Wiemy jak wygląda nowe elektryczne Audi TT. Sprawdzamy także ceny tych spalinowych
Krzysztof Kaźmierczak

Niezależnie od tego, czy zawodowo zajmujecie się tworzeniem fryzur, musicie przyznać jedną rzecz: Audi TT od premiery w 1998 roku zdobyło status pojazdu rozpoznawalnego i niezwykle ważnego dla marki z Ingolstadt. Dlatego niemiecki producent nie rezygnuje z tej spuścizny i zapowiada następcę.
- Wiemy jak wygląda następca Audi TT.
- To koniec ery spalinowych, sportowych Audi – nowe „TT 2.0" będzie już czysto elektryczne.
- Sprawdzamy, ile kosztują sportowe, używane, spalinowe Audi TT.
Nowy model zapowiada enigmatyczny filmik w mediach społecznościowych Audi. Widzimy na nim pierwszą „TT-kę” i wyścigowe Auto Uniony, które niegdyś biły rekordy. Jest tam również prototypowe, supersportowe Audi Avus z centralnie umieszczonym silnikiem W12. A wszystko to okraszone hasłem, które należy tłumaczyć następująco: „legendy dawnych dni są wzorem dla jutra”.
Jakie będzie nowe Audi TT?
W zasadzie nie ma nawet gwarancji, że nowy model będzie nosił nazwę TT. Przypomnijmy, że niemiecka firma zrezygnowała niedawno z flagowego R8, a nowe auto sportowe ma być pomostem pomiędzy dwiema dotychczasowymi platformami (TT oraz R8).
Wszystkiego dowiemy się już niebawem podczas premiery na nadchodzących targach IAA Mobility 2025 w Monachium. Już dziś wiemy jednak, jak wygląda to auto. Wszystko, dzięki kandayjskiemu fanpage'owi Audi, który przedwcześnie opublikował zdjęcie tego samochodu. Oto on:




Opublikowane zdjęcie ukazuje srebrny sportowy samochód z profilu. Pojazd czerpie garściami z designu wykorzystywanego w seriach TT czy R8, ale jest od nich znacznie masywniejszy i czystszy w formie – niczym dawne Auto Uniony.

Zastanawiająca jest wielkość kół względem reszty karoserii. Moim zdaniem są przesadnie duże, przez co ciężko realnie oszacować rozmiary nowego Audi. Czy jest ładne? Nie wiem. Wiem jednak, że nie znajdziecie w nim silnika spalinowego – to będzie samochód stricte elektryczny.
A co jeśli chcesz mieć ładne, sportowe, ale spalinowe Audi?
Na szczęście zarówno R8, jak i TT były jeszcze do niedawna w ofercie. Na rynku nie brakuje ofert samochodów z drugiej ręki w bardzo szerokim zakresie cenowym.
Audi TT trzeciej generacji: już od 68 890 zł
Obecnie na platformie OTOMOTO znajduje się około 50 ogłoszeń sprzedaży Audi TT trzeciej generacji. Najtańszy nieuszkodzony egzemplarz to białe Audi TT Coupé 2.0 TFSI z silnikiem o mocy 230 KM, manualną skrzynią biegów, napędem na przednią oś i przebiegiem 127 tys. km.

110 tys. zł pozwoli przebierać w ofertach
Prawie połowa z oferowanych TT typoszeregu 8S to samochody wystawione za kwotę równą lub niższą niż 110 tys. zł. Dla osób szukających stylowego pojazdu na co dzień, auta z tego przedziału cenowego powinny być satysfakcjonujące.
S i RS
Wymagający klienci, oczekujący prawdziwie sportowych wrażeń, powinni skupić swoją uwagę na modelach TT S oraz (a może przede wszystkim) – na TT RS. Oba mają napęd quattro, ale „S” dysponuje 2-litrowym, 4-cylindrowym silnikiem TFSI o mocy 310 KM. Za to wersja RS ma wspaniały 2,5-litrowy silnik z pięcioma cylindrami w rzędzie generujący 400 KM. Na OTOMOTO znajduje się około 20 ofert sportowych odmian.

Najdroższy jest czarny Roadster RS z 2018 roku. Samochód ma 58 tys. km przebiegu i został wyceniony na 249 800 zł.
A może Audi R8?
Najbardziej wymagający klienci o dużej zasobności portfela powinni pomyśleć o modelu R8. To zupełnie inna para kaloszy – rasowy supersamochód z centralnie umieszczonym silnikiem w układzie widlastym.
Na OTOMOTO znajdują się obecnie 44 ogłoszenia „R-ósemek” obu generacji. Najtańszy nieuszkodzony egzemplarz to auto z pierwszej generacji. Białe Audi R8 pochodzi z 2007 roku i ma silnik 4.2 V8 quattro, sprzężony z automatyczną skrzynią biegów. Na liczniku widnieje 98 tys. km przebiegu. Cena? 235 000 zł. Za podobną kwotę jest aż sześć ogłoszeń aut o zbliżonych parametrach.

Najdroższe Audi R8 to kosztujący 1 333 000 zł biały bolid z limitowanej serii GT. Auto pochodzi z 2023 roku i ma zaledwie 5 tys. km przebiegu. To wyjątkowa maszyna, w której moc 5,2-litrowego, wolnossącego silnika V10 została zwiększona do 620 KM. Seria produkcyjna R8 GT była limitowana do 333 sztuk – to egzemplarz o wartości kolekcjonerskiej.

Teraz już wiecie – żeby wejść w posiadanie świeżego, sportowego, dwuosobowego Audi, trzeba przygotować minimum 70 tys. zł, ale radzimy mieć budżet na poziomie przynajmniej 100 tys. zł. Natomiast jeżeli możecie pozwolić sobie na więcej – to, jak widzicie, na rynku aut używanych nie brakuje ofert na kwoty nawet powyżej miliona złotych.
A Ty? Czekasz na nowe, elektryczne Audi, czy wolisz używane, ale spalinowe?
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
Ostatnie artykuły
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę