Zimowe wyjazdy do Francji to zarówno śnieg oraz górskie trasy, jak i bardzo rygorystyczne podejście do przekraczania prędkości. Skrajne naruszenie limitu może tam oznaczać nie tylko wysoki mandat, lecz także konsekwencje karne. W Polsce również szykowane są zmiany dotyczące odpowiedzialności kierowców za najpoważniejsze wykroczenia na drodze.

  • Więzienie za prędkość we Francji to już nie teoria, lecz obowiązujące prawo.
  • Skrajne przekroczenie limitu może oznaczać grzywnę, zakaz jazdy i karę więzienia.
  • W Polsce również szykują się surowsze konsekwencje dla piratów drogowych.

Nowe regulacje wprowadzane w Europie pokazują wyraźny zwrot w podejściu do brawurowej jazdy. Skrajne przekroczenia prędkości coraz częściej traktowane są nie jako zwykłe wykroczenia, lecz jako czyny o charakterze przestępczym. Różnice między krajami są jednak istotne – zarówno pod względem progów odpowiedzialności, jak i zakresu kar.

dokumenty klucze Francja
We Francji zbyt szybka jazda może oznaczać grzywnę sięgającą blisko 16 tys. zł, zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet do trzech miesięcy więzienia. | Zdjęcie: GettyImages

Więzienie za prędkość – nowy typ przestępstwa we Francji

Do niedawna przekroczenie prędkości o co najmniej 50 km/h powyżej obowiązującego limitu we Francji skutkowało głównie wysoką grzywną. Było traktowane jako przestępstwo jedynie w przypadku recydywy. Rosnąca skala takich naruszeń – liczba przypadków wzrosła o 69% w porównaniu z 2017 rokiem – skłoniła jednak ustawodawcę do zaostrzenia przepisów.

Od 29 grudnia 2025 roku przekroczenie prędkości o co najmniej 50 km/h zostało we Francji zakwalifikowane jako przestępstwo. Grozi za nie kara do trzech miesięcy pozbawienia wolności, grzywna do 3750 euro (około 15,8 tys. zł) oraz wpis do rejestru karnego.

Sąd może dodatkowo orzec środki karne, w tym zakaz prowadzenia pojazdów. Celem zmian jest wyraźne wzmocnienie efektu odstraszającego i ograniczenie zachowań, które w sposób oczywisty zagrażają bezpieczeństwu innych uczestników ruchu.

Więzienie za prędkość – zaostrzenie prawa także w Polsce

W Polsce samo przekroczenie prędkości, nawet bardzo wysokie, nadal co do zasady stanowi wykroczenie. Za jazdę o 51-60 km/h powyżej limitu kierowcy grozi mandat w wysokości 1500 zł (3000 zł przy recydywie) oraz 13 punktów karnych. Jeszcze surowsze kary – 2500 zł, a przy recydywie 5000 zł oraz 15 punktów karnych – przewidziano za przekroczenie prędkości o co najmniej 71 km/h.

Sytuacja zmienia się jednak od 29 stycznia 2026 roku. W życie wchodzą przepisy wprowadzające do Kodeksu karnego art. 178d. Zgodnie z nim przestępstwem nie jest sama prędkość, lecz rażące przekroczenie prędkości połączone z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, które naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Za taki czyn sąd będzie mógł orzec karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Dodatkową sankcją ma być zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Oznacza to odejście od automatycznego progu prędkości na rzecz oceny realnego zagrożenia, jakie stwarza zachowanie kierowcy.

pomiar prędkości policja miernik laserowy
We Francji więzienie za prędkość grozi już za skrajne przekroczenie limitu, a podobny kierunek zmian widać także w polskich przepisach. | Zdjęcie: policja.pl

50+ także poza obszarem zabudowanym

Zmianom ulegają również zasady czasowego zatrzymywania prawa jazdy. Dotychczas dokument był odbierany na 3 miesiące wyłącznie za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym. Od 3 marca 2026 roku sankcja ta obejmie także drogi poza obszarem zabudowanym – ale tylko jednojezdniowe, dwukierunkowe.

Zmieniają się również konsekwencje jazdy mimo zatrzymania prawa jazdy. Zamiast wydłużania okresu sankcji do sześciu miesięcy starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień. Dodatkowo przez 5 lat taka osoba nie będzie mogła ponownie uzyskać prawa jazdy.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również