Masz starsze auto? Rusza automatyczna kontrola wjazdów do SCT w Warszawie
Sebastian Sulowski

Dotychczas egzekwowanie zakazu poruszania się po stołecznej Strefie Czystego Transportu było dość nieszczelne. Teraz miasto uruchamia szerszy monitoring oparty na kamerach, które mają zbierać dane o ruchu w strefie i sprawdzać, jakie auta faktycznie się po niej poruszają. Czy to oznacza, że posypią się mandaty?
- Strefa Czystego Transportu będzie kontrolowana dokładniej niż dotąd.
- Kamery w SCT w Warszawie nie służą na razie do automatycznego karania.
- Starsze auta wciąż mogą korzystać z wyjątków i limitu wjazdów.
Od 1 stycznia 2026 r. do SCT mogą wjechać auta benzynowe spełniające normę Euro 3 albo wyprodukowane od 2000 r. oraz diesle spełniające normę Euro 5 albo wyprodukowane od 2009 r. Nadal działają jednak wyjątki dla mieszkańców Warszawy i liczne zwolnienia, np. dla seniorów. Dodatkowo każdy pojazd ma prawo do czterech wjazdów rocznie, dlatego dla wielu kierowców zakaz wciąż pozostaje bardziej teoretyczny niż realny. Właśnie z tego powodu kamery w SCT w Warszawie budzą dziś tak duże zainteresowanie.
Pierwszy mandat pojawił się dopiero po ponad roku
SCT działa w Warszawie od 1 lipca 2024 r. Jednak pierwszy mandat wystawiono dopiero w połowie listopada 2025 r. Za nieuprawniony wjazd do SCT grozi mandat do 500 zł.
Obecnie straż miejska korzysta z zaledwie czterech mobilnych kamer, które odczytują tablice rejestracyjne i sprawdzają normę emisji w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Problem w tym, że taki model jest wyrywkowy i z natury mało skuteczny, bo nie daje pełnego obrazu ruchu w SCT przez całą dobę. A mowa przecież o obszarze około 37 km kw., czyli blisko 7 proc. powierzchni Warszawy. Dodatkowo warto pamiętać, że naruszenie można sankcjonować dopiero od piątego przejazdu. Nic więc dziwnego, że mimo obowiązujących ograniczeń po strefie wciąż porusza się wiele aut, które formalnie nie powinny się tam znaleźć. W styczniu wykryto zaledwie 18 przypadków naruszenia przepisów.

Kamery będą patrzeć całą dobę, ale nie po to, by karać
Miasto zapowiada, że do analizy SCT wykorzysta kilkanaście kamer działających w ramach Zintegrowanego Systemu Zarządzania Ruchem. Operatorem systemu jest Yunex, który ma przygotować 15 urządzeń do zbierania danych. Kamery w SCT w Warszawie mają sprawdzać, jakie pojazdy poruszają się po strefie, jakie normy emisji spełniają, z których kierunków wjeżdżają i wyjeżdżają oraz jak często pojawiają się w tym obszarze.
Trzeba jednak jasno podkreślić, że ZDM nie zapowiada wykorzystywania tych danych do karania kierowców. Mają one służyć wyłącznie analizie ruchu i ocenie, czy SCT faktycznie ogranicza obecność najbardziej emisyjnych aut w centrum. Efektem mają być raporty i statystyki, a nie automatycznie wystawiane mandaty.
Dlaczego kamera nie wystawi kary
Największa bariera dla automatycznego karania ma dziś charakter prawny. Samo zarejestrowanie numeru rejestracyjnego nie wystarcza, bo wjazd do SCT bez uprawnień nadal jest wykroczeniem. To oznacza, że trzeba ustalić sprawcę, a nie tylko odczytać tablicę. Za takie naruszenie grozi mandat z kodeksu wykroczeń, a nie opłata administracyjna nakładana automatycznie na właściciela pojazdu. I właśnie na tym polega zasadnicza różnica.
Dlatego obecne kamery w SCT w Warszawie nie działają jak system opłat za parkowanie ani jak prosty automat do wystawiania kar. Żeby to zmienić, potrzebne byłyby odrębne rozwiązania prawne. Na razie kierowcy starszych aut muszą liczyć się z większą obserwacją. Jednak nie z tym, że po samym przejeździe przez kamerę automatycznie dostaną mandat do domu.

Co to oznacza dla kierowców starszych aut
SCT w Warszawie od początku 2026 r. jest formalnie ostrzejsza. Jednak system kontroli nadal nie działa jak bezwzględna, automatyczna machina do karania. Kamery w SCT w Warszawie mają dziś służyć analizie ruchu, a nie wystawianiu mandatów. Z drugiej strony miasto będzie wiedziało o ruchu w strefie znacznie więcej niż dotąd.
Dla właścicieli starszych aut oznacza to jedno. Wjazd do SCT nie jest całkowicie „martwym” zakazem. Wciąż nie działa jeszcze tak szczelnie, jak mogłoby się wydawać po zapowiedziach o automatycznej kontroli. Największą furtką pozostają dziś wyjątki oraz możliwość czterech wjazdów rocznie.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy