Rewolucja w prawie drogowym – piraci trafią do więzienia. Zaostrzenie przepisów już od stycznia 2026 r.

Koniec pobłażania dla najbardziej niebezpiecznych kierowców staje się faktem. Prezydent podpisał nowelizację przepisów. To oznacza, że już na początku 2026 roku zaczną obowiązywać jedne z najsurowszych zmian w prawie drogowym od lat.
- Ostre prawo drogowe wchodzi w życie od stycznia 2026 roku.
- Więzienie i utrata auta za prędkość, wyścigi i drift.
- Koniec pobłażania dla recydywistów drogowych.
Kierowcy rażąco lekceważący przepisy mogą stracić auto lub trafić do więzienia. Ostre prawo drogowe uderzy też w recydywistów, uczestników wyścigów oraz osoby niestosujące się do zakazów sądowych.
Ostre prawo drogowe – więzienie za nadmierną prędkość i wyścigi
Nowe regulacje wprowadzają realną odpowiedzialność karną za skrajnie niebezpieczne zachowania na drodze. Chodzi nie tylko o nielegalne wyścigi, ale także o rażące przekraczanie prędkości i demonstracyjne lekceważenie zasad bezpieczeństwa. W takich przypadkach sąd będzie mógł wymierzyć karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Ustawodawca celowo zrezygnował z określania sztywnego progu prędkości. Odpowiedzialność karna zależeć będzie od całokształtu zachowania kierowcy oraz od realnego zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
Surowiej potraktowani zostaną również uczestnicy nielegalnych wyścigów oraz ich organizatorzy. Za nielegalny wyścig uznaje się rywalizację co najmniej dwóch kierujących pojazdami mechanicznymi, którzy chcą pokonać odcinek drogi w jak najkrótszym czasie, naruszając przy tym zasady bezpieczeństwa. W tych przypadkach kara więzienia również może sięgnąć 5 lat.
Sąd nałoży także obowiązek zapłaty świadczenia pieniężnego w wysokości co najmniej 5 tys. zł, a maksymalnie 60 tys. zł, na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym. Sankcja obejmie sprawców wypadków podczas nielegalnych wyścigów, kierowców biorących w nich udział oraz osoby rażąco przekraczające prędkość i łamiące zasady bezpieczeństwa.
Amatorzy driftu – grzywna i utrata prawa jazdy na 3 miesiące
Zmiany obejmują także tzw. drift. Celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg lub doprowadzanie do utraty przyczepności choćby jednego koła na drodze publicznej stanie się wykroczeniem zagrożonym grzywną do 30 tys. zł, zamiast dotychczasowych 5 tys. zł. Minimalna kara wyniesie 1500 zł.
Jeżeli takie zachowanie stworzy zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kara wzrośnie do co najmniej 2500 zł. To jednak nie koniec sankcji. Policjanci, podobnie jak przy wykroczeniu „50+”, będą zatrzymywać prawo jazdy na 3 miesiące.
Spotkania fanów motoryzacji – potrzebne zgłoszenie
Nowe przepisy przewidują, że spotkanie właścicieli, posiadaczy lub użytkowników pojazdów na otwartej lub ogólnodostępnej przestrzeni, w celu prezentacji więcej niż 10 pojazdów, wymaga wcześniejszego zgłoszenia do organu gminy.
Osoba, która organizuje lub przewodniczy zlotowi motoryzacyjnemu bez wymaganego zawiadomienia, narazi się na karę ograniczenia wolności albo grzywnę nie niższą niż 2000 zł. Łagodniejszą odpowiedzialność poniosą uczestnicy i widzowie – w ich przypadku grzywna wyniesie od 20 do 5000 zł. Karą grzywny objęto także umyślne uczestnictwo w nielegalnym wyścigu przez osobę niebędącą kierującym pojazdem.
Ostre prawo drogowe – obowiązkowe zakazy prowadzenia auta
Zmiany w Kodeksie karnym obejmują kilka kluczowych obszarów. Przede wszystkim ustawodawca poszerzył katalog przestępstw, przy których sąd musi orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Uprawnienia stracą m.in. sprawcy wypadków popełnionych podczas nielegalnych wyścigów, kierujący uczestniczący w takich wyścigach oraz osoby rażąco przekraczające prędkość i jednocześnie rażąco naruszające zasady bezpieczeństwa.
Ustawa porządkuje również zasady dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Kierowca, który nie stosuje się do sądowego zakazu, będzie objęty obligatoryjnym, dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów. Takie same konsekwencje grożą sprawcom wypadków, zwłaszcza gdy byli pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, uciekli z miejsca zdarzenia albo sięgnęli po alkohol po wypadku, przed badaniem.
Kierowcy z zakazem też stracą auto
Zaostrzeniu ulegają również zasady przepadku pojazdu. Sąd będzie mógł odebrać auto nie tylko pijanym kierowcom, ale także osobom, które prowadzą pojazd mimo obowiązującego zakazu. Chodzi głównie o recydywistów, którzy lekceważą wcześniejsze decyzje sądu.
Co istotne, nowe przepisy porządkują także sposób liczenia zakazów prowadzenia pojazdów. Zakazy nie będą się już „nakładać”. Po odbyciu jednego okresu zakazu bieg kolejnego rozpocznie się dopiero później.
Nawiązka zamiast konfiskaty
Ustawa precyzyjnie rozróżnia sytuacje, w których sąd może orzec przepadek pojazdu, oraz te, w których przepadek staje się obowiązkowy. Kluczowy próg to stężenie alkoholu: co najmniej 1,5 promila we krwi lub 0,75 mg/l w wydychanym powietrzu.
Jeżeli przepadek pojazdu okaże się niemożliwy lub niecelowy – np. auto nie należy wyłącznie do sprawcy, zostało sprzedane, zniszczone lub poważnie uszkodzone – sąd zamiast konfiskaty orzeknie albo będzie mógł orzec nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5000 do 500 000 zł. Decydujące znaczenie zyskają okoliczności czynu, a nie wartość czy własność pojazdu.
Ostre prawo drogowe – od kiedy?
Nowe przepisy wejdą w życie po 30 dniach od publikacji w Dzienniku Ustaw. To oznacza, że kierowcy odczują ich skutki już na początku 2026 roku. Ustawodawca jasno sygnalizuje zmianę podejścia – od stycznia nie skończy się na mandacie i punktach karnych. W grę wchodzi więzienie, utrata prawa jazdy i samochodu.
Nie wszystkie przepisy zaczną jednak obowiązywać od razu. Regulacje dotyczące celowego poślizgu kół i utraty przyczepności wejdą w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia ustawy.