Wojna o grafit nabiera rozpędu: firmy samochodowe ścigają się ze sobą w celu zabezpieczenia złóż

Maciej Struk

Popyt na akumulatory dla elektryków po raz pierwszy w historii przewyższył inne gałęzie przemysłu. W związku z tym firmy samochodowe, jak Tesla czy Mercedes, rozpoczęły wyścig w celu zabezpieczenia dostaw grafitu spoza terenu Chin – donosi Reuters.
Do tej pory głównym zastosowaniem grafitu był przemysł stalowy. Teraz się to zmieniło, a wraz z rozwojem elektromobilności – jego wykorzystanie w akumulatorach samochodów na prąd jeszcze wzrośnie. Szacuje się, że do 2030 roku sprzedaż elektryków zwiększy się na świecie aż trzykrotnie.
To sprawi, że niedobory grafitu w nadchodzących latach staną się coraz większe. W 2030 rok mogą wynieść nawet 777 000 ton. Aby temu zapobiec, niezbędne jest aż… 12 mld dolarów inwestycji w grafit. Zgodnie z raportem Benchmark Mineral Intelligence (BMI) do 2035 roku należałoby uruchomić 97 nowych kopalń!
Obecnie Chiny wytwarzają 61% światowego grafitu naturalnego oraz 98% materiału już przetworzonego. Jest on niezbędny do produkcji anod.
Grafit: ogromne zapotrzebowanie
Średnio każdy pojazd elektryczny potrzebuje od 50 do 100 kg grafitu. Wykorzystuje się go w ujemnych elektrodach akumulatora (TUTAJ dowiesz się, jak działa auto na prąd).
Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Europa chcą zmniejszyć swoje uzależnienie od surowców krytycznych z Chin. Z tego powodu obecnie trwa wyścig w celu zdobycia nowych producentów grafitu. Na ich celowniku są m.in. Madagaskar oraz Mozambik.
„Producenci samochodów są w trudnej sytuacji, ponieważ nie inwestowano w zachodni grafit” – twierdzi Mark Thompson, założyciel i dyrektor zarządzający australijskiej firmy Talga Group Ltd ( TLG.AX), która planuje rozpoczęcie produkcji grafitu w przyszłym roku w Szwecji.

Grupa Talga stara się zaopatrywać producentów samochodów, takich jak Tesla, Toyota i Ford, a także wytwórców akumulatorów. Wśród nich jest m.in. szwedzki Northvolt. Talga podpisała już niewiążące umowy na dostawy z dwoma europejskimi producentami akumulatorów. Są to firmy mające powiązania z Mercedesem, Stellantisem i Renault.
Zgodnie ze słowami przedstawiciela Mercedesa, obecnie dywersyfikuje on źródła pozyskiwania surowców do produkcji baterii. Jednym z nich jest grafit, a rozmowy na jego temat są prowadzone z dostawcami od dłuższego czasu (TUTAJ przeczytasz o zaostrzeniu norm produkcji baterii).
Dominacja Chin ma się zmniejszyć
Obecnie wszystkie firmy samochodowe starają się zabezpieczać minerały niezbędne do produkcji baterii już na poziomie ich wydobycia. W tym aspekcie przoduje Tesla. Amerykanie mają już podpisane umowy z firmą Syrah Resources, prowadzącą kopalnię w Mozambiku czy z Magnis Energy Technologies.
Choć Syrah obecnie buduje w USA zakład do przetwarzania grafitu, dominacja Chin w tej kwestii jest bezwzględna. Według BMI do 2032 roku będą one kontrolować 79% produkcji przetwarzanego grafitu. W 2022 roku było to aż 100%.
Ale ma się to zmienić, o co dbają właśnie ustawodawcy. W przypadku Stanów Zjednoczonych chcą oni, aby wysoki procent komponentów do baterii był wytwarzany na miejscu lub w krajach, z którymi USA ma podpisaną umowę o wolnym handlu.
Z kolei Unia Europejska zaproponowała wprowadzenie nowych przepisów. Mają one na celu zmniejszenie do 2030 roku zależności od jednego kraju w zakresie dowolnego kluczowego surowca do 65% (TUTAJ poznasz zasady jazdy autem na prąd).
Grafit naturalny: przewaga nad syntetycznym
Zachodnie koncerny motoryzacyjne koncentrują się na umowach z kopalniami grafitu nie bez powodu. Otóż wytwarzanie anod z naturalnego minerału jest o około 55% mniej emisyjne niż w przypadku grafitu syntetycznego, powstającego z produktów ropopochodnych. Co więcej, anody z naturalnego grafitu są zazwyczaj tańsze i pozytywnie wpływają m.in. na pojemność ogniw, zapewniając w ten sposób wyższy zasięg.

Kolejnym składnikiem anody jest krzem, który umożliwia pojazdowi elektrycznemu przejechanie większej odległości przed ponownym naładowaniem. Obecnie maksymalna ilość krzemu dodawanego do akumulatorów wynosi około 10%, ponieważ materiał ten rozszerza się podczas użytkowania i może przez to dochodzić do degradacji baterii.
Firmy pracują nad technologią, która pozwoliłaby na większe wykorzystanie krzemu. Jeśli się to powiedzie, grafit może nie być potrzebny w tak dużych ilościach jak obecnie.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce

Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja

Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok

Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie

Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy

Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
Ostatnie artykuły
- Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce
- Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja
- Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok
- Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
- Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
- Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?
- Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa