Ministerstwo potwierdza – zasada ograniczonej kumulacji punktów nigdy nie zaczęła obowiązywać i nie zostanie już wprowadzona. Resort chce zaostrzyć politykę wobec piratów drogowych, a martwy przepis korzystny dla kierowców trafi do kosza.

  • Limit 15 punktów karnych naliczanych podczas kontroli nigdy nie został uruchomiony.
  • Ministerstwo przyznaje, że przepis istnieje tylko na papierze.
  • Resort nie planuje zmian – punkty wciąż sumują się bez ograniczeń.

Zarówno w przypadku mandatów, jak i punktów karnych istnieją przepisy ograniczające ich sumowanie. W praktyce dotyczy to wyłącznie kar finansowych. Podczas kontroli drogowej limit 15 punktów nie działa. Formalnie to wina resortu cyfryzacji, który nie przygotował nowego systemu Centralnej Ewidencji Kierowców.

Brak tego rozwiązania uniemożliwia wprowadzenie w życie przepisów, które od 2018 r. miały ograniczać jednorazowy wpis do maksymalnie 15 punktów karnych. Sytuacja jest na tyle skomplikowana, że gubią się w niej nawet prawnicy.

Limit 15 punktów karnych – martwe prawo

W 2018 roku w ustawie o kierujących pojazdami pojawił się zapis, że jeśli kierowca popełni kilka wykroczeń jednocześnie, punkty mają się sumować tylko do 15. Nawet gdyby łącznie uzbierał ich 30, do ewidencji trafić miało jedynie 15. Ministerstwo Cyfryzacji od kilku lat nie wdrożyło jednak rozwiązań technicznych, które pozwoliłyby ten limit włączyć. Przepisy wciąż odwołują się do „komunikatu ministra o uruchomieniu systemu”, ale taki nigdy nie został ogłoszony.

Obecnie limit 15 punktów nie działa, choć przepisy o nim formalnie istnieją. Mimo nowelizacji ustawy wciąż brakuje technicznych rozwiązań, które pozwoliłyby chronić kierowców przed nadmiernym karaniem – bez ograniczenia do 15 punktów.

pomiar prędkości kontrola policja laserowy miernik
Ograniczone sumowanie punktów karnych nigdy nie działało. Kierowcy nadal dostają punkty za każde wykroczenie osobno. | Zdjęcie: KPP w Stargardzie

Sumowanie punktów – apel o zmianę

Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) apeluje, by rząd zmienił przepisy i uruchomił zasadę limitu 15 punktów, tak jak zapowiadano od 2018 r. Rozwiązanie to byłoby spójne z ideą normującego zbiegu wykroczeń, która jest stosowana przy mandatach. To pozwoliłoby uniknąć sytuacji, kiedy kierowca traci prawo jazdy za jedno, choć wieloczynowe wykroczenie.

RPO chce więc wpisania do Kodeksu ruchu drogowego przepisu, który spowoduje, że zacznie działać sumowanie punktów. Zwrócił się więc do resortu spraw wewnętrznych o pilną zmianę prawa.

Resort nie chce łagodzić prawa

Resort odpowiedział RPO i przekazał złe wieści dla kierowców. Nowej ewidencji nie uruchomiono z powodów technicznych, więc to policja nadal prowadzi rejestr kierowców. Zasada sumowania punktów karnych się nie zmienia – funkcjonariusze wpisują punkty za każde ujawnione wykroczenie, bez żadnego limitu. Ministerstwo nie planuje zmian w tym zakresie. Podkreśla, że różnice między odpowiedzialnością karną a administracyjnym systemem ewidencji są zgodne z prawem i dotychczasową praktyką.

Jednocześnie należy zaznaczyć, że zasada sumowania wszystkich punktów bez wprowadzania górnego limitu skuteczniej dyscyplinuje kierowców i skłania ich do przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Już w przyszłym roku należy spodziewać się zaostrzenia zasad. Zniknie możliwość likwidacji 6 punktów za wybrane rodzaje wykroczeń.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również