Nowy początek po 140 latach. Mercedes pokazuje luksusowego vana VLE
Krzysztof Kaźmierczak

- Mercedes-Benz VLE wykorzystuje nową platformę VAN.EA i architekturę 800 V.
- Akumulator o pojemności 115 kWh ma zapewnić zasięg do około 700 km WLTP.
- Wnętrze oferuje konfigurację dla 6–8 osób oraz ekran 31,3" o rozdzielczości 8K.
Elektryczna transformacja marki Mercedes-Benz nie zawsze jest pasmem sukcesów. Pierwszy model z serii EQ, czyli średniej wielkości SUV Mercedes-Benz EQC z 2018 roku, nie zdobył serc klientów. Dalszy rozwój serii EQ o limuzyny i SUV-y EQS i EQE też nie był powodem do otwierania w siedzibie firmy szampana. Sprzedaż była daleka od oczekiwań.

Nie jest to sytuacja odosobniona. Również inne marki – na przykład Porsche – mają trudności z przekonywaniem klientów do samochodów elektrycznych.
Stabilizacja strategii
Mercedes wyciąga jednak wnioski z dotychczasowego obrotu spraw. Najnowszy, elektryczny Mercedes-Benz CLA Electric zmierza ku rynkowemu sukcesowi, zdobywając tytuł Samochodu Roku, a przede wszystkim – osiągając dobre wyniki w statystykach sprzedaży.

Mówi się też, że następcy EQS oraz EQE nie będą już osobnymi modelami, lecz staną się odmianami dobrze znanych klas S i E. Wygląda na to, że Mercedes odzyskuje stabilność. W powrocie do równowagi ma pomóc także najnowszy van o nazwie VLE, który właśnie ujrzał światło dzienne.
Elektryczny minivan?
Marka twierdzi, że otwiera on kolejny rozdział w segmencie luksusowych pojazdów wielofunkcyjnych. W praktyce jest to elektryczny luksusowy minivan. Czy więc droga, którą obrał Lexus, odradzając model LS jako elektrycznego minivana, okaże się słuszna?

Dotychczasowe obserwacje z polskiego rynku sugerują, że to trudny segment. Model Lexus LM nie bryluje w statystykach sprzedaży. Z kolei Hyundai po cichu wycofał model Hyundai Staria w niecałe dwa lata od premiery.
Nowa koncepcja vana
Mercedes ma jednak duże doświadczenie w budowaniu minivanów – także elektrycznych. Co więcej, w tym segmencie nie brakuje wiernych odbiorców tej marki. Jednak nowy VLE nie jest ani następcą Mercedesa Vito, ani rozwinięciem klasy V.

Producent podkreśla, że VLE łączy cechy dwóch światów: komfort jazdy limuzyny oraz wszechstronność typową dla vana. Dlatego model zaprojektowano jako samochód rodzinny i biznesowy, który oferuje przestronne wnętrze oraz napęd elektryczny nowej generacji.
Nowa platforma i architektura elektryczna
Mercedes-Benz VLE powstał na zupełnie nowej platformie VAN.EA. Konstrukcję opracowano specjalnie dla elektrycznych pojazdów użytkowych i osobowych. Dzięki temu architektura od początku uwzględnia napęd elektryczny, co pozwala lepiej zaplanować przestrzeń we wnętrzu.

Platforma wykorzystuje architekturę elektryczną 800 V. Dzięki temu samochód obsługuje bardzo szybkie ładowanie na publicznych stacjach. Maksymalna moc ładowania prądem stałym może przekraczać 300 kW, natomiast ładowanie prądem przemiennym odbywa się z mocą do 11 kW.
Akumulator i zasięg
Nowy Mercedes-Benz VLE otrzyma akumulator trakcyjny o pojemności 115 kWh. W połączeniu z wydajnym układem napędowym pozwala to osiągnąć zasięg sięgający około 700 km według cyklu WLTP.
Producent zapowiada również w przyszłości mniejszą baterię o pojemności 80 kWh. Takie VLE będzie oczywiście odpowiednio tańsze.

Co więcej, system ładowania obsługuje funkcję dwukierunkowego przepływu energii. Oznacza to, że samochód może pobierać energię z sieci, a także oddawać ją do zewnętrznych urządzeń lub infrastruktury energetycznej.
Układy napędowe
Gamę silnikową otworzy wariant VLE 300. W tej wersji zastosowano pojedynczy silnik elektryczny przy przedniej osi, który rozwija moc 268 KM.
W gamie pojawi się także również odmiana VLE 400 z dwoma silnikami elektrycznymi oraz napędem na wszystkie koła. Łączna moc tej wersji wyniesie 409 KM. Podane wyżej dane są jednak danymi wstępnymi, przed ostateczną homologacją.

Zawieszenie i prowadzenie
Nowy VLE otrzyma zaawansowane rozwiązania poprawiające komfort jazdy. Wśród nich znajdzie się opcjonalne zawieszenie pneumatyczne Airmatic – adaptacyjny układ regulacji wysokości nadwozia.
System może zmieniać prześwit o około 40 mm. Co ważne, korzysta on z danych nawigacji, dlatego potrafi przewidywać charakter drogi i reagować jeszcze przed zmianą nawierzchni.

Dodatkowo samochód może zostać wyposażony w skrętną tylną oś o maksymalnym kącie skrętu do 7°. Dzięki temu duży van zachowuje bardzo dobrą zwrotność podczas manewrowania w mieście.
Wnętrze i konfiguracja przestrzeni
W zależności od konfiguracji Mercedes-Benz VLE może pomieścić od 6 do 8 osób. Producent przygotował kilka układów siedzeń, dlatego wnętrze można dopasować zarówno do przewozu pasażerów, jak i zastosowań biznesowych.
W luksusowych wersjach pojawią się tak zwane fotele komfortowe w drugim rzędzie. Oferują one funkcję masażu, podnóżki oraz bezprzewodowe ładowanie smartfonów.

Wnętrze może także otrzymać rozbudowany system multimedialny z ekranami obejmującymi całą szerokość kokpitu. Dla pasażerów tylnej części kabiny przewidziano wysuwany ekran o przekątnej 31,3", który oferuje rozdzielczość 8K oraz obsługuje funkcje wideokonferencji.
Nowa generacja luksusowych vanów
Mercedes-Benz zapowiada, że VLE stanie się jednym z filarów nowej rodziny pojazdów elektrycznych tej marki. Model ma zastąpić obecne rozwiązania oparte na konstrukcji samochodów użytkowych i zaoferować bardziej osobowy charakter.
Jednocześnie producent planuje wprowadzenie kolejnych wariantów tej platformy. Wśród nich pojawi się jeszcze bardziej luksusowy model VLS. W rezultacie segment vanów premium może w najbliższych latach znacząco się rozwinąć. Producent nie wspomina nic o wariancie spalinowym ani hybrydowym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy


