Stracił Forda Mustanga po alkoholu. Teraz auto ma służyć policji

Sąd zdecydował o przepadku samochodu za jazdę po alkoholu, a prokurator wystąpił o przekazanie sportowego Forda policji. Takich spraw może być coraz więcej, bo już wkrótce za kolejne przestępstwa drogowe kierowcy będą tracić swoje pojazdy.
- Kierowca z prawie 3 promilami alkoholu stracił Forda Mustanga.
- Sąd zastosował przepadek pojazdu i zakaz prowadzenia aut.
- Samochód przejęła policja, by wykorzystać go w codziennej służbie.
Zgodnie z przepisami obowiązującymi od 14 marca 2024 roku, sąd ma obowiązek orzec przepadek pojazdu w trzech przypadkach. Kiedy kierowca ma ponad 0,5 promila alkoholu i jest recydywistą, gdy sprawca wypadku prowadził pojazd mając powyżej 1 promila oraz jeśli zatrzymany kierowca miał co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi.
Odbieranie pojazdów to nie martwy przepis. Już w około 12 tysiącach przypadków jazdy po alkoholu sądy orzekły przepadek auta. Przekonał się o tym właściciel Forda Mustanga, który doświadczył, jak działa sądowe odebranie pojazdu.
Sądowe odebranie pojazdu – wyrok za prawie 3 promile
19 kwietnia 2025 roku w miejscowości Ślubowo (gm. Sońsk) Kamil S. prowadził Forda Mustanga, mając w organizmie 2,28 promila alkoholu. Prokurator po zebraniu materiału dowodowego skierował sprawę do Sądu Rejonowego w Ciechanowie.
Wyrok zapadł 23 września 2025 roku. Sąd uznał mężczyznę za winnego. Wymierzył mu grzywnę 3000 zł, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na trzy lata, świadczenie pieniężne w kwocie 5000 zł oraz obowiązek pokrycia kosztów postępowania.
Ponieważ kierowca miał ponad 1,5 promila alkoholu, sąd orzekł także obligatoryjny przepadek pojazdu. Czerwony Ford Mustang o wartości około 150 tys. zł został zarekwirowany. Wyrok jest prawomocny.
Przepadek pojazdu za jazdę po alkoholu – Ford Mustang trafi do policji
Prokurator Rejonowy w Ciechanowie wystąpił z wnioskiem o przekazanie czerwonego Mustanga Komendzie Głównej Policji. Samochód, który wcześniej symbolizował brawurę za kierownicą, teraz ma służyć funkcjonariuszom. Ci w codziennej służbie, mają go używać do pościgów za piratami drogowymi.
To sytuacja wyjątkowa, ponieważ pojazdy przejęte przez Skarb Państwa zwykle trafiają na aukcje organizowane przez urzędy skarbowe. Po uprawomocnieniu wyroku odpis orzeczenia o przepadku trafia do właściwego naczelnika urzędu skarbowego, który decyduje o dalszym losie pojazdu. Zgodnie z ustawą o egzekucji świadczeń pieniężnych w postępowaniu administracyjnym urząd skarbowy odpowiada za sprzedaż lub zagospodarowanie samochodu.
Auto można sprzedać na kilka sposobów. W drodze licytacji publicznej, przetargu ofert, po cenie oszacowania firmom handlowym, poprzez sprzedaż komisową lub z wolnej ręki. W praktyce jednak najczęściej stosowana jest tradycyjna licytacja publiczna, przypominająca aukcję komorniczą, choć prowadzona według odrębnych zasad.
Sądowe odebranie pojazdu – będzie częściej stosowane
W przyszłym roku liczba zarekwirowanych samochodów może gwałtownie wzrosnąć. Powodem są zaostrzone przepisy, nad którymi pracuje obecnie Sejm. Projekt zakłada, że sąd będzie odbierał auta nie tylko pijanym kierowcom, jak ma to miejsce obecnie. Taka sama procedura obejmie osoby, które łamią sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
To jednak nie wszystko. Również uczestnicy nielegalnych wyścigów, oprócz kary do pięciu lat więzienia, mają tracić swoje samochody. Nowe przepisy obejmą też kierowców, którzy prowadzą pojazd w sposób szczególnie niebezpieczny. Odpowiedzialność karna będzie grozić każdemu, kto rażąco naruszy zasady bezpieczeństwa, przekraczając dopuszczalną prędkość o co najmniej 50% na autostradzie lub drodze ekspresowej.
Jeśli na danym odcinku obowiązuje ograniczenie prędkości, na przykład z powodu robót drogowych, przestępstwo popełni kierowca, który przekroczy limit dwukrotnie. Taka sama zasada dotyczy pozostałych dróg publicznych – gdy kierowca przekroczy prędkość ponad dwukrotnie i stworzy realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.