Uważaj, komu pożyczasz auto – zaostrzenie kar za wpuszczenie za kierownicę osoby bez uprawnień
Sebastian Sulowski

Za wpuszczenie za kierownicę swojego samochodu osoby, która nie powinna prowadzić, można dziś zapłacić grzywnę od 20 zł. Wkrótce właściciel pojazdu nie tylko dostanie minimum 1000 zł kary, ale również wyrok ograniczenia wolności.
- Minimum 1000 zł kary za wpuszczenie za kierownicę nieodpowiedniej osoby.
- Sąd będzie mógł orzec prace społeczne.
- Nowe przepisy już w przyszłym roku.
Właściciel samochodu powinien być czujny jak policjant. Zanim użyczy pojazdu innemu kierowcy, powinien sprawdzić jego trzeźwość oraz to, czy ma wymagane uprawnienia. Nie wolno też powierzyć auta niesprawnego technicznie lub bez ważnego przeglądu.
Już dziś za dopuszczenie do prowadzenia pojazdu wbrew wymaganiom grozi grzywna. Według planów w przyszłym roku sąd zyska szerszy wachlarz środków – włącznie z karą ograniczenia wolności, czyli obowiązkiem wykonywania prac społecznych. Dla kierowców ma to być jasny sygnał – pożyczasz auto i odpowiadasz za innego kierowcę.
Pożyczasz auto i odpowiadasz za innego kierowcę – co grozi właścicielowi?
Zgodnie z art. 96 Kodeksu wykroczeń, właściciel, posiadacz lub użytkownik pojazdu może zostać ukarany, jeśli pozwoli prowadzić samochód osobie, która:
- nie ma wymaganych uprawnień
- jest po alkoholu lub środkach odurzających
- nie ma odpowiedniej sprawności fizycznej lub psychicznej
- używa pojazdu niezgodnie z jego przeznaczeniem
- albo gdy pojazd nie spełnia wymogów technicznych lub nie ma wymaganych dokumentów.
Za takie dopuszczenie do jazdy grozi dziś grzywna od 20 do 5000 zł.

Pożyczasz auto i odpowiadasz za pijanego – będzie zaostrzenie kar
W Sejmie trwają prace nad przepisami, które mają zaostrzyć kary dla nieodpowiedzialnych kierowców. Nowelizacja obejmie również artykuł dotyczący dopuszczenia do prowadzenia pojazdu przez osoby nieuprawnione lub pijane.
Choć katalog wykroczeń nie ulegnie zmianie, pojawi się dodatkowa sankcja. Dolna granica grzywny wzrośnie z 20 zł do co najmniej 1000 zł. Dodatkowo sądy będą mogły orzekać karę ograniczenia wolności.
Taka kara trwa miesiąc i polega na nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne, której miejsce i rodzaj wyznacza sąd. W tym czasie ukarany także nie może bez zgody sądu zmieniać miejsca pobytu i musi udzielać wyjaśnień dotyczących przebiegu kary. To rozwiązanie stosowane zamiast grzywny, głównie w przypadku poważniejszych wykroczeń drogowych lub porządkowych.
Zdaniem rządu nowe przepisy mają wzmocnić prewencję i ograniczyć dopuszczanie do ruchu pojazdów niesprawnych oraz kierowców bez uprawnień lub pod wpływem alkoholu.
Kara za niewskazanie sprawcy – tylko grzywna, bez prac społecznych
Ten sam art. 96 Kodeksu wykroczeń przewiduje karę dla właściciela pojazdu, który „wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”. Przepis dotyczy głównie sytuacji, gdy właściciel nie chce ujawnić, kto prowadził jego samochód zarejestrowany przez fotoradar lub kamerę Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD).
W tym przypadku ustawodawca nie planuje zmian. Kara pozostanie wyłącznie w formie grzywny, bez możliwości orzeczenia prac społecznych. Warto jednak pamiętać, że maksymalna wysokość grzywny już dziś wynosi nawet 30 000 zł, zamiast standardowych 5000 zł.
Nowe przepisy „o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego” mają wejść w życie w przyszłym roku.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy