Ekskluzywny van japońskiej marki zawita do Polski jesienią bieżącego roku. Choć to auto o ogromnej kabinie i o imponujących rozwiązaniach z zakresu wygody pasażerów, jego cena okazuje się sensacyjnie wysoka. Lexus LM kosztuje bowiem nie 567 000 zł, jak na rynku hiszpańskim (pisaliśmy o tym kilka dni temu), a od 599 900 zł.

300, 400, a może 500 tys. zł? Nic z tych rzeczy! Ceny Lexusa LM okazują się jeszcze wyższe, co oznacza, że to auto dla bardzo majętnych ludzi lub instytucji. Dla porównania, za najdroższy wariant konkurencyjnego Mercedesa klasy V Exclusive (2-litrowy turbodiesel o mocy 237 KM) trzeba zapłacić 467 180 zł.

Najważniejsza różnica na dzień dobry pomiędzy oboma tymi autami dotyczy ich… pochodzenia. Podczas gdy klasa V wywodzi się od modelu dostawczego, o tyle japoński model powstał od A do Z jako auto do przewożenia pasażerów. I to komfortowego.

2024 Lexus LM
Lexus LM 512,5 cm długości, 189,0 cm szerokości oraz 195,5 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi z kolei 300 cm.

Lexus LM „został zaprojektowany od podstaw jako pojazd, w którym komfort podróżowania może równać się z tym z prywatnych odrzutowców” – piszą Japończycy w swojej informacji prasowej. Auto zbudowano na platformie GA-K, wykorzystywanej m.in. w modleach NX i RX. Japończycy chwalą się, że jej użycie zapewnia nisko położony środek ciężkości oraz doskonałe zachowanie na drodze.

Ceny Lexusa LM: od 599 900 zł

Tyle kosztuje wariant 7-miejscowy. Ma on dwa komfortowe fotele w drugim rzędzie siedzeń, zaopatrzone w funkcje masażu, wentylacje i podgrzewanie. Ponadto ich pasażerowie mogą skorzystać z wysuwanego stolika, a także z 14-calowego ekranu z wejściem HDMI.

Z przodu i z tyłu Lexusa LM znalazły się automatyczna klimatyzacja (ze specjalnym filtrem). Do dyspozycji kierowcy są m.in. ekran head-up oraz najnowszy system multimedialny Lexus Link Pro z wbudowaną nawigacją. Oferuje on również bezprzewodowy Apple CarPlay oraz przewodowy Android Auto.

Co jeszcze przygotowali Japończycy? Przyciemniane szyby boczne drugiego i trzeciego rzędu (wszystkie są akustyczne), elektrycznie sterowane rolety boczne, panoramiczny dach, a także 21-głośnikowy zestaw audio Mark Levinson.

2024 Lexus LM
Kabina wersji 7-miejscowej. Komfort środkowego pasażera w trzecim rzędzie jest mocno dyskusyjny.

Do wyboru są cztery kolory nadwozia oraz dwa warianty kolorystyczne skórzanej tapicerki: Ammonite Sand oraz Black (piaskowa i czarna). Trzy siedzenia ostatniego rzędu można złożyć, powiększając w ten sposób przestrzeń ładunkową.

Każdy Lexus LM jest zaopatrzony w pakiet systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System+ trzeciej generacji. Obejmuje on m.in.:

  • ochronę przeciwzderzeniową z funkcją monitorowania kierowcy (PCS)
  • wykrywanie pieszych, rowerzystów i motocyklistów
  • aktywny tempomat działający w pełnym zakresie prędkości
  • kamerę cofania z panoramicznym widokiem 360 stopni wokół samochodu
  • asystenta parkowania
  • system monitorowania martwego pola (BSM)
  • system zapobiegający otwarciu drzwi w razie ryzyka kolizji
  • system ostrzegania o ruchu poprzecznym z przodu pojazdu (FCTA)

Ceny Lexusa LM: od 729 900 zł w wariancie dla 4 osób

Jeszcze więcej niż za wariant 7-osobowy, należy zapłacić za wersję 4-miejscową. To auto imponuje przede wszystkim wygodą w drugim rzędzie, gdzie znalazły się dwa osobne fotele.

Japończycy chwalą się, że są one wyjątkowo komfortowe. Zaopatrzono je w wysuwane i regulowane podnóżki oraz w specjalne, podgrzewane zagłówki, które oferują podparcie już od górnej części pleców. Co istotne, oba fotele można rozłożyć, przekształcając je w wygodne leżanki.

Oczywiście są one elektrycznie regulowane, ogrzewane i wentylowane. Ale to nie wszystko – wykonano je z dwóch różnych materiałów, co ma dodatkowo zwiększać ich komfort, a także wyposażono w funkcję pneumatycznego podparcia lędźwiowego z czterema ustawieniami.

Drugi rząd, do którego prowadzą przesuwane drzwi, oferuje imponującą przestrzeń w każdym kierunku. Pasażerowie mogą też liczyć na dużą prywatność, dzięki przyciemnianej elektrochromatycznie przegrodzie, którą na dodatek można opuszczać.

Prawdziwym hitem w kabinie 4-osobowej wersji Lexusa LM jest 48-calowy ekran z wyjściem HDMI i możliwością podzielenia go na dwa widoki. Ponadto na pokładzie auto znalazły się 23-głośnikowy zestaw audio firmy Mark Levinson oraz rozbudowany układ klimatyzacji.

2024 Lexus LM
Absolutnie fantastyczne warunki dla dwóch pasażerów wariantu 4-miejscowego.

Dba on o jak najlepszy komfort termiczny pasażerów, wykorzystując do tego czujnik podczerwieni. Zamontowany w przegrodzie pomiędzy siedzeniami, na bieżąco skanuje temperaturę twarzy, klatki piersiowej, ud i podudzi osoby siedzącej na którymś z tylnych siedzeń.

Ale to nie wszystko. Sprawdza on również okolice okien, sufitu oaz innych miejsc w kabinie. Wszystko po to, aby pasażerowie w kabinie LM-a mogli poczuć się jak najlepiej.

Lexus LM: hybryda z układem 4x4

Na Starym Kontynencie dostępna będzie wyłącznie jedna wersja Lexusa LM. To hybrydowy model 350h, którego serce stanowi 2,5-litrowy, wolnossący silnik 4-cylindrowy. Układ rozwija 250 KM i 239 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Auto rozpędza się do 190 km/h.

Co istotne, niutonometry trafiają tutaj na cztery koła za pomocą układu E-Four. Oznacza to, że przy tylnej osi pracuje więc kolejny silnik elektryczny. Napęd w Lexusie LM może być rozdzielany w proporcji 100:0 lub 20:80 (na przednią/tylną oś).

2024 Lexus LM
Sztywna platforma, napęd 4x4 i nisko osadzony środek ciężkości. Priorytetem w tym aucie ma być jednak komfort.

Względem poprzednika, oferowanego wyłącznie w Chinach, nowe auto wyróżnia się o 50% sztywniejszą konstrukcją, co zawdzięcza m.in. dodatkowym spawom, klejom oraz usztywnieniom nadwozia.

Lexus już rozpoczął przyjmowanie zamówień na model LM w salonach marki w całej Polsce.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również