W trosce o powagę wymiaru sprawiedliwości część kosztów po przegranej sprawie wzrośnie nawet trzykrotnie. Wyższe koszty sądowe dla kierowców mogą zniechęcić do odmowy przyjęcia mandatu.

  • Część kosztów postępowania wzrośnie ze 100 do 300 zł.
  • Wyższe koszty sądowe dla kierowców oznaczają podwyżki nawet o 200%.
  • Mimo zmian kierowcy nadal będą mogli wykorzystać sąd do odsunięcia utraty prawa jazdy.

Przyjęcia mandatu można odmówić bez podawania policjantowi przyczyny. Wtedy sprawa trafia do sądu, który sam rozstrzyga o winie i wysokości kary. Do postępowania może dojść także wtedy, gdy funkcjonariusz nie potrafi jednoznacznie ustalić sprawcy kolizji albo uzna, że wykroczenie wymaga surowszej sankcji. W każdej z tych sytuacji wyższe koszty sądowe dla kierowców zwiększą finansowe ryzyko procesu.

Koszty sądowe dla kierowców wzrosną nawet trzykrotnie

Po skazaniu za wykroczenie sąd może obciążyć kierowcę nie tylko grzywną, lecz także zryczałtowanymi wydatkami postępowania. To właśnie tych kwot dotyczy projekt rozporządzenia przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Planowane zmiany obejmują:

  • wzrost kosztu czynności wyjaśniających z 20 do 50 zł, czyli o 150%
  • podwyżkę wydatków w postępowaniu nakazowym z 50 do 150 zł
  • wzrost kosztu postępowania przed sądem pierwszej instancji ze 100 do 300 zł
  • podniesienie części pozostałych stawek ze 100 do 300 zł

Oznacza to nawet trzykrotność obecnych stawek. Ministerstwo tłumaczy zmiany tym, że obecne kwoty obowiązują od początku 2018 r. i od tego czasu nie były aktualizowane. W uzasadnieniu projektu wskazano również, że zbyt niskie koszty nie licują z powagą wymiaru sprawiedliwości. Na razie są to propozycje. Rozporządzenie ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, jednak wcześniej musi zakończyć się proces legislacyjny.

sędzia wyrok
Kierowca, który odmówi przyjęcia mandatu i przegra sprawę w sądzie, zapłaci nawet trzykrotnie wyższe koszty postępowania. | Zdjęcie: GettyImages

Co wyższe koszty sądowe dla kierowców oznaczają w praktyce?

Najbardziej zmiany odczują osoby, które zamierzają walczyć o uchylenie niewielkiego mandatu. Przy grzywnie wynoszącej 100 czy 200 zł ryzyko zapłaty dodatkowych 150 lub 300 zł kosztów może skutecznie zniechęcić do skierowania sprawy do sądu.

Trzeba jednak pamiętać, że dodatkowe wydatki nie pojawiają się automatycznie po odmowie przyjęcia mandatu. Kierowca zapłaci je dopiero wtedy, gdy sąd skaże go za wykroczenie albo oddali środek odwoławczy. W przypadku uniewinnienia takich kosztów co do zasady nie poniesie.

Warto pamiętać również o jeszcze jednej różnicy. Policjant jest związany taryfikatorem mandatów, natomiast sąd już nie. Maksymalna grzywna za wykroczenie może wynieść nie 5000 zł, lecz nawet 30 000 zł. Odmowa przyjęcia mandatu nie zawsze kończy się więc taką samą karą, jaką zaproponowano podczas kontroli.

banknoty mandat
Zmiana opłat sądowych raczej nie odstraszy kierowców, którzy odmawiają przyjęcia mandatu, by uniknąć przekroczenia limitu punktów karnych. | Zdjęcie: GettyImages

Wyższe koszty sądowe dla kierowców nie zniechęcą punktowców

Podwyżka zwiększy koszt strategii stosowanej przez kierowców zbliżających się do limitu punktów karnych. Nie oznacza jednak końca całkowicie legalnego sposobu na zyskanie czasu.

Od 17 września 2022 r. odmowa przyjęcia mandatu pozwala odsunąć moment, w którym nowe punkty karne zostaną ostatecznie dopisane do konta. Dlatego z rozwiązania korzystają osoby, które mają już niemal komplet punktów i po przyjęciu kolejnego mandatu straciłyby prawo jazdy. Po odmowie na konto trafiają punkty tymczasowe. Do czasu prawomocnego zakończenia sprawy nie są one uwzględniane przy sprawdzaniu, czy kierowca przekroczył limit. Jednocześnie postępowanie sądowe nie zatrzymuje biegu okresu, po którym starsze punkty znikają z ewidencji.

Jeżeli sprawa potrwa odpowiednio długo, część wcześniejszych punktów może zostać usunięta jeszcze przed wydaniem prawomocnego wyroku. W tym czasie kierowca może również skorzystać z odpłatnego szkolenia w WORD, które raz na pół roku pozwala zmniejszyć liczbę punktów o sześć. Dla osoby walczącej o uniknięcie utraty prawa jazdy nawet kilkaset złotych wyższych kosztów może okazać się niewielką ceną. Z tego powodu planowane podwyżki prawdopodobnie ograniczą liczbę spraw dotyczących drobnych mandatów, ale nie wyeliminują strategii wykorzystywanej przez tzw. punktowców.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również