Lexus RX już teraz może mieć mocny silnik – ale na horyzoncie jest wersja, która rzuci rękawicę najmocniejszym SUV-om BMW czy Mercedesa. Testy odmiany Morizo RR już trwają. Moc przekroczy 600 KM.

  • Prototyp ma szerszy rozstaw kół, obniżone zawieszenie i znacznie większe hamulce Brembo.
  • Morizo to wyścigowy pseudonim Akio Toyody, a RR oznacza Rookie Racing.
  • Lexus ma już seryjnego LBX Morizo RR, wykorzystującego technikę znaną z GR Yarisa.

Lexus RX raczej nie jest pierwszym samochodem, który przychodzi na myśl, gdy mowa o SUV-ach stworzonych do bardzo szybkiej jazdy. Japoński, duży SUV kojarzy się raczej ze statecznym charakterem i oszczędnymi hybrydami. Owszem, w tej generacji w gamie pojawiła się wersja 500h. Jest o wiele bardziej usportowiona od innych – ma silnik 2.4 turbo, nie ma za to skrzyni bezstopniowej. Jest więc propozycją dla tych, którzy nie liczą spalania tak mocno, lubią jeździć bardziej dynamicznie i bez typowego, nielubianego przez sporą część kierowców jednostajnego wycia przy przyspieszaniu.

Ale to nie jest wersja sportowa

Tak wygląda Lexus RX 500h. Fot. Lexus

RX 500h osiąga 100 km/h w 6,2 s, co jest oczywiście świetnym wynikiem, jak na niemal pięciometrowego SUV-a. Jednocześnie, klienci patrzący w stronę Mercedesa-AMG GLE czy BMW X5 M skwitują taki rezultat pobłażliwym uśmiechem. Dla nich Japończycy obecnie w gamie niczego nie mają. Ale to może się wkrótce zmienić.

W Europie sfotografowano prototyp RX-a, który wyraźnie różni się od innych egzemplarzy. Samochód jest niżej zawieszony, szerszy i dostał układ hamulcowy, którego rodzinny SUV zdecydowanie nie potrzebuje do spokojnej jazdy po mieście. Według japońskich doniesień jest to zapowiedź odmiany RX Morizo RR. 

Morizo RR, czyli właściwie co?

Nazwa może brzmieć tajemniczo – ewentualnie jak kolejny pakiet stylistyczny, ale stoi za nią konkretna historia. To pseudonim Akio Toyody – wnuka założyciela Toyoty, obecnego przewodniczącego koncernu i jednocześnie kierowcy, który od lat ściga się na torach.

Toyoda zaczął używać pseudonimu publicznie podczas 24-godzinnego Nürburgringu w 2007 r. W tamtym czasie jego wyścigowe starty nie cieszyły się szczególnym poparciem wewnątrz Toyoty, a sam zespół nie mógł nawet wystartować pod nazwą producenta. Ksywka „Morizo” pozwalała mu pozostawać nieco bardziej w cieniu. Sam pseudonim został zaczerpnięty od jednego z oficjalnych bohaterów wystawy Expo 2005 w Aichi.  Drugą część nazwy także można rozszyfrować. RR oznacza Rookie Racing – zespół wyścigowy związany z Akio Toyodą. 

Pierwszy był mały LBX. Dostał silnik z GR Yarisa

Między innymi w Japonii sprzedawany jest już Lexus LBX Morizo RR. Zwykły LBX to  „poczciwy”, hybrydowy crossover, najmniejszy w gamie marki. Ale Morizo RR jest zupełnie innym samochodem.

Lexus RBX Morizo RR Concept
Gorący LBX – nie dla Europy... Fot. Lexus.

Pod jego maskę trafił 1,6-litrowy, trzycylindrowy silnik turbo G16E-GTS wywodzący się z GR Yarisa i GR Corolli. Rozwija 304 KM i 400 Nm. Napęd trafia na cztery koła, a do wyboru przygotowano 8-biegowy automat Direct Shift oraz 6-biegową skrzynię manualną. Do 100 km/h LBX Morizo RR przyspiesza w 5,2 s. 

Zmiany oczywiście nie kończą się na silniku. Auto jest niższe i szersze, ma zmodyfikowane zawieszenie, większe hamulce, inne elementy aerodynamiczne i 19-calowe koła. Przy jego rozwoju pracowali kierowcy wyścigowi oraz sam Toyoda.

Szybki RX może mieć aż… 600 KM

Sfotografowany prototyp dużego SUV-a ma poszerzone nadkola, większy rozstaw kół i wyraźnie obniżone zawieszenie. Pod zakrytymi 21-calowymi obręczami widać nawiercane tarcze oraz duże czerwone zaciski Brembo. Z przodu zastosowano opony 265/40 ZR21, z tyłu aż 295/35 ZR21. 

To nie są testy nowego pakietu stylistycznego. Jeśli chodzi o napęd, według nieoficjalnych informacji Lexus chce wykorzystać nowy, 2-litrowy turbodoładowany silnik Toyoty wraz z dwoma silnikami elektrycznymi. Łączna moc układu ma sięgać 608 KM, oczywiście z napędem na cztery koła. Lexus na razie tych danych nie potwierdził. To moc rodem z segmentu wspomnianych BMW X5 M, Mercedesa-AMG GLE czy Audi RS Q8.

Najpierw lifting, później Morizo RR

Na seryjny samochód trzeba jeszcze poczekać. Lexus testuje równolegle zwykłego RX-a po modernizacji. Facelift ma przynieść m.in. zmiany we wnętrzu i większy ekran systemu multimedialnego. Morizo RR ma pojawić się później – możliwe, że w 2028 r. 

Na razie nie ma również potwierdzenia, na których rynkach RX Morizo będzie sprzedawany. Sam fakt, że prototyp testowany jest w Europie, jest jednak interesujący.

Sportowa wersja powinna wyglądać bardziej agresywnie. Fot. Lexus.

Czy klienci wybierający dotąd niemieckie SUV-y z wielką mocą spojrzą na Lexusa? Czy zapewni wystarczające emocje? Sporym problemem może być obecność silnika z zaledwie czterema cylindrami, podczas gdy rywale oferują nawet V8. Mercedes w przypadku klasy C AMG przekonał się, że hybrydowa, wielka moc to nie wszystko. Z drugiej strony, japońska firma słynie z trwałości – i ta zaleta może przekonać nawet tych, dla których liczą się głównie osiągi. 

Mikołaj Adamczuk

Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również