Policjanci z komisariatu w Mordach zauważyli ciągnik rolniczy z rozrzutnikiem, na którym były przewożone elementy karoserii samochodu. I to nie byle jakiego, bo Jaguara! Ich podejrzenie wzbudził dodatkowo fakt, że całość przykryto gałęziami.

Niecodzienny widok

Piątek, 13 października dla niektórych rzeczywiście okazał się pechowy! Mundurowi z Komisariatu Policji w Mordach (powiat siedlecki w woj. mazowieckim) podczas patrolu zauważyli wyjeżdzające z lasu Subaru i jadący za nim ciągnik rolniczy z podczepionym rozrzutnikiem. Ich uwagę zwróciło to, co znajdowało się na przyczepie. A były to dokładnie elementy karoserii samochodu Jaguar, przykryte gałęziami.

Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, co dokładnie kryje się w tym dość dziwnym transporcie. Tym bardziej że na widok policjantów oba pojazdy zjechały na posesję, a jedna z osób pospiesznie zaczęła zamykać bramę uniemożliwiając im wjazd. (ZOBACZ też: Skradziony samochód: co zrobić? 7 istotnych wskazówek).

Interwencja policji

Mundurowi przedostali się jednak na podwórze i rozpoczęli poszukiwania. W głębi posesji, za budynkami gospodarczymi, znaleźli części Jaguara, który został skradziony kilka dni wcześniej z parkingu w Siedlcach oraz części pochodzące z innego pojazdu, przygotowywane do dalszego transportu. (ZOBACZ też: Kradzież na walizkę: na czym polega, jak się przed nią ochronić?).

W wyniku tej interwencji policjanci zatrzymali dwie osoby, które brały udział w procederze. „Dalsze czynności policyjne pozwoliły na ustalenie i zatrzymanie sprawcy kradzieży auta marki Jaguar i przedstawienie mu zarzutu kradzieży pojazdu. Okazał się nim 45-letni mieszkaniec Siedlec. Wczoraj (17.10.2023) Sąd Rejonowy w Siedlcach zdecydował, że kolejne 3 miesiące spędzi on w areszcie. Także pozostali dwaj 26-latkowie usłyszeli zarzuty paserstwa i otrzymali dozór policyjny” – przekazała podkom. Ewelina Radomyska oficer prasowy siedleckiej komendy.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również