Elektryfikacja gamy modelowej Renault nie zwalnia tempa. Jednak nie będzie ona hamować rozwoju aut z silnikami spalinowymi pod maską – takie wnioski można wyciągnąć po zapoznaniu się ze strategią „dwóch nóg” tego francuskiego producenta. Jak będzie ona wyglądać w praktyce?

Producenci samochodów, chcąc liczyć się w walce o klienta, nie mogą ignorować rozwoju aut elektrycznych. Równocześnie nie wszyscy z optymizmem patrzą na tak rozumianą przyszłość motoryzacji. W końcu pojazdy spalinowe nadal mają liczne grono zadeklarowanych zwolenników.

Fabrice Cambolive – dyrektor generalny Renault – znalazł rozwiązanie tego dylematu. Nazwał je „strategią dwóch nóg”. Jak wdrożenie tego planu będzie wyglądać w praktyce?

To proste – Renault przez najbliższe 10 lat będzie równolegle oferować linie samochodów elektrycznych i spalinowych w tym samym segmencie. Doskonałym przykładem jest dwójka reprezentantów klasy miejskich hatachbacków. Po stronie elektrycznej Francuzi mają tu nowe Renault 5, zaś honoru motoryzacji zasilanej benzyną broni stare, dobre Clio.

„Naszą strategią jest posiadanie „dwóch nóg” w każdym segmencie – linii samochodów spalinowych z technologią hybrydową i w pełni elektrycznych pojazdów" – powiedział Fabrice Cambolive w rozmowie z Automotive News.

Elektryczne Renault 5 uzupełnia ofertę marki w segmencie miejskich hatchbacków.

Renault a rynek

Zdaniem dyrektora generalnego Renault taka polityka zapewni marce dużą elastyczność w dostosowywaniu się do potrzeb klientów. A te bywają zmienne. Choć popyt na samochody elektryczne wciąż jest w Europie wysoki, to jednak w ostatnich miesiącach można było zaobserwować oznaki rosnącej rezerwy klientów pod względem przechodzenia na elektromobilność. To sprowokowało kolejne firmy do zweryfikowania swoich ambitnych planów związanych z elektryfikacją, o czym pisaliśmy TUTAJ.

Wracając do strategii „dwóch nóg” warto zauważyć, że nie jest ona pomysłem rewolucyjnym. Co do zasady, główni konkurenci Renault również nie porzucają silnika spalinowego na rzecz napędu w pełni elektrycznego. Jednak nie wszyscy chcą utrzymywać dwie różne linie modelowe w tym samym segmencie.

Podobną drogą do Renault wydaje się podążać grupa Volkswagen. Niemcy utrzymują zarówno oddzielne platformy, jak i linie modelowe dla każdego ze źródeł napędu. Zupełnie inną ścieżkę obrał z kolei koncern Stellantis. W markach ze swojego portfolio oferuje on te same modele w dwóch wersjach: zasilane prądem lub paliwami kopalnymi.

Czy nowa strategia przyniesie Renault korzyści? Póki co francuska marka wydaje się być na fali wznoszącej. W 2023 roku Renault odniosło sukces rynkowy w Europie, odnotowując wzrost sprzedaży o 19%. Największa popularnością cieszyły się Clio (prawie 203 tys. szt.) i Austral (72 tys. szt.).

Wynik uzyskany przez francuskiego wytwórcę był lepszy niż średnia - rynek nowych pojazdów w 2023 roku urósł na Starym Kontynencie o 14%.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również