Pomimo aktualnego kryzysu, o którym wciąż jest głośno w mediach, Volkswagen ma ambitne plany w segmencie aut elektrycznych – zwłaszcza z tych z niższej półki cenowej. W ciągu najbliższych 3 lat zadebiutuje 8 modeli na prąd, w tym ID.1 i ID.2.

Około 20 000 euro, czyli równowartość 85 000 zł – tyle ma kosztować na rynku niemieckim nowy, „tani” samochód elektryczny marki Volkswagen. Konkurowałby z Dacią Spring, Citroenem e-C3, a także z modelami chińskimi.

Nowe auto – roboczo znane jako ID.1, choć niewykluczona jest także nazwa ID.Polo – według pogłosek miało powstawać we współpracy z Renault. Współpraca nie dojdzie jednak do skutku, a Volkswagen stworzy ten model sam.

Jak podaje portal Ecomendo.de, w połowie dekady podstawowe modele elektryczne marek Volkswagen, Cupra i Skoda mają startować z poziomu około 25 000 euro, czyli równowartości 107 000 zł. Później nadejdzie ID.1 z jeszcze niższą ceną – informuje portal elektromobilni.pl.

Plany Volkswagena: bez centralnego ekranu?

Jak informuje Der Spiegel, Volkswagen myśli o rezygnacji z ekranu informacyjno-rozrywkowego, co wydaje się elementem obowiązkowym w nowoczesnych samochodach.

Według tego pomysłu, kierowca musiałby dysponować własnym urządzeniem, które umieściłby w specjalnym uchwycie. „I tak wszyscy mają smartfony” – argumentują zwolennicy tej strategii obniżania kosztów. Takie rozwiązanie można już znaleźć w podstawowych wersjach Citroena e-C3 czy Dacii Spring.

Premiera nowego samochodu może odbyć się w roku 2027. Po Volkswagenie na rynek trafią także podstawowe modele Skody i Seata/Cupry. W planach jest również model, znany jako ID.2, zapowiadany przez prototyp ID.2 All.

Volkswagen ID.2 zapowiadał koncept o nazwie ID.2 all.

Będzie nieco droższy – właśnie z ceną na poziomie około 25 000 euro. Jak podaje Auto Motor und Sport, nowe modele mają powstać w 36 miesięcy, podczas gdy wcześniej podobne projekty zajmowały około 50 miesięcy. Jest to obecnie czas zbliżony do tego, jaki potrzebują konkurencyjne marki chińskie (TUTAJ przeczytasz o przyszłości Polo).

Nie zmienia to faktu, że premiera planowana na początek przyszłego roku zostanie przesunięta na drugi kwartał 2026 roku.

Firma w kryzysie, nowe modele mogą pomóc

Nowe, przystępne cenowo auta na prąd są potrzebne koncernowi z Wolfsburga. „Volkswagen jest w kryzysie, grupa może chcieć zamknąć dwie fabryki. Oprócz środków oszczędnościowych, modele przystępne cenowo mają pomóc odzyskać udział w rynku i przywrócić firmę na ścieżkę sukcesu” – podaje Ecomendo.de.

Cytuje także szefa marki Volkswagen, Thomasa Schafera. Twierdzi on, że w planach do 2027 roku znajduje się „8 nowych modeli elektrycznych, takich jak mały samochód ID.2 i bardziej specjalne modele podobne do koncepcyjnego ID.3 Fire & Ice”.

Volkswagen ID.7 Tourer - cła
Volkswagen potrzebuje przystępnych cenowo aut na prąd.

„Samochody będą wyglądać świetnie i będą miały to, czego potrzeba, aby pobudzić rynek. Ale, aby to osiągnąć w wyjątkowo trudnym środowisku rynkowym, musimy produkować nasze pojazdy z zyskiem i wyprowadzać je na drogę w przystępnych cenach” – mówi Schafer na łamach magazynu Auto Motor und Sport.

„Razem z moim zespołem chcę przywrócić Volkswagena na szczyt: z szerokim, wiodącym technologicznie portfolio, które wyznacza tempo na rynku wolumenowym i inspiruje ludzi” – dodaje.

Czy to się uda? Oby premiery obyły się już bez dalszych opóźnień…

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również