księgowych z Badenii-Wirtembergii do przemyślenia tej strategii.
Odpowiedzią na zapotrzebowanie na samochody spalinowe ma być nowe Porsche o roboczej nazwie M1. Będzie to bezpośredni następca spalinowego Macana. Przypomnijmy, że najlepiej sprzedający się model Porsche został wycofany z europejskiej oferty w 2024 roku ze względu na niespełnienie wymogów unijnych norm cyberbezpieczeństwa.
Nowe Porsche Macan będzie krewnym Audi Q5
Nowy Macan będzie bazował na płycie podłogowej o nazwie Premium Platform Combustion (PPC). Tej samej, na której bazuje m.in. nowe Audi Q5. Oczywiście poprzedni Macan także był krewnym SUV-ów Audi, ale tym razem poziom pokrewieństwa będzie większy, co podyktowane jest koniecznością ograniczenia kosztów rozwojowych. Co to oznacza?
Zdaniem Grega Kable’a z „Autocara” nowe Porsche otrzyma układ Quattro Ultra z Audi Q5 w niezmienionej formie, czyli takiej, w której większość momentu obrotowego trafia na przednią oś. Jeżeli tak się stanie, to nowy Macan będzie pierwszym modelem Porsche o przednionapędowej charakterystyce.
Spalinowe Porsche Macan – co jeszcze o nim wiemy?
Z wypowiedzi CEO Porsche wynika, że nowe auto będzie „bardzo, bardzo typowym modelem Porsche dla tego segmentu”. Olivier Blume podkreślił też, że będzie się „różnił od elektrycznego Macana”.
Zasadniczo będzie to SUV klasy premium z silnikiem benzynowym połączonym z układem mild-hybrid i napędem na cztery koła. Podobno firma nie planuje wprowadzenia wersji hybrydowej plug-in ani diesla. Klienci chętni na Macana z wtyczką mogą przecież zdecydować się na obecnego już w gamie elektryka.
Portal „Autocar” sugeruje, że pod maskę nowego Macana trafi znany z Q5 silnik 2.0 TFSI o mocy 204 KM. Jest to 4-cylindrowy, rzędowy, turbodoładowany motor z bezpośrednim wtryskiem paliwa i układem miękkiej hybrydy określanym jako MHEV plus. Napęd na wszystkie koła jest przenoszony poprzez 7-biegową, dwusprzęgłową skrzynię automatyczną. Moment obrotowy priorytetowo trafia do przednich kół.
W opisanej powyżej wersji Audi Q5 2-litrowy silnik pozwala na przyspieszanie od 0 do 100 km/h w 8,6 sekundy i rozpędzanie się do 226 km/h. Trzymam kciuki, aby decydenci Porsche nakazali poddać jednostkę kuracji wzmacniającej i zaprezentowali maszynę o lepszych osiągach.
Mówi się, że prace nad nowym modelem przebiegają w Porsche szybciej niż zwykle. Tradycyjny pięcioletni okres rozwojowy został w tym przypadku skrócony do trzech lat. Za wszystkim stoi pilna potrzeba uzupełnienia luki w najbardziej lukratywnym dla Porsche segmencie rynku.