Już od tego roku kierowcy łamiący sądowe zakazy ryzykują znacznie więcej. Resort sprawiedliwości uznał jednak, że to wciąż za mało i szykuje kolejne przepisy, które mają uderzyć przede wszystkim w recydywistów.

  • Kilka zakazów prowadzenia auta ma już nie biec jednocześnie.
  • Pobyt w więzieniu nie skróci okresu, przez który nie wolno prowadzić.
  • Zakaz prowadzenia pojazdów będzie trudniejszy do obejścia także przy wynajmie samochodu.

Tylko w ubiegłym roku 16 724 kierowców zignorowało sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Zaostrzenie przepisów na początku 2026 r. nie zakończyło problemu recydywy. Dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt, który ma jeszcze bardziej zaostrzyć konsekwencje dla osób ignorujących wyroki sądów.

Za złamanie zakazu grozi do 5 lat więzienia – czy to działa?

Od 29 stycznia 2026 r. obowiązują ostrzejsze przepisy wobec kierowców łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Miały ograniczyć recydywę i sprawić, że wyrok sądu stanie się realną barierą przed powrotem za kierownicę. Najważniejsze zmiany obejmują:

  • do 5 lat obligatoryjnego pozbawienia wolności za prowadzenie pojazdu mimo sądowego zakazu
  • możliwość orzeczenia dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych
  • możliwość przepadku pojazdu należącego do sprawcy
  • obowiązkowe świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej

Po wejściu nowych przepisów zaczęły zapadać wyroki z bezwzględnym więzieniem, dożywotnimi zakazami oraz wysokimi świadczeniami pieniężnymi. Policja coraz częściej kieruje też takie sprawy do rozpoznania w trybie przyspieszonym. Resort sprawiedliwości uznał jednak, że nawet tak zaostrzone przepisy nie zamknęły wszystkich luk. Dlatego przygotował kolejne zmiany.

Dwóch policjantów przy srebrnym samochodzie i radiowozie z niebieskimi światłami w nocy.
Mimo zaostrzenia przepisów policja wciąż zatrzymuje kierowców, którzy ignorują sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. | Zdjęcie: KPP w Pucku

Zakaz prowadzenia pojazdów będzie się sumował. Trzy wyroki mogą oznaczać sześć lat

Największa zmiana dotyczy kierowców, wobec których sądy orzekły kilka terminowych zakazów prowadzenia pojazdów. Dziś takie zakazy mogą biec równolegle. Jeżeli w podobnym czasie zapadną wyroki zakazujące prowadzenia pojazdów przez rok, dwa i trzy lata, ich okresy częściowo się pokrywają. W praktyce największą dolegliwość stanowi najdłuższy z zakazów.

Nowe przepisy mają całkowicie zmienić tę zasadę. Każdy kolejny zakaz rozpocznie się dopiero po zakończeniu poprzedniego. W praktyce trzy zakazy orzeczone odpowiednio na rok, dwa i trzy lata mogą oznaczać nawet sześć lat bez możliwości legalnego prowadzenia pojazdów.

Więzienie nie skróci zakazu prowadzenia pojazdów

Kolejna zmiana ma zlikwidować sytuację, w której pobyt w więzieniu jednocześnie skraca okres obowiązywania zakazu. Obecnie czas spędzony za kratami wlicza się do okresu wykonywania zakazu. Po zmianach licznik ma zostać zatrzymany na czas pozbawienia wolności.

Przykład jest prosty. Jeżeli do końca zakazu pozostaną dwa lata, a kierowca trafi na rok do więzienia, po wyjściu nadal będzie miał do odbycia dwa lata zakazu. Zmiana obejmie nie tylko karę pozbawienia wolności, ale też aresztu.

Projekt przewiduje także wstrzymanie biegu przedawnienia kolejnych zakazów. Jeżeli jeden będzie wykonywany, termin przedawnienia następnego nie rozpocznie biegu. Dzięki temu kilka zakazów nie „przepadnie” tylko dlatego, że trzeba było wcześniej wykonać wcześniejsze orzeczenia.

Trudniej będzie uniknąć więzienia i dostać karę w zawieszeniu

Mimo zmian obowiązujących od 29 stycznia 2026 r. resort uznał, że sądy nadal mają zbyt duże możliwości łagodzenia odpowiedzialności części sprawców. Dlatego projekt przewiduje kolejne zaostrzenie przepisów. Sąd nie będzie mógł zastąpić kary pozbawienia wolności grzywną albo karą ograniczenia wolności wobec kierowców prowadzących mimo sądowego zakazu oraz sprawców najpoważniejszych przestępstw związanych z jazdą po alkoholu lub pod wpływem środków odurzających.

To nie koniec. Wyrok w zawieszeniu ma być możliwy tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Zniknąć ma również możliwość warunkowego umorzenia postępowania. W praktyce oznacza to kolejne ograniczenie możliwości uniknięcia więzienia.

Sędzia w todze i łańcuchu z orłem przy biurku, a obok niego młotek sędziowski.
Ministerstwo Sprawiedliwości chce zamknąć kolejne furtki. Sędziowie stracą część możliwości łagodniejszego karania kierowców ignorujących wyroki. | Zdjęcie: GettyImages

Zakaz prowadzenia pojazdów sprawdzą także wypożyczalnie

Zmiany obejmą również przedsiębiorców wynajmujących pojazdy. Obecnie nie mają oni formalnego obowiązku sprawdzania, czy klient został objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Nowe przepisy mają to zmienić.

Przed udostępnieniem pojazdu przedsiębiorca będzie musiał uzyskać informację o ewentualnym zakazie. Za pominięcie tej procedury będzie groziła grzywna. Przepisy obejmą nie tylko wypożyczalnie samochodów. Dotyczą wszystkich przedsiębiorców udostępniających pojazdy mechaniczne do prowadzenia w ruchu lądowym, wodnym i powietrznym.

Projekt znajduje się obecnie na etapie prac legislacyjnych. Zgodnie z wykazem prac rządu jego przyjęcie przez Radę Ministrów zaplanowano na początek 2027 r. Jeśli proponowane rozwiązania wejdą w życie, kierowcy ignorujący sądowe zakazy będą musieli liczyć się z dużo surowszymi konsekwencjami niż obecnie.

Sebastian Sulowski

Motoryzacja interesuje mnie przede wszystkim od strony praktycznej. Skupiam się na tym, co realnie dotyka kierowców: od mandatów i zmian w przepisach, po niejasności wokół przeglądów technicznych i problemy z ubezpieczycielami.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również