Duży SUV Lexusa mocno tanieje. Ceny spadają aż o 84 tys. zł
Mikołaj Adamczuk

Lexus już testuje odświeżonego RX-a, a obecny model właśnie dostał bardzo duże rabaty. Najtańsza hybryda kosztuje od 304 300 zł, a w przypadku topowej wersji cena spadła aż o 84 tys. zł.
- RX 350h kosztuje teraz od 304 300 zł
- Hybryda plug-in RX 450h+ jest droższa od zwykłej hybrydy tylko o 12 400 zł
- Największy rabat sięga 84 000 zł i dotyczy RX-a 500h F SPORT
Obecny Lexus RX zadebiutował w 2022 roku, więc powoli zbliża się do momentu typowego dla modernizacji w połowie cyklu rynkowego życia. I rzeczywiście – od kilku miesięcy na drogach pojawiają się prototypy odświeżonego modelu.
Zmiany z zewnątrz nie zapowiadają rewolucji. Zamaskowane auta mają przede wszystkim zmodyfikowany przód, w tym zderzak i okolice charakterystycznego grilla. Znacznie ciekawiej może być w środku, gdzie prototypy zdradzają nowy układ kokpitu i wolnostojący ekran multimediów, bardziej przypominający rozwiązania zastosowane w najnowszym Lexusie ES.
Na duże zmiany w gamie silnikowej na razie się nie zanosi. RX powinien pozostać przede wszystkim modelem hybrydowym, a obecne RX 350h, RX 450h+ i RX 500h mają dużą szansę przetrwać modernizację przynajmniej w podobnej formie. Możliwe za to, że gamę uzupełni wersja sportowa z prawdziwego zdarzenia, z logo Morizo RR i mocą nawet 600 KM.
Nie znamy jeszcze oficjalnej daty premiery europejskiego RX-a po liftingu. Lexus we wrześniu pokazał amerykański model na rok 2027 i tam większej modernizacji jeszcze nie ma, co sugeruje, że gruntowniejsze odświeżenie może pojawić się jako kolejny rok modelowy. Sam fakt intensywnych testów prototypów pokazuje jednak, że obecny RX znajduje się już w późniejszej części swojego cyklu życia.

Właśnie w takim momencie Lexus mocno obniżył ceny samochodów z roku produkcji 2026. Rabaty obejmują wszystkie trzy dostępne w Polsce odmiany napędowe.
Lexus RX 350h za niewiele ponad 300 tys. zł
Najtańszym RX-em pozostaje 350h, czyli klasyczna hybryda, której nie trzeba ładować z gniazdka. Układ opiera się na benzynowym silniku 2.5 i rozwija łącznie 206 KM. Standardem jest elektryczny napęd tylnej osi E-FOUR.
RX 350h Elegance kosztuje teraz od 304 300 zł. W wyposażeniu są już m.in. trzystrefowa klimatyzacja automatyczna, przednie i tylne czujniki parkowania, pakiet Lexus Safety System+ 3, cyfrowe zegary 12,3 cala oraz system multimedialny z ekranem 14 cali.

Ciekawa jest również wersja Business za 319 200 zł. Tutaj dochodzą m.in. 21-calowe koła, podgrzewana kierownica, bezprzewodowa ładowarka do telefonu i dodatkowe elementy oświetlenia wnętrza. W stosunku do ceny katalogowej różnica wynosi aż 66 700 zł.
Hybryda plug-in jest droższa tylko o 12 400 zł
RX 450h+ to hybryda plug-in rozwijająca 292 KM, również z napędem E-FOUR.
Akumulator ma 18,1 kWh, a Lexus deklaruje prawie 70 km jazdy bez uruchamiania silnika benzynowego. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 6,5 s. Po rozładowaniu baterii RX dalej pracuje jak klasyczna hybryda.
Najważniejsza jest jednak cena. RX 450h+ Elegance kosztuje od 316 700 zł, czyli zaledwie 12 400 zł więcej niż podstawowy RX 350h w tej samej wersji wyposażenia.
Przy aucie kosztującym ponad 300 tys. zł taka różnica jest stosunkowo niewielka. Kto ma możliwość regularnego ładowania samochodu w domu lub w pracy, za niewielką dopłatą dostaje 86 KM więcej i możliwość pokonywania codziennych tras na energii z baterii.

Jeszcze większy rabat dotyczy odmiany Prestige z pakietem Technology. Cena spadła do 355 600 zł, czyli o 74 300 zł względem regularnego cennika.
Najmocniejszy RX tanieje najbardziej
Na szczycie gamy mamy model RX 500h, ale jego napęd ma niewiele wspólnego z układem zastosowanym w podstawowym 350h.
Tutaj pod maską pracuje turbodoładowany silnik benzynowy 2.4, który współpracuje z układem hybrydowym i sześciobiegowym automatem (a nie skrzynią bezstopniową, co może być wielką zaletą dla tych, którzy nie lubią typowego dla CVT wycia silnika przy mocnym przyspieszaniu). Moc systemowa wynosi 371 KM, a napęd DIRECT4 może aktywnie rozdzielać moment pomiędzy osiami. RX 500h ma również skrętną tylną oś i mocniejszy układ hamulcowy.
F SPORT Edition kosztuje teraz od 385 300 zł. Jeszcze wyżej znajduje się F SPORT za 401 900 zł i właśnie tutaj rabat jest największy. W stosunku do ceny katalogowej klientowi zostaje w portfelu 84 000 zł.

W standardzie znajdują się m.in. kamery 360 stopni, cyfrowe lusterko wsteczne, podgrzewane i wentylowane tylne fotele oraz system audio Mark Levinson z 21 głośnikami.
Okazja przed liftingiem
Duże rabaty przy końcówce cyklu modelowego nie są niczym niezwykłym. Producentom zależy, żeby przed pojawieniem się odświeżonej wersji nie zostać z dużą liczbą samochodów w starszej specyfikacji. W przypadku RX-a skala obniżek sprawia jednak, że układ gamy robi się ciekawy.
Najbardziej rzuca się w oczy RX 450h+. Dopłata 12 400 zł względem klasycznej hybrydy jest na tyle niewielka, że przy możliwości regularnego ładowania trudno jej nie brać pod uwagę. Z kolei RX 500h stał się wyraźnie tańszy niż jeszcze niedawno, choć nadal pozostaje propozycją dla węższej grupy klientów.

Jest oczywiście druga strona medalu. Kupując RX-a teraz, wybieramy model, którego modernizacja jest już w przygotowaniu. Kto chce najnowszy kokpit i zmiany technologiczne, może woleć poczekać na lifting. Kto natomiast bardziej patrzy na cenę niż na to, czy za kilka miesięcy pojawi się nowszy ekran i zmieniony zderzak, dostaje dziś rzeczywiście interesującą ofertę.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowy, tani Nissan już tu jest. Pixo to brat Dacii

Rekord zasięgu na polskich drogach. 1338 km na jednym ładowaniu

Nową Teslę można już zamawiać. Musisz tylko wpłacić 191 tysięcy złotych

Toyota wprowadzi hybrydy nowego typu? Rewolucja czeka za rogiem

Europejski kraj każe zwalniać przed wyprzedzaniem rowerzysty. Przy 90 km/h pojedziesz najwyżej 70

Hybrydowy SUV Volkswagena w nowej wersji. Jest taniej o 27 tys. zł
Ostatnie artykuły
- Nowy, tani Nissan już tu jest. Pixo to brat Dacii
- Rekord zasięgu na polskich drogach. 1338 km na jednym ładowaniu
- Duży SUV Lexusa mocno tanieje. Ceny spadają aż o 84 tys. zł
- Nową Teslę można już zamawiać. Musisz tylko wpłacić 191 tysięcy złotych
- Toyota wprowadzi hybrydy nowego typu? Rewolucja czeka za rogiem
- Europejski kraj każe zwalniać przed wyprzedzaniem rowerzysty. Przy 90 km/h pojedziesz najwyżej 70
- Hybrydowy SUV Volkswagena w nowej wersji. Jest taniej o 27 tys. zł
- Mandaty za brak kasku to nie straszak. Tysiące dzieci złamały już nowe przepisy
- Europejczycy ruszyli po elektryki. Fabryki zmieniają plany
- Ważna zmiana w brytyjskiej marce. Wszystko przez SUV-a